Ogłoszenie

Witam na forum Wróżby Online Jest to była strona wrozby.mojeforum.net

#1 2013-12-28 17:54:28

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

AUTORZY

JOSE SILVA jest samoukiem i uznanym badaczem prowadzącym doświadczenia związane ze sposobami leczenia i wpływem stanu umysłu na zdrowie, zwłaszcza na procesy samouzdrawiania i gojenia. Dziedzina ta nosi nazwę neuropsycho-immunologii. Dociekania Silvy wykraczają daleko poza ramy nauki konwencjonalnej. Próby zbadania zakresu możliwości umysłu człowieka doprowadziły go do odkrycia prawidłowości, które dopiero teraz zaczynają znajdować potwierdzenie w pracach i doświadczeniach laboratoryjnych.

Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY" prezentuje wyniki odkryć w dziedzinie samoleczenia i utrzymania dobrego stanu zdrowia.

Dr ROBERT B. STONE jest autorem i współautorem ponad 70 różnego rodzaju poradników. Jako dyplomowany wykładowca metody Silvy, dwukrotnie objechał świat, wygłaszając wykłady na temat wykorzystania potencjału ludzkiego umysłu.

Spopularyzował metodę Silvy w Japonii, Nowej Zelandii i Tajlandii. Jest członkiem Nowojorskiej Akademii Nauk oraz światowej organizacji skupiającej osoby z wysokim ilorazem inteligencji - MENSA.

PRZEDMOWA
Nie musimy spędzać życia chorując.

Nie musimy umierać z powodu złego stanu zdrowia.

Zdrowie jest naturalnym stanem człowieka.

Mamy prawo do życia w doskonałym zdrowiu aż do dnia naszej naturalnej śmierci.

W swej fascynującej książce JOSE SILVA przedstawia wyniki pionierskich, rozpoczętych w 1944 r., badań z dziedziny przyczyn psychosomatycznych oraz leczenia chorób.

Przytacza liczne zdarzenia z życia ludzi, którzy przez wiele lat cierpieli z powodu poważnych schorzeń i dolegliwości, lecz byli w stanie wyleczyć się sami, wykorzystując siły własnego umysłu.

Książka zawiera opisy wielu autentycznych przypadków usuwania obrażeń doznanych na skutek nieszczęśliwych wypadków przy użyciu technik metody Silvy.

Najistotniejsze jest to, że w książce podano nie tylko sposoby zapobiegania chorobom, lecz także nieszczęśliwym wypadkom dzięki stosowaniu odpowiednich technik. Wyjaśniono, jak można prowadzić zdrowe, bezpieczne i szczęśliwe życie oraz jak udzielać skutecznej pomocy naszym najbliższym.

Czy jest to możliwe?

Od 1966 r. miliony ludzi w 76 krajach świata (Wg danych z 1993 r. metoda SILVY jest wykładana w 94 krajach) nauczyły się stosowania unikalnej techniki zwanej "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY", związanej z rozwojem zdolności umysłu ludzkiego oraz kontrolowania stresu.

Książka, którą Państwo otrzymujecie, może zmienić również Wasze życie, jeżeli przeczytacie "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY" i przyswoicie sobie, krok po kroku, zawarte w niej ćwiczenia. Wyniki sesji metody Silvy bardzo szybko przekonają Was o skuteczności programu i -jak wielu innych ludzi - sami zadacie sobie pytanie - dlaczego wszyscy go nie stosują?

Mamy nadzieję, że taki dzień kiedyś nadejdzie!

Już dzisiaj możecie rozpocząć stosowanie technik uzdrawiania, które Warn i Waszym najbliższym mogą przynieść szczęśliwsze i zdrowsze życie.

WYDAWCY

OD TŁUMACZA


Często przychodzą takie chwile, kiedy człowiek zastanawia się nad tym, co mógłby osiągnąć w życiu, gdyby rzeczywiście chciał. Jakie są granice naszych możliwości? Będąc ponad dwadzieścia lat trenerem szermierki często spotykałem się z zawodnikami o niezwykłym talencie, którzy jednak sami byli swoimi najgorszymi wrogami i nie potrafili wykorzystać nawet części tego, czym obdarzyła ich natura. Innym razem patrzyłem na niezdarne ruchy niektórych zawodników i myślałem:"Z niego na pewno nic nie będzie!" - mimo to, ci właśnie osiągali sukcesy międzynarodowe. Nie tylko dzięki ogromnej pracy czy doskonałości technicznej. Ujawniało się u nich wewnętrzne programowanie, coś, co było dla mnie nie do końca zrozumiałe. Wyczuwałem intuicyjnie, że jest to wewnętrzny system przekonań.

Książka Jose Silvy i Roberta Stone'a opisuje m.in. system przekonań.

Niektórzy ludzie są przekonam, że wszystkie opowieści o "sile wiary", "leczeniu umysłem" itp., to całkowita bzdura. Takie jest ich przekonanie, tak są przez życie "zaprogramowani" i, być może, jest im z tym dobrze - jeżeli ich życie jest szczęśliwe i harmonijne. Inni uważają, że "świat nie jest jeszcze całkowicie odkryty", a tajemnice naszego umysłu są właśnie częścią tego, co czeka na swojego Kolumba.

Jako instruktor metody samokontroli umysłu Silvy udowodniłem sam sobie, że to, co w moim naukowo-realistycznym podejściu do życia uważałem za niemożliwe, było tylko kwestią zmiany przekonania, kwestią wiary tak, jak kwestią wiary jest wynik w zawodach sportowych, otrzymanie pracy, sukces w interesach, w twórczości, harmonia w małżeństwie, przyjaźń, itp.

Kwestią wiary jest też nauczenie się opisanych w książce technik pomagania sobie i innym w dziedzinie zdrowia. Nie mamy na myśli, oczywiście, przeniesienia lekarzy na emeryturę. Opisane techniki nie mają na celu zastąpienia kontaktu z lekarzem ani odrzucenia konwencjonalnej medycyny. Umożliwiają wzięcie większej odpowiedzialności za własne zdrowie, aby pacjent nie traktował lekarza jak mechanika z warsztatu samochodowego:

- "Panie doktorze. Pan mi zajrzy pod maskę, coś tam się zepsuło...!" Nie chodzi o to, aby lekarz wymienił nam zepsutą część na nową, abyśmy po tej naprawie mogli spokojnie powrócić do tego samego trybu życia, który spowodował usterkę. Rzecz w tym, abyśmy potrafili pomóc lekarzowi w tej "naprawie", umieli zanalizować przyczyny problemu i tak jeździć" po świecie, aby ten problem już się nie powtórzył.

Książka Jose Silvy i Roberta Stone'a uczy technik, które pozwalają na takie współuczestnictwo. Wykonywanie opisanych ćwiczeń pozwoli Czytelnikowi nie tylko na rozwinięcie swoich umiejętności wizualizacji i wyobraźni, ale również na wykorzystanie tych umiejętności dla lepszego rozwiązywania problemów związanych z własnym zdrowiem oraz na pomaganie innym w usuwaniu podobnych problemów. Nie jest to poradnik "Wylecz się sam". Jest to książka, która uczy jak włączyć nasz umysł w procesy związane z utrzymaniem i poprawą własnego zdrowia, która pomaga nam w odkryciu zawartych w nim ogromnych - i jakże często nie wykorzystanych - możliwości.

Czytelnikom, którzy zechcą dowiedzieć się o związanych z tym tematem badaniach naukowych oraz o ich praktycznym zastosowaniu w dziedzinie medycyny psychosomatycznej, polecam lekturę (dostępną na rynku polskim) pozycji: "Tryumf życia" drą Carla Simontona, uważanego za prekursora psychoonkologii w USA, "Zwyciężyć chorobę" napisanej przez ucznia C. Simontona - dra Mariusza Wirgę, "ABC twoich emocji" dr Marie Maultsby, w której autor w bardzo prosty i jasny sposób objaśnia zależności pomiędzy naszym myśleniem, emocjami i postępowaniem (jest to doskonałe uzupełnienie ćwiczeń opisanych w książce Jose Silvy i Roberta Stone'a oraz "Miłość, medycyna i cuda" drą Bernie Sielgel'a). Warto również sięgnąć do innych książek na ten temat dostępnych obecnie w języku polskim. Czytając "Samouzdrawianie" należy pamiętać, że nie jest to książka mająca zastąpić stosowanie konwencjonalnych terapii medycznych. Może ona jedynie je uzupełnić, dać szansę na szybsze wyzdrowienie lub nawet pomóc tam, gdzie współczesna medycyna jest jeszcze bezsilna. Może dać szansę - nie gwarantuje.

Autorzy używają bardzo często specyficznych określeń opisujących metodę Silvy. Oto objaśnienia niektórych, najczęściej używanych wyrażeń.
Poziom alfa

Jest to stan rozluźnienia, podczas którego dominująca częstotliwość fal mózgowych mierzona elektroencefalografem waha się w granicach pomiędzy 8-14 cykli na sekundę. Osoba nie wyćwiczona w kontrolowaniu stanu rozluźnienia osiąga taki stan na krótko przed zaśnięciem lub po obudzeniu się, w czasie żarliwej modlitwy oraz w czasie stanu tzw. "snu na jawie", czyli rozproszenia wzroku. Stan ten pomaga w synchronizacji prawej i lewej półkuli mózgowej, co z kolei sprzyja powstawaniu twórczych pomysłów, poprawie pamięci itp. W czasie kursów metody Silvy lub podczas wykonywania ćwiczeń opisanych w książce. Czytelnicy uczą się wprowadzać na "poziom alfa" (w stan alfa) i stosować go do lepszego rozwiązywania problemów, w tym wypadku, problemów związanych ze zdrowiem.
Lewa i prawa półkula mózgowa

Mózg składa się z dwóch półkul: prawej i lewej. U większości osób (także u leworęcznych) lewa półkula jest odpowiedzialna za myślenie logiczne, analityczne, racjonalne, matematyczne, liniowe, za procesy werbalne. Lewa półkula "widzi drzewo zamiast lasu". To ona "wiedziała", że człowiek nie może polecieć na Księżyc, ani przebiec jednej mili w czasie poniżej czterech minut.

Prawa półkula, to myślenie całościowe (holistyczne), intuicyjne, synteza, wizualizacja i wyobraźnia, skojarzenia, symbole, praca obrazami. To ona "widzi las, zamiast pojedynczych drzew". Naukowcy odkryli, że uznani w świecie geniusze korzystają w czasie procesów myślenia zarówno z logiki lewej, jak i z wyobraźni prawej półkuli.
Świadomość wewnętrzna i poziom subiektywny

Jest ona rozumiana jako stan, który człowiek osiąga na ogół z zamkniętymi oczami, po wprowadzeniu się w stan rozluźnienia (przy zwolnieniu częstotliwości fal mózgowych do około 10 cykli na sekundę), bez zapadania w sen. Stan ten sprzyja tworzeniu obrazów umysłowych i pozwala na intuicyjne otrzymywanie informacji. Świadomość wewnętrzna jest również określana jako poziom subiektywny. Jeżeli widzimy jakiś przedmiot, używając naszego wzroku, widzimy go na poziomie obiektywnym. W momencie, gdy zamkniemy oczy i wyobrazimy sobie ten sam przedmiot widzimy go na poziomie subiektywnym, ponieważ w tej chwili istnieje on tylko w naszej subiektywnej wyobraźni.
Zdolności intuicyjne

Wszyscy znamy popularną definicję intuicji. Jest to uczucie znane prawdopodobnie każdemu człowiekowi, to coś w rodzaju "głosu wewnętrznego" nakazującego lub odradzającego wykonanie jakiejś czynności lub podjęcia jakiegoś działania. W metodzie Silvy intuicja ma jednak o wiele szersze znaczenie. Intuicyjne otrzymywanie informacji (lub funkcjonowanie intuicyjne) może być związane zarówno z prekognicją, telepatią, jak z jasnowidzeniem.
Prekognicja

Jest to stan, w którym człowiek dysponuje wiedzą na temat czegoś, co ma się wydarzyć w przyszłości, a nie ma obecnie żadnych informacji, na podstawie których mógłby ten stan rzeczy przewidzieć. Jose Silva uważa, że można użyć prekognicji na przykład do uniknięcia nieszczęśliwych wypadków. Kierowca samochodu obdarzony prekognicją może ominąć niebezpieczną trasę lub zmienić czas wyjazdu. Jest to umiejętność przeniknięcia w myśli czasu i przestrzeni.
Telepatia

Jest to stan, w którym człowiek zna coś obecnie istniejącego, co jest znane jakiejś innej żyjącej osobie, ale nie może o tym wiedzieć dzięki swoim zmysłom albo wyprowadzić wniosków z innych dostępnych informacji. Innymi słowy, jest to umiejętność komunikowania się z umysłami innych osób bez używania naszych pięciu zmysłów. Np. rozwiązywanie konfliktów międzyludzkich lub wykrywanie przestępstw może odbywać się na zasadzie telepatii. Nazywane jest to również komunikacją subiektywną.
Jasnowidzenie

Jest to stan, w którym człowiek zna coś obecnie istniejącego, co nie jest znane nikomu, ale nie może o tym wiedzieć dzięki swoim zmysłom albo wyprowadzić wniosków z innych dostępnych informacji. Np. umiejętność intuicyjnego odkrywania położenia zasobów energetycznych, pokładów ropy naftowej itp., określanie jakości i rozmiarów takich pokładów wiązałoby się z umiejętnościami jasnowidzenia.
Rozszerzone zakresy umysłu

Zdaniem psychologów, człowiek wykorzystuje od 2 do 10% swojego potencjału mózgowego. Mówiąc o rozszerzonych zakresach umysłu, Jose Silva ma na myśli wykorzystywanie zarówno lewej, jak i prawej półkuli mózgowej, a co iż. tym idzie, efektywniejsze rozwiązywanie problemów na podstawie analizy logicznej oraz na podstawie informacji otrzymanych intuicyjnie. Jest to wprowadzanie do świadomości informacji znajdujących się dotychczas w strefie podświadomej.

ANDRZEJ WÓJCIKIEWICZ

Offline

 

#2 2013-12-28 17:54:48

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

WSTĘP

WSTĘP

Mężczyzna siedzący w wygodnym fotelu zamyka oczy i wykonuje trzy głębokie oddechy. Ktoś patrzący z boku może nie zdawać sobie sprawy, że podczas pierwszego wydechu wyobraża on sobie trzykrotnie liczbę trzy, w czasie drugiego trzykrotnie liczbę dwa, a podczas trzeciego trzykrotnie wyobrażana jest liczba jeden. Obserwator nie wie również, że człowiek ten liczył od dziesięciu do jednego, po czym wyobraził sobie scenę własnego leczenia.

Obserwator, który mógłby zajrzeć do wnętrza umysłu mężczyzny, mógłby stwierdzić, że wyobraża on sobie wcieranie wyimaginowanej maści w swe prawe ramię poniżej łokcia, w miejsce, w którym czuje ból. Następnie mężczyzna wyobraża sobie swoją rękę jako zdrową i sprawną. Po chwili zakończy swoje ćwiczenia umysłowe i otworzy oczy. Za parę godzin pójdzie na kort, aby zagrać partię tenisa i łokieć nie będzie go już bolał.

Mężczyzna jest absolwentem kursu samokontroli umysłu metodą Silvy. Przeszedł trening pozwalający na wprowadzenie się w stan świadomości, który pozwala kierować umysłem w stopniu umożliwiającym wpływanie na funkcje własnego ciała.

Pan N. L. cierpiał na artretyzm w stawach palców dłoni, przeszkadzający mu w wykonywaniu zawodu kreślarza - architekta. Od czasu do czasu odprężał się i wyobrażał sobie artretyzm w postaci proszku pokrywającego zgrubienia w stawach palców. Następnie pozbywał się go, czyszcząc staw wyobrażonym odkurzaczem. Potem widział w wyobraźni palce wolne od zgrubień a siebie samego pracującego bez bólu w palcach przy stole kreślarskim. N.L. powtarzał to ćwiczenie codziennie, spędzając trzy minuty na wyobrażaniu sobie, że dolegliwość została usunięta, a on sam cieszy się doskonałym zdrowiem.

Po tygodniu jego trzyminutowe, codzienne ćwiczenia zaczęły przynosić wyniki. Zgrubienia w stawach najwidoczniej się zmniejszały. Po trzech tygodniach uwolnił się od dolegliwości artretycznych.

Pan R. S. cierpiał na bóle w klatce piersiowej. Jego domowy lekarz postawił diagnozę angina pectoris. Wyjaśnił również, że jest to wynikiem stwardnienia arterii, w których wytworzyły się złogi utrudniające przepływ krwi do serca. Lekarz zalecił przejście na niskotłuszczową dietę o małej zawartości cholesterolu, dużej błonnika oraz wykonywanie ćwiczeń o niewielkiej intensywności, takich jak spacery i pływanie. R.S. zastosował się do poleceń dotyczących diety i ćwiczeń, ale dodał jeszcze jeden element: programowanie. Polegało oao na wprowadzaniu się w stan odprężenia oraz wyobrażeniu sobie najpierw częściowo zablokowanych arterii, a następnie "przeczyszczeniu" ich w wyobraźni za pomocą wyobrażonej szczotki do czyszczenia wnętrza rur kanalizacyjnych. Za każdym razem ostateczny obraz przedstawiał arterie wolne od wszelkich złogów. Pan R.S. wykonywał ćwiczenia wizualizacyjne codziennie i po miesiącu zauważył wyraźne zmniejszenie częstotliwości występowania bólu w klatce piersiowej. Po dwóch miesiącach bóle całkowicie ustąpiły i już nie powróciły, mimo że od tego czasu minęło kilka lat.

Pani M.W. wiele lat cierpiała na bardzo poważne dolegliwości podczas menstruacji. Rozpoczęła program, polegający na "rozmowie" ze swoim ciałem i wyobrażeniu samej siebie przez dwie minuty dziennie bez bólów menstruacyjnych. Program ten rozpoczynała na tydzień przed rozpoczęciem okresu. Po kilku sesjach oceniła, że w czasie okresu intensywność bólu zmalała o około 50%. W wyniku dłuższej praktyki bóle te zostały zredukowane do minimum.
JEST TAKI SPOSÓB

- Gdybyś znał sposób pozbycia się bólu i dolegliwości, czy zastosowałbyś go w praktyce?

- Gdybyś znał sposób użycia własnego umysłu, by zasnąć, czy sięgnąłbyś po proszek nasenny?

- Gdybyś znał sposób na poprawę stanu swojego zdrowia i zdrowia przyjaciół, gdybyś mógł pomóc sobie i innym nawet w najbardziej nagłych przypadkach, czy zawahałbyś się przed jego zastosowaniem?

Medycyna rozpoczyna zaznajamiać się z faktem, że ludzki umysł jest zaangażowany w proces powstawania choroby, jak również w proces poprawy stanu zdrowia. Metoda Silvy już od wielu lat wykorzystuje z ogromnym powodzeniem bardzo proste techniki kontroli umysłu do zapobiegania chorobom.

Dr Carl Simonton, lekarz onkolog z Travis Air Force Base w Kalifornii, przystosował część metody Silvy do leczenia raka u swoich pacjentów. Spowodowało to znaczący wzrost przypadków całkowitej remisji. Dr Simonton przeszedł kurs metody Silvy pod nazwą Mind Dynamics. Potem przeszedł kurs metody Silvy dla zaawansowanych. Stało się to podstawą do stworzenia własnej metody, dostosowanej do potrzeb pacjentów chorych na raka, znanej obecnie pod nazwą metody Simontona.

Niezależnie od tego dr Dean Ornish z Akademii Medycznej w Harvardzie stworzył metodę relaksacji i wizualizacji dla pacjentów z problemami kardiologicznymi. Metodę tą, połączoną z dietą i ćwiczeniami fizycznymi z powodzeniem sprawdził w postaci kontrolowanych badań naukowych. W ich wyniku stwierdził, że większość pacjentów z grupy eksperymentalnej odczuła znaczne zmniejszenie bólów w klatce piersiowej, spowodowanych schorzeniem serca, wielu pacjentów pozbyło się tych bólów całkowicie.

Obecnie coraz bardziej popularne staje się stosowanie relaksacji i wizualizacji w pracy ze śmiertelnie chorymi pacjentami. Metody te stosowane są przez służbę zdrowia w Stanach Zjednoczonych z powodu niezaprzeczalnie pozytywnych efektów. W roku 1983 został opublikowany w miesięczniku "Time" obszerny artykuł opisujący metodę Simontona. W artykule zacytowano wypowiedź dr Sanforda Cohena, psychiatry z Uniwersytetu w Bostonie: "Pomimo iż wydaje się to dość niewiarygodne, technika ta pomogła znacznej liczbie śmiertelnie chorych pacjentów przeżyć okres wykraczający poza wszelkie prognozy i oczekiwania". Od czasu, kiedy dr Simonton zapoznał się z metodą Silvy i włączył jej część do swego światowej sławy programu, setki lekarzy i tysiące pielęgniarek przeszkolono w tej dziedzinie.

W roku 1973 astronauta Edgar Mitchell założył Instytut Nauk Intelektualnych (Noetic). Placówka ta została przeznaczona do badań nad "poszerzaniem wiedzy na temat natury i potencjału umysłu oraz świadomości człowieka, jak również zastosowaniem tej wiedzy do poprawy stanu ludzkości oraz jakości życia na naszej planecie". Obecnie, jak wynika z raportu tego Instytutu, teorie które kiedyś wydawały się bardzo odległe od rzeczywistości, zyskują generalną akceptację w kołach lekarskich. Oto główne punkty tego raportu:

1. Każdy człowiek ma wrodzone możliwości kontrolowania własnych procesów fizjologicznych w znacznie większym stopniu, niż do tej pory przypuszczano.

2. W procesie zdrowienia zaangażowane są zawsze umysł i ciało człowieka, jak również to, co wielu ludzi nazywa "siłą ducha".

3. Negatywne emocje mogą powodować negatywne skutki psychofizjologiczne.

4. Pozytywne emocje mogą powodować pozytywne skutki psychofizjologiczne.

5. Umysł stosuje wiele dróg komunikowania się z cielesnymi procesami wewnętrznymi. Niektóre z nich są w stanie "przeważyć szalę" na rzecz uzdrowienia.

Zmiana klimatu wokół omawianych metod zapoczątkowana została pod koniec lat sześćdziesiątych, gdy zorganizowano pierwsze otwarte kursy metody Silvy. Akceptacja faktu, że tworzenie pozytywnych wyobrażeń może mieć konkretny i pozytywny wpływ na wyniki leczenia, powoli zastępowała królujące do tej pory, czysto mechanistyczne podejście do leczenia, tak charakterystyczne dla medycyny allopatycznej.

Obecnie zawodnicy niemal każdej dyscypliny sportu, zaczynają coraz szerzej stosować metodę wizualizacji w celu podwyższania własnych umiejętności technicznych i taktycznych, jako jednej z metod treningowych. Bardzo często amatorscy gracze w golfa, przed pierwszym uderzeniem piłki skupiają swoją uwagę na naturalnych przeszkodach terenu golfowego, takich jak na przykład: jeziorko po lewej strome lub zalesione tereny po prawej. Tego rodzaju koncentracja uwagi jest programowaniem słabego, źle wymierzonego, uderzenia. Natomiast zawodowi gracze widzą w wyobraźni jedynie chorągiewkę i dołek w ziemi, programując w ten sposób prawidłowe uderzenie wymierzone w odpowiednim kierunku.

Obraz, który tworzymy w wyobraźni powoduje widoczne skutki w naszym ciele. Obrazy pozytywne przynoszą pożądane przez nas wyniki. Obrazy negatywne przynoszą skutki niepożądane.

Udowodnienie faktu, że ludzki umysł może spowodować chorobę lub z niej wyleczyć jest prawdopodobnie, jednym z najważniejszych odkryć XX wieku.

Coraz więcej ludzi zaczyna rozumieć, że w momencie zmiany nastawienia psychicznego odpowiednie zmiany następują również w ludzkim organizmie. Mając taką wiedzę człowiek może używać własnego umysłu w taki sposób, aby zachować swój organizm w stanie doskonałego zdrowia, system immunologiczny funkcjonujący doskonale i utrzymać wysoki poziom energii.

Właściwości umysłu mogą być użyte w celu pozbycia się drobnych kłopotów zdrowotnych takich jak: zaziębienia, bóle głowy, czy dolegliwości i bólów o charakterze przewlekłym. Mogą być też użyte do leczenia tak poważnych chorób jak rak, jeżeli wiemy jak je należy wykorzystać. W takim wypadku konieczne jest, oczywiście, współdziałanie z lekarzem specjalistą. Możliwe jest również użycie właściwości naszego umysłu do udzielenia pomocy ludziom, którzy jej potrzebują - na odległość i bez ich wiedzy.

Brzmi to nieprawdopodobnie? Są to jednak fakty sprawdzone naukowo! Nauka potwierdza już teraz, że nasz umysł jest w stanie dokonać projekcji pewnych form energii i powodować zmiany w materii. Niedawno, w laboratorium w Teksasie, uczestnicy doświadczeń mogli zwiększać lub zmniejszać przewodnictwo elektryczne skóry u osób, znajdujących się w innym pomieszczeniu, w odległości ponad 20 metrów. W dodatku byli to zwyczajni, reprezentujący różne zawody ludzie, a nie osoby specjalnie wytrenowane.

W laboratorium Fundacji Backstera w San Diego, w Kalifornii, badacze zademonstrowali (w obecności współautora książki - Roberta Stone), że myśl ludzka może spowodować zmiany wewnątrzkomórkowe u człowieka znajdującego się w przeciwległym kącie pokoju.

Doświadczenia takie dowodzą, że ty i twoi przyjaciele możecie żyć dłużej, szczęśliwiej i zdrowiej, jeżeli wiecie w jaki sposób możecie kierować własnymi umysłami.

Można się tego nauczyć właśnie z tej książki. Miliony absolwentów kursów metody Silvy w 102 krajach świata są w stanie zaangażować własne umysły nie tylko w utrzymanie czy poprawę stanu własnego zdrowia, ale również w kontrolę intuicji, poprawę poziomu inteligencji oraz zwiększenie zdolności twórczej i umiejętności rozwiązywania problemów. W tej książce znajdziecie wszystkie informacje, które mogą być potrzebne do praktycznego zastosowania metody Silvy w celu poprawy własnego zdrowia oraz udzielenia pomocy rodzinie i przyjaciołom.
UMYSŁ JEST JAK BIOKOMPUTER, KTÓRY KIERUJE CIAŁEM

Metoda Silvy uczy sposobu wykorzystania ukrytych w mózgu, cybernetycznych lub podobnych do komputera, możliwości w celu osiągnięcia lepszego zdrowia i sprawniejszego funkcjonowania umysłu. Książka wyjaśnia jak pokierować umysłem, aby nie powodował stanów chorobowych. Przedstawia sposoby usuwania problemów związanych ze zdrowiem i współdziałania z lekarzem.

Nie każdy z nas uświadamia sobie, że człowiek uczy się jak zachorować" już w bardzo młodym wieku. Umysł dziecka jest programowany przez użycie następującego zwrotu: "Nie wychodź na dwór z mokrą głową, bo się zaziębisz". Neurony mózgu akceptują ten program jako instrukcję i rozkaz do wykonania. W ten sposób użycie tego zwrotu staje się samospełniającą się przepowiednią.

Kiedy ktoś z naszego otoczenia choruje, często zdarza się, że wyobrażamy sobie, że to my chorujemy. Takie martwienie się też jest programowaniem. Obrazy, które tworzymy w naszym umyśle funkcjonują jak rozkaz, który należy wykonywać. Nasze myśli i słowa stają się programowaniem. Negatywne myśli i wyrażanie negatywnych uczuć stają się negatywnym, niepożądanym programowaniem. Z kolei, pozytywne myśli i wyrażanie pozytywnych uczuć są programowaniem właściwym i pożądanym. Programowanie negatywne pociąga za sobą nieszczęścia, niepowodzenia i choroby. Pozytywne programowanie objawia się w postaci szczęścia, sukcesów w życiu i dobrego zdrowia.

Człowiek zaprogramowany do myślenia negatywnego, ciągle powiela te same negatywne wzory postępowania, które prowadzą do tych samych negatywnych wyników. Bez zmiany programowania niczego nie można zmienić. Dlatego właśnie tylu ludzi zapełnia sale szpitali, mimo, że chcą być zdrowi. Potrzebna im jest, po prostu, zmiana sposobu myślenia, przeprogramowanie ich biokomputera.

Zmiana sposobu programowania naszego umysłu wymaga często długiej i trudnej walki z samym sobą. Niejednokrotnie zdarza się, że ludzie potrafią zmienić się tylko na krótki okres. Bez trwałej zmiany programu, powracają na ogół do starych, utrwalonych nawyków i wzorów zachowań. Przykładem tego może być postanowienie odchudzenia się, czyli zmiany nawyku jedzenia, innymi słowy postanowienie "przejścia na dietę". Tylko niewielu ludzi potrafi na stałe pozostać "na diecie". Gdy porzucają dietę i powracają do zaprogramowanych poprzednio nawyków jedzenia, na ogół odzyskują wszystkie kilogramy, które w czasie diety stracili. W takim wypadku, do uzyskania trwałych wyników, potrzebne jest przeprogramowanie sposobu żywienia. Takie przeprogramowanie jest możliwe poprzez zahamowanie starego, niechcianego programu i zastąpienie go programem nowym, pozytywnym i pożądanym.
TECHNIKI TYPU "FORMUŁA" W METODZIE SILVY

W metodzie Silvy wymiana starych programów na nowe odbywa się dzięki mentalnemu wytworzeniu obrazów w stanie umysłu lub świadomości zwanym stanem alfa (Stanem "alfa" nazywamy taki stan mózgu, w którym częstotliwość impulsów elektrycznych zmniejsza się do siedmiu - czternastu cykli na sekundę, czyli mniej więcej do polowy częstotliwości wytwarzanych w stanie czuwania).

Mózg, w czasie aktywnej, dziennej działalności, wytwarza częstotliwość od czternastu do dwudziestu cykli na sekundę. Stan normalnego czuwania naukowcy nazywają stanem "beta". Częstotliwość impulsów mózgu zmniejsza się wieczorem, gdy kładziemy się i zasypiamy.

Częstotliwość rytmów elektrycznych mózgu mierzona jest elektroencefalografem (EEC). Na przykład, EEC podłączony do osoby usypiającej - pokazuje zmniejszenie częstotliwości fal mózgowych, mniej więcej do dziesięciu cykli, w momencie, gdy zamyka ona oczy i popada w coraz głębszy stan odprężenia. Dziesięć cykli odpowiada stanowi odprężonej sennej świadomości, w którym człowiek zapada w sen. Po zaśnięciu, częstotliwość impulsów mózgowych zmniejsza się jeszcze bardziej. Nieco głębszy sen, charakteryzuje się częstotliwością od czterech do siedmiu cykli na sekundę i nazywa się poziomem theta. Najgłębszy sen jest w czasie, gdy nasz mózg zaczyna wytwarzać częstotliwości poniżej czterech cykli na sekundę. Stan ten nazywa się stanem delta.

Offline

 

#3 2013-12-28 17:55:07

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

KORZYŚCI Z TRENINGU METODY SILVY

Każdy z nas ma pewne, zaprogramowane w mózgu nawyki, które pozwalają na normalne, codzienne funkcjonowanie. Budzimy się rano, ubieramy się, wkładamy buty, myjemy zęby, jedziemy samochodem do pracy - wszystkie te czynności wykonujemy nie myśląc o nich. (Metoda Silvy uczy używania umysłu do uzyskania większej świadomości nad życiem). Po ukończeniu kursu absolwenci mogą świadomie kontrolować następujące sytuacje:

    * zasypiać zgodnie z własną wolą;
    * budzić się bez pomocy budzika;
    * pokonywać uczucie senności;
    * pozbywać się bólu głowy;
    * rozwiązywać problemy za pomocą programowania snów;
    * pozbyć się nałogu palenia papierosów;
    * pozbyć się nadwagi;
    * bez wysiłku zapamiętywać fakty, wykazy i spisy np. różnych przedmiotów;
    * lepiej koncentrować się podczas nauki i łatwiej odtwarzać przeczytany lub usłyszany materiał;
    * znajdować właściwe odpowiedzi w zawiłych sytuacjach;
    * łatwiej osiągać swoje cele;
    * kontrolować ból fizjologiczny;
    * eliminować nieprawidłowości w swoim ciele;
    * pełniej używać prawej i lewej półkuli mózgu;
    * pobudzać zdolności twórcze oraz rozwijać zdolność percepcji;
    * poprawiać stan zdrowia innych osób.


Absolwenci kursu uczą się tych umiejętności dzięki zastosowaniu technik typu formuła. Jest to swoista procedura (najpierw należy zrobić to a następnie tamto), którą należy możliwie dokładnie, w razie potrzeby zastosować. Odtwarzanie to najczęściej odbywa się w stanie alfa.

Ponad osiem milionów słuchaczy w 102 krajach ukończyło podstawowy 32-godzinny kurs metody Silvy. W programie kursu jest ponad dziesięć godzin ćwiczeń praktycznych relaksacji, które uczą rozwiązywania najrozmaitszych problemów, z których część wymieniono wyżej. Kurs składa się z czterech segmentów. Uczestnicy uczą się szybkiego i łatwego osiągania stanu alfa w czasie pierwszych godzin kursu. Stan ten jest wykorzystywany w tej części zarówno do nauki kontroli poziomu energii w organizmie, jak i do rozwiązywania codziennych problemów bez wysiłku i stresu.

W drugiej części kursu uczestnicy uczą się osiągania większej kontroli nad psychologicznymi i fizjologicznymi funkcjami organizmu, które tradycyjnie uważane były za niemożliwe do świadomego kontrolowania. Wykładany jest też sposób pozwalający na poprawę pamięci oraz koncentracji, użytecznej szczególnie w szkole i na studiach. Uczestnicy zapoznają się również ze stosowaniem pierwszej pomocy i z samokontrolą w przypadkach nagłego bólu, kontrolą chronicznego bólu, sposobami pozbywania się nieodpowiednich nawyków oraz używaniem metod kierowania umysłem do rozwiązania problemów.

W trzeciej i czwartej części kursu wprowadzono serię ćwiczeń z zastosowaniem wizualizacji, które pozwalają na ustanowienie tzw. "subiektywnych punktów odniesienia" i umożliwiają uczestnikom świadomą kontrolę funkcji subiektywnych. Oznacza to lepsze wykorzystanie prawej półkuli mózgowej. Lewa półkula mózgu jest zorientowana w kierunku świata fizycznego, prawa zaś - świata duchowego, twórczego. W efekcie nowe, subiektywne punkty odniesienia nasycają prawą półkulę mózgu informacjami lewej półkuli, co pozwala na kontrolę zwiększonego zakresu świadomości, zdolności twórczych oraz zdrowia. Ta faza treningu pozwala uczestnikom na wytworzenie w umyśle obrazu własnego ciała, wyobrażenie zachodzących w nim procesów uzdrawiania, co z kolei prowadzi do szybkiej poprawy zdrowia. W czasie ostatnich godzin kursu uczestnicy przechodzą swoistą i niepodważalną weryfikację swoich zdolności "wyczuwania" na odległość problemów zdrowotnych u nieznanych osób oraz korygowania ich dolegliwości.

dr Robert Stone

Offline

 

#4 2013-12-28 17:55:26

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

JAK KORZYSTAĆ Z PODRĘCZNIKA

Kurs samokontroli umysłu metodą Silvy trwa 32 godziny. Jest rzeczą oczywistą, że aby uzyskać podobne korzyści w trakcie samodzielnych studiów, konieczne jest poświęcenie na to więcej czasu. Jest on potrzebny na czytanie i wykonywanie - krok po kroku - kolejnych ćwiczeń.

Jeżeli będziesz dokładnie i wiernie wykonywać ćwiczenia z części pierwszej, osiągniesz korzyści dostępne dla uczestniczących w kursie "na żywo". Naukę osiągania tych korzyści możesz rozpocząć od zaraz i za mniej więcej sześć tygodni będziesz w stanie zauważyć, że twoje umiejętności w zakresie kontroli umysłu są nieporównywalne z okresem^ poprzedzającym trening.

Aby opanować nowe umiejętności będziesz musiał ćwiczyć przez kilka minut rano, po przebudzeniu. Jest to czas, kiedy człowiek znajduje się w stanie naturalnego odprężenia i wykonywanie ćwiczeń w tym okresie przynosi najlepsze wyniki. W trakcie tych ćwiczeń nauczysz się uzyskiwać stan jeszcze głębszego relaksu oraz osiągać stan alfa. Sam fakt pozostawania w stanie kontrolowanej relaksami przynosi korzyści terapeutyczne. Twoje ciało zacznie odczuwać korzyści od momentu rozpoczęcia ćwiczeń relaksujących.

Później, gdy nauczysz się odprężać szybciej i głębiej, będziesz umiał używać stanu alfa w celu programowania własnego mózgu, tak, jak programuje się komputery. Użyjesz go w celu zmiany i poprawy niepożądanych symptomów fizycznych i korygowania dolegliwości fizycznych.

Jeżeli chcesz, przeczytaj książkę od początku do końca, lecz potem wróć do początku, do opisanych w części pierwszej czterdziestu sesji i przez czterdzieści dni po kolei, przerabiaj jedną sesję dziennie. Pod koniec tego okresu będziesz w stanie przyspieszyć procesy uzdrawiania zarówno u siebie, jak. i u innych osób.

Trening w czasie kursu jest, oczywiście, znacznie skuteczniejszy, niż przy samodzielnej nauce z książki. Na kursie wykładowca pomaga uczestnikom w procesie relaksacji i - czytając na głos długie afirmacje - prowadzi słuchaczy krok po kroku w kierunku pogłębienia tego stanu. W czasie przyswajania materiału z książki czytelnik zmuszony jest czytać je sam i otwierać oczy w czasie relaksacji. Przeszkadza to, oczywiście, do pewnego stopnia, w procesie pogłębiania relaksu. Niemniej jednak, w czasie czterdziestu porannych sesji, będziesz w stanie wyćwiczyć twój stan odprężenia i osiągnąć jego wymaganą głębokość. Potem, będziesz mógł rozpocząć pozytywne programowanie, które pomoże ci w wyeliminowaniu chorób.

Offline

 

#5 2013-12-28 17:55:50

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

CZĘŚĆ I: 40 SESJI DZIENNYCH

Offline

 

#6 2013-12-28 17:56:13

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 1: RELAKS

W kwietniu 1975 roku pan M.B., lat 35, przygotowywał się do operacji w szpitalu w Filadelfii. W górnej części kręgosłupa lekarze odkryli nowotwór, który powodował postępujący od dwóch miesięcy paraliż rąk i nóg. Po zakończeniu operacji, lekarze przekazali mu smutną wiadomość. Ze względu na to, że nowotwór umiejscowiony był bardzo blisko rdzenia kręgowego, usunięcie go okazało się niemożliwe. Nowotwór był złośliwy, w związku z czym, pacjentowi został rok, lub najwyżej dwa lata życia.

W rocznicę operacji M.B. powrócił do szpitala na badanie. Zdumieni lekarze nie znaleźli nic. Nie było nawet śladu po nowotworze. Ten sam lekarz, który poprzednio powiedział, że M.B. jest śmiertelnie chory, bez nadziei na wyzdrowienie, teraz mówił, że on, specjalista onkolog, musiał się pomylić.

Co pan M.B. zrobił przez rok? Stosował techniki samokontroli umysłu metodą Silvy.

O tej metodzie pan M.B. dowiedział się w dziesięć miesięcy po diagnozie i poszedł na kurs. Przed wyznaczonym terminem rocznego badania wykonywał ćwiczenia Silvy tylko przez dwa miesiące.

Głęboką relaksację ćwiczył trzy razy dziennie, po piętnaście minut: pierwszy raz rano - po przebudzeniu, drugi po obiedzie i trzeci wieczorem przed snem. W stan odprężenia wprowadzał się używając techniki relaksacji autogenicznej, rozluźniając najpierw mięśnie głowy, następnie szyi i obręczy barkowej, potem ramion i kolejno pozostałych części dała, aż do palców stóp. Po osiągnięciu stanu relaksu M.B. wyobrażał sobie własne ciało i nowotwór, który coraz bardziej się zmniejsza. W czasie każdej sesji wyobrażał sobie, że guz jest mniejszy, niż był poprzednim razem. Wyobrażał sobie również swój system immunologiczny - białe ciałka krwi - które atakowały, separowały i eliminowały komórki rakowe. Powtarzał w myśli, że komórki rakowe są wydalane z organizmu podczas każdej wizyty w ubikacji. Za każdym razem, gdy znajdował się w stanie relaksu, M.B. powtarzał następujące pozytywne stwierdzenie: "Codziennie, pod każdym względem czuję się coraz lepiej, lepiej i lepiej."

Gdy pan M. B. zaczął opowiadać historię ćwiczeń umysłowych swojemu lekarzowi, ten wyszedł po prostu z pokoju. Tego rodzaju postępowanie było mu całkowicie obce. Lekarze rzadko są w stanie zaakceptować, że człowiek może zdobyć umiejętności ukierunkowania umysłu w celu usunięcia choroby z organizmu. Ta współzależność nie jest wykładana w szkołach medycznych. Jeszcze nie.

Z tych powodów, aby uchronić absolwentów kursu metody Silvy przed ośmieszeniem w ich własnych środowiskach - w wielu przytoczonych w tej książce przykładach samouzdrowienia używamy jedynie inicjałów. Mimo to, często otrzymujemy pisemne sprawozdania od absolwentów, którzy tak bardzo chcą podzielić się swoimi sukcesami w tej dziedzinie, że pozwalają nam podać ich pełne imię i nazwisko. W wielu wypadkach, sprawozdania takie potwierdzone są przez świadków i notariusza. Wtedy, oczywiście, chętnie używamy w opisywanych przypadkach pełnych danych osoby zainteresowanej.
ZWIĘKSZENIE AKTYWNOŚCI UMYSŁU

Z powyższego wynika, że metoda Silvy opiera się na relaksacji. Jednak relaksacja, której uczymy nie jest odprężeniem biernym. Nauczysz się aktywnego rozluźnienia. Osiąganie stanu relaksu oraz używanie go do specyficznych celów, jest procesem aktywnym. Dzięki użyciu umysłu, do relaksacji oraz wytworzeniu w nim pozytywnych wyobrażeń, uaktywniamy twórcze właściwości naszego mózgu, będące funkcją jego - rzadko w pełni wykorzystanej w procesie myślenia - prawej półkuli.

Metoda Silvy wprowadza świadome kierowanie głębszymi poziomami umysłu. Pozwala to na użycie relatywnie wolniejszych częstotliwości fal mózgu (alfa) do rozszerzenia sfery świadomości i rozwinięcia zdolności rozwiązywania problemów. Problemy związane ze zdrowiem są najłatwiejsze do usunięcia, ponieważ prawdziwe źródło tych problemów znajdzie się wtedy pod całkowitą kontrolą.
PROGRAMOWANIE ZACHOWANIA PRZY UŻYCIU SŁÓW I OBRAZÓW

Organizm ludzki jest wyposażony w zdolności samouzdrawiania. Naturalne jego funkcjonowanie zakłócają reakcje stresowe na zachodzące wokół nas kłopotliwe zdarzenia. Możemy usunąć te zakłócenia reagując na zewnętrzne zdarzenia w stanie umysłowego relaksu. Możemy również uaktywniać energię samoleczenia dzięki mentalnemu wytworzeniu pozytywnych obrazów oraz używaniu słownych instrukcji.

Poprawa zdrowia metodą Silvy jest oparta na używaniu obu tych technik, stosowanych w stanie odprężenia. Metoda jest bardzo prosta i łatwa w użyciu. Z czasem zwiększa się jej efektywność. Nawet początkujący mogą spodziewać się niezwykłych wyników. Wiara i oczekiwanie poprawy stanowią "zielone światło" dla neuronów mózgu, które mogą zmienić stan organizmu na lepszy.

Musisz podjąć decyzję.Czy chcesz osiągnąć lepszą kontrolę nad twoim życiem? Jeżeli odpowiedź brzmi: - "Tak", może poprawić się nie tylko stan twojego zdrowia, lecz również każda inna dziedzina życia. Neurony mózgowe, które do tej pory albo próżnowały, albo działały przeciwko tobie, nagle zostaną zmuszone do pracy nad polepszeniem twojej sytuacji.

Ponieważ trudno jest jednocześnie czytać książkę i wykonywać ćwiczenia rozluźniające, sugeruję użycie następującej strategii. Najpierw przeczytaj opis samego ćwiczenia, następnie odłóż książkę i wykonaj ćwiczenie zgodnie z podaną instrukcją. Oto pierwszy zestaw instrukcji:

1. Usiądź wygodnie na krześle i zamknij oczy.

2. Weź głęboki oddech i w momencie wydechu całkowicie rozluźnij ciało.

3. Licz powoli zaczynając od stu do jednego.

4. Wyobraź sobie jakieś znajome ci miejsce, które kojarzy się ze spokojem.

5. Powiedz do sobie w myśli: "Moje ciało i umysł są zawsze w stanie doskonałego zdrowia".

6. Powiedz sobie w myśli, że doliczysz do 5 i na 5 otworzysz oczy, będziesz całkowicie przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Zamknij oczy i licz. Gdy doliczysz do 3, powtórz sobie, że po otwarciu oczu będziesz całkowicie przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Po otwarciu oczu powiedz jeszcze raz afirmację: "Jestem całkowicie przebudzony i czuję się lepiej niż poprzednio".


Przeczytaj jeszcze raz instrukcję. Potem odłóż książkę i wykonaj ćwiczenie.

To, czego przed chwilą doświadczyłeś, nazywa się programowaniem.

Twoje zdolności programowania będą poprawiały się z czasem, po zastosowaniu w praktyce. Nabierzesz wprawy i będziesz umiał coraz szybciej osiągać stan głębokiego rozluźnienia. Twoje wyobrażone obrazy zaczną się stawać coraz bardziej realistyczne w związku z czym zwiększy się twoje oczekiwanie, co z kolei spowoduje lepsze wyniki.

Będę Cię prowadził krok po kroku. Gdy dotrzesz do końca książki, będziesz w stanie pomóc w leczeniu samego siebie oraz będziesz umiał wykorzystać energię własnego umysłu do uzdrawiania innych ludzi na odległość.

Offline

 

#7 2013-12-28 17:56:31

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 2: KONTROLOWANIE CIAŁA PRZEZ SAMOKONTROLĘ UMYSŁU

    1. Usiądź wygodniena krześle i zamknij oczy.

    2. Weź głęboki oddech i w momencie wydechu całkowicie rozluźnij ciało.

    3. Licz powoli zaczynając od stu do jednego.

    4. Wyobraź sobie jakieś znajome ci miejsce, które kojarzy się ze spokojem.

    5. Powiedz do siebie w myśli: "Moje ciało i umysł są zawsze w stanie doskonałego zdrowia".

    6. Powiedz sobie w myśli, że doliczysz do 5 i na 5 otworzysz oczy, będziesz całkowicie przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Zamknij oczy i licz. Gdy doliczysz do 3, powtórz sobie, że po otwarciu oczu będziesz całkowicie przebudzony i poczujesz się lepiej niż poprzednio. Po otwarciu oczu powiedz jeszcze raz afirmację: .Jestem całkowicie przebudzony i czuję się lepiej niż poprzednio".


Aby kierować swoim ciałem należy kontrolować umysł. Aby nauczyć się samokontroli umysłu, najpierw trzeba nauczyć się kontroli stanu alfa. Aby kontrolować stan alfa, niezbędne jest opanowanie relaksu.

Kontrola stanu relaksu jest punktem wyjścia. Oto relacja pana M.R., oficera Marynarki Wojennej USA:

"Moja ośmioletnia kariera jako pilota samolotów Marynarki Wojennej USA stanęła niedawno pod dużym znakiem zapytania. Alergiczna reakcja na otrzymane lekarstwa spowodowała u mnie chwilową arytmię serca.

Badanie serca wykonane w Wojskowym Centrum Medycznym w Brooke wykazało, że mam "wypadnięcie zastawki dwudzielnej". Jest to wrodzona wada serca, która może być wykryta jedynie podczas badań przy użyciu niezwykle skomplikowanych instrumentów. Regulamin Marynarki Wojennej zabrania licencji pilota każdemu, kto ma taką wadę. Dwa dodatkowe badania potwierdziły diagnozę. Mój przypadek był beznadziejny.Za trzy tygodnie miałem pójść na ostatnie, decydujące, badanie lekarskie w Instytucie Lotnictwa Marynarki Wojennej.

Do tej pory nie ćwiczyłem regularnie technik metody Silvy. ale pamiętałem z kursu, że wszelkie anomalie można wyeliminować i doprowadzić organizm do stanu prawidłowego. Zacząłem więc często wprowadzać się w stan alfa i wyobrażałem sobie moje serce w idealnym stanie, bez żadnych wad. Powtarzałem sobie również bez przerwy autosugestie, że moje serce jest całkowicie zdrowe. Ta mysi panowała w moim umyśle od rana do nocy, aż uwierzyłem, że tak rzeczywiście jest.

Po trzech tygodniach zgłosiłem się na badania do 3 lekarzy specjalistów Marynarki Wojennej. Nie stwierdzono "wypadnięcia dwudzielnej zastawki"! Wrodzona wada serca, którą miałem przez trzydzieści lat zniknęła. Wszystkie próby przeprowadzone na najbardziej skomplikowanych urządzeniach diagnostycznych wykazały, że moje serce jest w doskonałym stanie. Odzyskałem status pilota.

Jestem teraz bardzo mocno przekonany, że w każdym z nas istnieje wewnętrzna siła, która jest w stanie zmienić nasze życie na lepsze".

Pilot M.R. rozluźnił się i wyobraził sobie własne serce w idealnym stanie. Obraz wytwarzany przez umysł staje się rzeczywistością-jeżeli...

Jeżeli - oznacza pewne warunki. Umysł tworzy to, co jest wyobrażone, jeżeli wyobrażenie powtarzane jest na częstotliwości alfa. Mózg jest organem ważącym ok. 1,4 kg. Pomiędzy nieograniczonym w swoich możliwościach umysłem i mózgiem istnieje, mimo wszystko, bardzo głęboka zależność. Częstotliwość alfa jest swego rodzaju impulsem, który uaktywnia mózg, zwłaszcza prawą półkulę odpowiedzialną za świat myśli, uczuć i emocji.

M.R. wyobrażał sobie swoje zdrowe serce, gdy jego mózg wytwarzał te właśnie częstotliwości. Obrazy mentalne i instrukcje słowne w stanie alfa stanowią mechanizmy umożliwiające dokonywanie zmian na subiektywnym poziomie alfa. Użycie tych mechanizmów nazywamy programowaniem. Przez wyobrażanie sobie w stanie alfa doskonale funkcjonującego serca M.R. programował swój umysł (biokomputer) tak, by dokonał koniecznych poprawek. Umysł sprawuje kontrolę nad mózgiem, mózg kontroluje ciało, które w efekcie poddało się jego poleceniom.

Kluczowe znaczenie ma stan alfa, który przenosi nas z płaszczyzny świata fizycznego i obiektywnego do świata twórczego, przyczynowego, który jest źródłem świata fizycznego. Przebywanie w tym stanie daje wspaniałe uczucie wewnętrznej izolacji. Zdajemy sobie sprawę z tego, co się wokół nas dzieje, chociaż w tym nie uczestniczymy. Jesteśmy rozluźnieni fizycznie i umysłowo.
ODCZUWANIE STANU ALFA

Wprowadzając się codziennie w stan rozluźnienia, ćwiczymy jednocześnie pogłębianie stanu alfa. Każdy dzień ćwiczeń pozwala na osiągnięcie głębszych zakresów tego stanu, bez schodzenia zbyt głęboko, czyli zapadania w sen. Przebywanie w stanie alfa pozwala również na zaangażowanie umysłu w utrzymanie doskonałego zdrowia i udzielanie pomocy innym ludziom.

Barbara Brown, znana z badań nad biologicznym sprzężeniem zwrotnym przy użyciu aparatury, potrafiła nauczyć ludzi kontrolowania stanu alfa przez skojarzenie go z uczuciem przyjemności.

Współautor tej książki, wykładowca metody Silvy na Hawajach użył hawajskiego słowa aloha w znaczeniu alpha (alfa). Wyjaśnił, że aloha oznacza jedność symbolizowaną przez "o" - środkową literę słowa. Po dopisaniu kreski do tak symbolizowanej jedności" otrzymuje się alpha. Napisał to na tablicy stawiając kreskę przy "o" w aloha i w ten sposób zmienił "o" w "p" - zatem słowo aloha w alpha.

Odczuwanie stanu alfa jest rzeczywiście wspaniałym uczuciem. Być może powodem tego jest fakt, że w stanie alfa oddalamy się od świata fizycznego w kierunku świata wewnętrznego - o krok bliżej nieba... Po osiągnięciu tego stanu nie usłyszymy bicia dzwonów, nie zabrzmią syreny, nikt nie ogłosi: "To jest alfa"...!

Będziesz się czuł bardzo dobrze.
POZYTYWNE NASTAWIENIE


Istota metody Silvy polega na przystosowaniu świadomości człowieka do funkcjonowania na niższych częstotliwościach fal mózgu, w celu osiągnięcia specyficznych korzyści. Ta kontrola nad świadomością pozwala mu na zwiększenie skuteczności oraz umiejętności rozwiązywania problemów.

Przypuśćmy, że podczas tego treningu ćwiczący przyjąłby nastawienie, że być może metoda pomaga niektórym ludziom, ale nigdy nie będzie skuteczna w jego przypadku. Nastawienie jest również częścią programowania. Utrzymywanie takiego nastawienia byłoby równoznaczne z takim programowaniem neuronów mózgu, aby ignorowały trening i utrzymywały status quo.

Przypuśćmy, że po przyswojeniu treści tej książki, ktoś stwierdza, że trening nie jest w stanie rozwiązać jego specyficznego problemu zdrowia. Oczekiwanie porażki również stanowi "M-ogramowanie i w takim przypadku zniweczyłoby ono korzyści osiągnięte z treningu, utrzymując w rezultacie stan chorobowy. Pragnienie, nadzieja i oczekiwanie są elementami wiary stanowiącej pomost pomiędzy umysłem i mózgiem, wprowadzającej program w czyn. Mózg pracuje w rzeczywistości obiektywnej i subiektywnej.

Powiedzmy, że ojciec wyjątkowo zdolnego ucznia szkoły średniej pragnie, aby jego syn został prawnikiem. Chłopak nie chce być prawnikiem, nie ma żadnych zainteresowań w tym kierunku, ale ojciec ma szerokie znajomości i rozwiniętą praktykę prawniczą, więc w końcu przekonuje syna, aby poszedł na prawo. Ten kończy uniwersytet i zostaje prawnikiem. Czy osiągnie taki sam sukces jak jego ojciec? Prawdopodobnie nie, ponieważ w jego pracy będzie brakować entuzjazmu i zainteresowania. Syn w tym wypadku, jest na najlepszej drodze, aby stać się przeciętnym prawnikiem.

Porównajmy to teraz z motywacją ojca z czasów młodości. Ojciec gorąco pragnął zostać znanym adwokatem. Pomimo trudności finansowych i innych problemów, kilka razy próbował dostać się na prawo, aż wreszcie mu się to udało. Jego pragnienie i oczekiwanie sukcesu, jego wiara w powodzenie, stały się zalążkiem kariery prawniczej, zarówno w świecie obiektywnym jak i subiektywnym.

Gdy nowy pacjent zgłaszał się do drą Simontona, ten pokazywał mu zdjęcia poprzednich pacjentów "przed" i "po"... "Teraz widać

nowotwór, teraz go już nie widać". Nie była to próba namawiania pacjenta lub forma "sprzedaży" metody.Dr Simonton osłabiał w ten sposób negatywne oczekiwania i negatywne nastawienie pacjenta. (.Jestem umierający"!) i stymulował pozytywne zmiany; nadzieję i wiarę:

"Ja też mogę być wyleczony". Na ogół zdjęcia te pokazywane były w formie slajdów kilku pacjentom jednocześnie. Dr Simonton nalegał również, aby slajdy te oglądane były przez rodzinę chorego. Miało to na celu zmianę jej oczekiwań i przekonań, ponieważ znała diagnozę pacjenta. Spodziewał się, że te oczekiwania i wiara przekazane zostaną samemu pacjentowi, programując go pozytywnie.

Wiara w możliwość zmiany wprowadza do naszego biokomputera informację, że "wprowadzany będzie za chwilę nowy program". Wiara pozwala nam również na silne wyobrażenie sobie końcowego wyniku, a entuzjazm stanowi zwiększoną ilość energii dostarczanej do biokomputera. Mózg przetwarza następnie te informacje, przekazane z wiarą przez umysł. Jego wewnętrzne funkcje krytyczne otrzymują zielone światło: Osiągnę sukces!"
WZMOCNIENIE POZYTYWNEGO NASTAWIENIA - PROCEDURA

Umysł (jaźń) jest kontrolerem. Dlatego też nastawienie umysłu na pozytywne przekonania i oczekiwania pozwala osiągnąć korzyści.

1. Po przebudzeniu nastaw budzik tak, aby zadzwonił po 15 minutach. Jeżeli trzeba, skorzystaj najpierw z ubikacji i potem powróć do łóżka.

2. Zamknij oczy i gałki oczne unieś nieco ku górze, w kierunku linii brwi (około 20 stopni).

Wielokrotnie analizowałem proces wizualizacji i przekonałem się, że najlepsze wyniki są wtedy, gdy oczy zwrócone są nieco ku górze. Warto przypomnieć sobie co robią ludzie, kiedy zadaje im się pytanie, na które nie mają natychmiastowej odpowiedzi...? Podnoszą wzrok do góry, jakby odpowiedź wypisana była na suficie lub na niebie. Badania wykazały, że takie ustawienie gałek ocznych powoduje zwiększenie emisji fal alfa w mózgu.
EKRAN WYOBRAŹNI

Największe korzyści przy ćwiczeniu samokontroli umysłu osiągnie się, gdy oczy zwrócone są pod kątem 20 stopni powyżej linii poziomej. Obszar, który wyczuwa się przed sobą nazywa się w metodzie Silvy "ekranem wyobraźni". Użycie tego ekranu w stanie alfa będzie ważnym elementem w pracy nad poprawą zdrowia. Należy pamiętać wyjaśnienia. Teraz można kontynuować ćwiczenie:

3. Licz powoli w myśli od 100 do 1. Pomiędzy każdą liczbą zrób około jednosekundową przerwę.

4. Gdy doliczysz do 1, wyobraź sobie siebie jako osobę atrakcyjną, pełną zdrowia, życia i energii.

5. Powtórz w myśli: "Moje ciało i mój umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

6. Następnie powiedz do siebie w myśli: "Policzę od 1 do 5, gdy doliczę do 5, otworzę oczy, będę czuł się doskonale, lepiej niż poprzednio".

7. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, jeszcze raz powtórz: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, będę czuł się doskonale zdrowy, lepiej niż poprzednio".

8. Licz powoli dalej do 4 i do 5. Gdy doliczysz do 5, otwórz oczy, jeszcze raz powtórz: "Jestem całkowicie przebudzony, w doskonałym zdrowiu, czuję się lepiej "niż poprzednio".
TRZY ETAPY RELAKSU

Przeczytaj uważnie każde objaśnienie, aby dokładnie zrozumieć ich cel. Ułatwi to zapoznanie się z procedurą wykonania każdego ćwiczenia.

1. Umysł nie może głęboko się odprężyć, jeżeli nie jest rozluźnione ciało. Dlatego lepiej jest skorzystać najpierw z ubikacji. Poza tym, natychmiast po otwarciu oczu nie jesteśmy jeszcze całkowicie rozbudzeni. Wstanie z łóżka powoduje obudzenie. Wykonywanie ćwiczenia rozluźniającego w łóżku, tuż po przebudzeniu, może łatwo spowodować ponowne zaśnięcie. Dlatego też dobrze jest nastawić budzik na 15 minut, aby nie ryzykować opóźnienia naszych codziennych czynności.

2. Jak wyjaśniłem poprzednio, ustawienie oczu ponad wyimaginowaną linię poziomą mniej więcej o 20 stopni, powoduje zwiększenie emisji fal alfa w mózgu. Powoduje to również aktywność prawej półkuli mózgowej. Tej pozycji gałek ocznych będziesz również używać później, podczas wykonywania ćwiczeń wizualizacji. Na razie, stanowi to prosty sposób na zwiększenie emisji fal alfa.

3. Liczenie wstecz powoduje relaks. Liczenie zwykłe powoduje aktywność. Gdy liczysz 1, 2, 3 znaczy to "do biegu... gotowy... start". Gdy liczysz od 3 do 1, następuje wewnętrzne uspokojenie. Powoduje to głębokie zanurzenie w siebie.

4. Gdy w czasie relaksu myślisz o tym, jakim chcesz być, to tworzysz pewne obrazy. Hipochondrycy, którzy w czasie relaksu wyobrażają sobie jak są chorzy powodują w ten sposób niepożądane symptomy fizyczne. Ty zrobisz odwrotnie. W wyobraźni stworzysz obraz pożądanego stanu: młodości, zdrowia i atrakcyjności.

5. Słowa, które powtarzasz sobie mentalnie w stanie relaksu, tworzą w tobie wewnętrzne wyobrażenie tego, co opisują. Obrazy umysłowe i słowa programują umysł, aby działał na rzecz ich realizacji.

6.7.8. Trzy ostatnie fazy stanowi liczenie do 5, w celu zakończenia sesji. Liczenie aktywizuje, jednak dobrze jest wydać sobie "polecenie" osiągnięcia aktywności, po doliczeniu do 5.

Należy to zrobić przed rozpoczęciem liczenia, w czasie liczenia i ponownie po doliczeniu do 5, i po otwarciu oczu.

Gdy jutro, po przebudzeniu, będziesz przygotowywać się do wykonania ćwiczenia zauważysz, że w rzeczywistości składa się ono tylko z trzech etapów.

Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem około 20 stopni:

1. Policz wstecz od 100 do 1.

2. Wyobraź sobie siebie w doskonałym zdrowiu i słownie potwierdź twój stan zdrowia.

3. Policz od 1 do 5, powtarzając afirmację dobrego zdrowia i stanu przebudzenia.
CZTERDZIEŚCI DNI, KTÓRE MOGĄ ZMIENIĆ TWOJE ŻYCIE

Wiesz, co masz zrobić jutro rano, ale co zrobisz potem ? Oto program:

* Liczysz od 100 do 1 każdego rana przez pierwsze dziesięć dni.

* Liczysz od 50 do 1 każdego rana przez następne dziesięć dni.

* Liczysz od 25 do 1 każdego rana przez następne dziesięć dni.

* Liczysz od 10 do 1 każdego rana przez następne dziesięć dni.

Po czterdziestu dniach porannych ćwiczeń relaksujących wystarczy liczyć tylko od 5 do 1, aby wykorzystać stan alfa do poprawy zdrowia. Pamiętaj, że nawet przed upływem pierwszych czterdziestu dni ćwiczeń relaksujących prawdopodobnie zauważysz, że będziesz mógł:

* Wytworzyć pozytywny poranny obraz samego siebie, aby pomóc sobie w rozwiązaniu specyficznych problemów związanych ze zdrowiem.

* Pomóc innym ludziom.

* Lepiej zrozumieć możliwości umysłu w dziedzinie rozwiązywania problemów i osiągania celów w innych dziedzinach życia.

* Wzmocnić waszą wiarę i oczekiwanie, i w ten sposób poprawić zdolności organizmu do samoleczenia.

Jeżeli wykonasz serię prostych ćwiczeń każdego ranka przez czterdzieści dni, nabędziesz w ten sposób zdolność kontrolowania umysłu na poziomie fal alfa.

Leżenie rano w łóżku i liczenie od 100 do 1 wygląda niemal na dziecinną zabawę. Jednak, za każdym razem, gdy wykonujesz to ćwiczenie stwarzasz wewnętrzny punkt odniesienia dla następnego ćwiczenia. Osiągniesz coraz głębszy i głębszy poziom, zmniejszając częstotliwość fal mózgowych i uzyskując nam nimi coraz większą kontrolę. Stwierdzenie "większą kontrolę" oznacza dwie rzeczy. Po pierwsze, robisz to w konkretnym celu i po drugie, nie zapadasz w sen. Ten sposób kontroli wprowadza i utrzymuje umysł w stanie alfa, lecz nie głębiej.

Pomocne jest powtarzanie ćwiczenia według tej samej procedury każdego ranka, wykonywanie w tym samym miejscu, w tym samym czasie. Jedyną zmianą jest liczenie najpierw od 100, potem - po dziesięciu dniach - od 50 i następnie od 25, od 10 i od 5 po każdych kolejnych 10 porankach. Dodawanie innych elementów może zakłócić ustanawianie punktów odniesienia i opóźnić osiąganie wyników.

Czego możesz się spodziewać po czterdziestu dniach? Po wykonaniu ćwiczeń będziesz w stanie usiąść w fotelu lub na krześle, zamknąć oczy, ustawić je ku górze. Uczyć od 5 do 1 i zaprogramować umyśl, aby uzyskać:

    więcej energii;
    większy zapał;
    lepszą skuteczność działania w dzień;
    poprawę zdrowia;
    optymizm.

Offline

 

#8 2013-12-28 17:56:54

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 3: POMÓŻ SOBIE SAM

    1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    3. Gdy doliczysz do 1 stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    4. Powtórz w myśli: "Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz w myśli: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3 powtórz w myśli: Gdy doliczę do 5, otworzę .oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    7. Policz do 4, potem do 5. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: "Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

Czy po doliczeniu do "1" czułeś się wspaniale rozluźniony? Po codziennych ćwiczeniach porannych uczucie pełnego relaksu będzie stawało się coraz głębsze i intensywniejsze. Sposób wykonywania ćwiczenia będzie coraz bardziej znany. Będziesz czuł się coraz wygodniej. Jest to warunkiem osiągnięcia całkowitego relaksu.

Praktyka umożliwi wprawę i zaczniesz wykonywać ćwiczenie coraz bardziej automatycznie. Po dziesięciu sesjach, przez liczenie od 50 do 1 osiągniesz to samo, co przez liczenie od 100 do 1. Po kolejnych 30 sesjach relaks stanie się twoją "drugą naturą", będziesz w stanie kontrolować umysł na poziomie alfa, w tym stanie umysł tworzy obrazy.

Przekażę Ci wszystkie sposoby użycia metody Silvyprzez stworzenie w wyobraźni, a potem w rzeczywistości, normalnych warunków fizycznych. Umożliwiają wymazanie, w wyobraźni, ciemnych plamek w płucach i pozbycie się kaszlu; pokruszenie w palcach, w wyobraźni, kamieni nerkowych i pomoc w wydaleniu tych kamieni następnego ranka z moczem; wyobrażenie "odkurzenia" własnych stawów z pyłu symbolizującego artretyzm pomoże w pozbyciu się tej przykrej choroby.

Domyślam się, że tylko moje słowa, prawdopodobnie, nie wszystkim trafią do przekonania. Dlatego przytoczę relację człowieka, który doświadczył tego na własnej skórze. Chciałbym przedstawić Taga Powella z Florydy. Oto historia jego wyzdrowienia.Od czasu opisywanych tu zdarzeń został jednym z najlepszych instruktorów metody Silvy.
RELACJA TAGA POWELLA

"Zachorowałem na zapalenie szpiku, osteomyelitis, w wieku lat czternastu. Nie jest to wprawdzie rak kości, ale cos bardzo podobnego. W moim przypadku, degeneracja kości następowała w okolicy kolan. Przyczyna zachorowania jest dla mnie tajemnicą. Być może, było to skutkiem niesterylnej operacji, może nie. Lekarze szpikowali mnie antybiotykami, ale nic to nie pomagało. W normalnych warunkach przy osteomyelitis dają antybiotyki i choroba mija.

Mniej więcej co trzy lata musiałem być operowany. Lekarze odsłaniali zarażone okolice, wycinali chore tkanki, zeskrobywali i skłaniali wszystko z powrotem do kupy.. Wystarczało to maksimum na kolejne dwa lub trzy lata, po czym konieczna była ponowna operacja. Próbowano leczenia radem, przez wstrzykiwanie radu do kolana, aby zabić bakterie. Wystarczyło to tylko na dwa lata. Próbowano innego sposobu, pobierając próbkę bakterii z mojej nogi, osłabiając je radem i ponownie wstrzykując w nogę dwa razy w tygodniu przez sześć miesięcy. Bez skutku. Przeszedłem każdą znaną terapię tej choroby.

Potem poszedłem na kurs metody Silvy. Mniej więcej w sześć miesięcy po ukończeniu kursu Silvy moje kolano zaczęło znowu puchnąć. Było rozdęte jak balon i mogłem poruszać się tylko o kulach. Zacząłem używać techniki kontroli bólu. której się nauczyłem na kursie, żeby opanować ból, ale gdy kolano jest spuchnięte do takich rozmiarów, człowiek zawsze nim o coś zawadzi (zwłaszcza poruszając się w niewielkiej, zamkniętej przestrzeni, gdzie musiałem pracować). Za każdym razem powodowało to intensywny ból.

Poszedłem do mojego lekarza i ten zasugerował, abym pojechał do Centrum Medycznego Uniwersytetu na Florydzie w Gainesville. Tam wycięliby mój staw, potem, gotowali go przez dwadzieścia cztery godziny, potem zamrozili na trzydzieści dni i potem włożyli w nogę. Taka operacja jest podobno możliwa do wykonania. Lekarz powiedział "Być może to panu pomoże". Być może. Cóż to za zapewnienie. Domyślacie się, że nie bardzo paliłem się do tej operacji. W istocie rzeczy, ten zabieg polecany był tylko w skrajnych przypadkach, na ogół tylko wtedy, gdy pacjentowi grozi amputacja nogi. Poprosiłem o antybiotyki. aby uzyskać tymczasową ulgę i powiedziałem mojemu lekarzowi, że pomyślę na ten temat.

Poszedłem do domu. Nie wiedziałem co ze sobą zrobić, więc położyłem się do łóżka. Moje kolano spuchło do rozmiarów piłki siatkowej. Miałem nawet trudności ze zdjęciem spodni przez to opuchnięcie.

Pewnej nocy, gdy leżałem w łóżku, zacząłem się zastanawiać: czy rzeczywiście wierzę w metodę Silvy? Jeżeli tak, to dlaczego jej do tej pory nie spróbowałem użyć?... Był to początek roku 1978, sześć miesięcy po ukończeniu kursu podstawowego.

Wprowadziłem się w stan alfa. Pamiętałem, że podobno białe ciałka krwi są w stanie zniszczyć osteomyelitis. Przypomniałem sobie ćwiczenia wizualizacji z zajęć i zacząłem sobie wyobrażać, że białe ciałka krwi z różnych części mojego ciała gromadzą się w okolicy kolana. Zaczynając od palców stóp, w wyobraźni, zacząłem przywoływać białe ciałka krwi do kolan. Zwerbowałem w ten sposób colą armię i wyobraziłem sobie, ze jest ona w polu, przed bitwą.

Zgrupowałem moją armię w prawym biodrze i w wyobraźni wsadziłem moich "wojowników" na białe konie, dając im do ręki białe tarcze obronne i ogromne, szerokie, białe miecze. Gdy moja "armia" była gotowa do wymarszu, w myśli krzyknąłem "Do ataku!" i wyobraziłem sobie, że kolejne fale tych wojowników galopowały w kierunku chorego obszaru, atakując białymi mieczami i zabijając wszystkie złe komórki. Chore komórki wyobraziłem sobie jako chude, ciemne kreatury, uzbrojone w wąskie szable i cienkie, łatwe do przebicia, tarcze.

Posyłałem w zarażoną okolicę batalion za batalionem, falę za falą, moich konnych wojowników i zacząłem bardzo wczuwać się w moje wyobrażenia. W pewnym momencie, odniosłem wrażenie, że moja armia już nie zwycięża przeciwnika, lecz raczej utrzymuje swoje pozycje. Co robi lekarz z moim kolanem -pomyślałem? Skrobie je. W związku z tym sprowadziłem ogromną armatę laserową, dokładnie taką, jaką widziałem na filmie "Gwiezdne wojny". Zaprogramowałem, że ten laser może zabijać tylko bakterie, ale jest całkowicie nieszkodliwy dla białych ciałek krwi. Wycelowałem laser w kierunku kolana i zacząłem strzelać w zarażoną okolicę. Tak bardzo wczułem się w moje wyobrażenie, że spodziewałem się bólu w momencie, gdy promień lasera zacznie wypalać chore miejsce, żadnego bólu jednak nie było. Czułem nieco ciepła, ale to było wszystko... Przesuwałem ruchem rotacyjnym mój laser w okolicy kolana, podobnie jak to robił lekarz podczas skrobania. Potem "wyłączyłem" mój laser. Byłem tak zmęczony bólem i wysiłkiem, że po prostu zasnąłem.

Obudziłem się następnego ranka i w okolicy mojego "pola bitwy" , znalazłem tylko torbiel wielkości połowy piłki golfowej. Około południa tego samego dnia. torbiel pękła i wyciekła z niej ciecz. Stan kolana zaczął się poprawiać z godziny na godzinę.

Od tej pory nie miałem już z kolanem żadnych problemów.

Po mojej psychiczno-mentalnej operacji metodą Silvy (można to inaczej nazwać) zacząłem się coraz bardziej angażować w czynności poprzednio dla mnie niedostępne. Latem poszedłem z grupą znajomych zagrać po raz pierwszy w życiu w siatkówkę. Poprzednio, gdybym próbował grać w siatkówkę, gra skończyłaby się szpitalem. Cały dzień spędziłem na grze. Tego wieczoru, gdy poszedłem do domu, bolała mnie noga. Bolało mnie kolano. Było to jednak uczucie bardzo przyjemne. gdyż był to ból mięśni. Bolały mnie mięśnie, których nie używałem w ten sposób od czasu, gdy miałem czternaście lat.

Stan kolana poprawiał się coraz bardziej. Teraz mogę już nawet siedzieć w pozycji jogi. Kupiłem sobie mały, czerwony samochód "Sunbrid", mogę już z łatwością do niego wsiadać i wysiadać. Prawdziwym dowodem efektywności kuracji była moja zeszłoroczna wycieczka do Egiptu. Mogłem wejść na szczyt i zejść z wielkiej piramidy Cheopsa. Byłoby to absolutnie niemożliwe w moim poprzednim stanie. Po tej wycieczce byłem całkowicie wyczerpany, ale następnego dnia czułem się Już dobrze.

Moje programowanie umysłowe trwało około trzydziestu do czterdziestu pięciu minut. W tym czasie moja wiara, oczekiwanie i pragnienie wyzdrowienia były bardzo mocne. To, że lekarz chciał zamrozić moje kolano na trzydzieści dni postawiło mnie niemal w sytuacji "życie lub śmierć". Nie mogłem dłużej zwlekać.

Wydaje mi się, że sam fakt, iż nie miałem już wyjścia, i ze musiałem cos zrobić właśnie wtedy, dal mi siłę do wyleczenia w czasie jednej sesji. Nie było mowy o "próbowaniu". Po prostu musiałem to zrobić. Nie było mowy o ,^nam nadzieję, że mi się to uda", gdy - w każdym innym wypadku - groziło mi wycięcie części mojej nogi.

To właśnie pragnienie, konieczność wyboru "życia lub śmierci" dało mi wystarczającą ilość energii, aby osiągnąć rzeczy wydawałoby się niemożliwe. Jeżeli ktoś jest w stanie wytworzyć tego rodzaju pragnienie, osiągnięcie jakiegoś celu staje się prostą sprawą. Wiem, bo ja tego dokonałem. Osiągnięty wynik jest skutkiem mojego pragnienia i zastosowania w stanie alfa - metody Silvy".
JAK KORZYSTAĆ Z NIŻSZYCH CZĘSTOTLIWOŚCI FAL MÓZGOWYCH

Korzystając z metody Silvy i ty także możesz zrobić dla siebie, to co Tag Powell. Zrobiło to już tysiące ludzi na świecie. Twoje umiejętności wpływania na własne zdrowie i zdrowie innych ludzi będą wzrastać w miarę zwiększania się efektywności porannych sesji relaksacyjnych.

Mózg jest organem, który leczy. Mózg rządzi ciałem. Niestety zbyt często, nieświadomie, używamy go jako organu, który przynosi szkodę. Na zewnątrz, poza nami, pomiędzy codzienną gonitwą i poważnymi kryzysami życiowymi, istnieje chorobotwórczy świat stresu umysłowego.

To, że często nie jesteśmy w stanie zidentyfikować czynnika stresującego, który może być powodem symptomów chorobowych nie znaczy, że nie możemy ich zlikwidować. Tag Powell nie znał przyczyn, które kiedyś w młodości mogły zapoczątkować jego dolegliwości. Pomimo tego mógł pozbyć się choroby korzystając z siły umysłu.

W miarę kontynuowania ćwiczeń, stopniowo osiągniesz stan odruchu warunkowego. Gdy przyjdzie stres - odizolujesz się od niego. Wtedy twoje nastawienie stanie się bardziej elastyczne i coraz mniej szkodliwe będą skutki samego stresu. Przez wytwarzanie w wyobraźni pozytywnych obrazów umysłowych możemy wyeliminować źródło symptomów chorobowych, których chcemy się pozbyć. Jest również możliwe, że przy tej okazji znikną inne dolegliwości.
WYOBRAŹNIA - NAJWIĘKSZY SKARB?

Osoba "A" wyobraża sobie, że jest słaba i podatna na choroby. Boi się każdej bakterii i każdego wirusa, który może krążyć wokół niej w powietrzu. Wyobraża sobie ciągle, że zapada na taką czy inną chorobę. Panicznie boi się starości.

Osoba"B" wyobraża sobie, że jest zdrowa i silna. Zamiast obrazu choroby, wytwarza w myśli wyobrażenie siebie jako wiecznie młodego, aktywnego i atrakcyjnego.

Jest sprawą zupełnie zrozumiałą, że osoba "B" prawdopodobnie będzie żyła zgodnie ze swoim obrazem umysłowym. Jest bardziej prawdopodobne, że będzie się cieszyła lepszym zdrowiem, niż osoba "A". Jest również sprawą zrozumiała, że hipochondryk typu "A" przeżyje swoje życie zgodnie z wytworzonymi przez siebie obrazami umysłowymi, które wytworzą bardzo prawdziwe dolegliwości i choroby.

Zdolność umysłu do wytwarzania wyobrażeń jest funkcją twórczą. Wszystko, co stworzone zostało przez człowieka na Ziemi istnieje, ponieważ zostało zapoczątkowane jako obraz w jego umyśle. Piękny ogród pełen róż, musiał powstać najpierw w wyobraźni ogrodnika. Obraz olejny, musiał być wyobrażony przez malarza, zanim został przeniesiony na płótno. Krzesło, na którym siedzimy, powstało najpierw w wyobraźni stolarza, zanim zostało narysowane i wykonane. Ktoś musiał wyobrazić sobie ubranie, które nosimy, zanim został zrobiony jego rysunek na papierze i potem uszyte. Dom, w którym mieszkamy, powstał najpierw w czyjejś wyobraźni, zanim go narysowano, obliczono parametry i rozpoczęto budowę. Ktoś to sobie musiał najpierw wyobrazić, gdyż w innym przypadku te rzeczy nie istniałyby fizycznie. Wyobraźnia jest twórczą siłą ludzkości. Jest elementem istniejącym w nas.

Nikola Tesla (1856-1943, inżynier elektryk; pochodził z Chorwacji; od 1884 w USA, w 1891 wynalazł transformator wielkiej częstotliwości; konstruktor maszyn i układów elektr.; zbudował radiostację), genialny elektryk i amerykański wynalazca, żyjący na początku tego stulecia i uważany do dzisiaj za człowieka, który znacznie wyprzedził swój czas, potrafił wyobrazić sobie swoje wynalazki w najdrobniejszych szczegółach tak, że jego rysunki nie wymagały poprawek. W ciągu niezwykle krótkiego czasu potrafił stworzyć z wyobraźni niezliczoną ilość urządzeń i systemów, które potem związane były z jego nazwiskiem. "Przyrządy, które wymyślałem - pisał Tesla - były w mojej wyobraźni całkowicie prawdziwe i realne w każdym szczególe, do najmniejszych znaków lub sygnałów zużycia...".

Wyobrażona armia białych komórek, stworzona przez Taga Powella była tak samo rzeczywista i namacalna, jak obrazy umysłowe Tesli. Obraz mentalny był dla niego do tego stopnia rzeczywisty, że spodziewał się bólu, w czasie użycia wyimaginowanej armatki laserowej.

Zbliżone do rzeczywistości wyobrażenie jest częścią recepty na sukces. Dlatego też, gdy w czasie porannego odliczania do tyłu, doliczasz do liczby 1 w tym momencie tworzysz własne wyobrażenie siebie pełnego zdrowia i energii, faktycznie powodujesz realne zmiany fizyczne spełniające wyobrażenie.

Trzeba pamiętać, że twoje wyobrażone samoodbicie, własny obraz człowieka w idealnym stanie, jest właśnie twoim prawdziwym odzwierciedleniem. Jeżeli twoje zdrowie nie jest w doskonałym stanie, to, co odczuwasz, nie jest stanem normalnym, lecz stanowi anomalię. Lekarstwem jest pragnienie powrotu do prawdziwego siebie, wiara w powrót do prawdziwego siebie i oczekiwanie sukcesu.

Czy trzeba przygotowywać swoje wizualizacje za pomocą diagramów i rysunków? Absolutnie nie. W rzeczywistości konieczne jest coś wprost przeciwnego: należy najpierw wyobrazić sobie to, co potem chcemy narysować. Tesla twierdził, że miał niezwykłą łatwość tworzenia wyobrażeń. Do wyrazistej wizualizacji wynalazków niepotrzebne mu były żadne modele, eksperymenty, czy rysunki.

Każdy z nas posiada nieograniczony zasób możliwości twórczych. Jednym ze sposobów czerpania z tych zasobów jest zwolnienie częstotliwości fal mózgowych. W tym momencie uaktywnia się prawa półkula mózgu. Ta część mózgu, być może, stanowi nasze połączenie z twórczym wymiarem istnienia, ponieważ dzięki wizualizacji w wyobraźni tworzymy jednocześnie naszą rzeczywistość.

Offline

 

#9 2013-12-28 17:57:48

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 4: TROCHĘ PROFILAKTYKI

    1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    3. Gdy doliczysz do 1 stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    4. Powtórz w myśli: "Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz w myśli: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie.Gdy doliczysz do 3 powtórz w myśli: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    7. Policz do 4, potem do 5. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: "Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

W czasie porannego ćwiczenia wytwarzasz jedno wyobrażenie: obraz siebie w doskonałym zdrowiu. Jeżeli masz problem ze zdrowiem, będziesz później mógł użyć swojej energii twórczej w ten sam sposób, jak to uczynił Tag Powell, by wyleczyć nogę. Najważniejszą sprawą jest doskonalenie twoich umiejętności relaksu, abyś mógł utrzymać się w stanie alfa za każdym razem, gdy zatrzymujesz wytworzony obraz w wyobraźni. Pamiętaj, że nawet twoja poranna praktyka liczenia wstecz pomaga w osiągnięciu lepszego stanu zdrowia. Tworzenie co rano w wyobraźni obrazu zdrowia samo w sobie może być silnym lekarstwem.

Oto przykład paniL.W. matki dwóch chłopców, nastolatków.

"Ubiegły rok był dla mnie bardzo niedobry. Jedno niepomyślne zdarzenie goniło drugie, zaczęła się negatywnie zmieniać moja osobowość, wpadłam w depresję. Próbowałam nie okazywać tego stanu. Straciłam pewność siebie, zaczęłam dużo jeść i przybierać na wadze. Kupowałam różne pigułki odchudzające, próbowałam środków przeczyszczających, nie bardzo mi to jednak pomagało. Zaczęłam również tracić słuch. Musiałam używać aparatu słuchowego. Nie wiedziałam, co mam robić. Traciłam często cierpliwość w rozmowach z chłopcami i krzyczałam na nich, gdy robili coś, co mi się nie podobało. Martwiłam się zwłaszcza o młodszego, dwunastoletniego syna. który miał dysleksję i w związku z tym przeżywał problemy w szkole.

Gdy byłam w takim stanie, zauważyłam w gazecie ogłoszenie o kursie metody Silvy. Pokazałam je mężowi, który poszedł na wykład wstępny. Był po tym wykładzie pełen entuzjazmu, ja jednak byłam nastawiona bardzo sceptycznie. Zgodziłam się jednak pójść na kurs.

Stanowiło to odpowiedź na moje modlitwy.

Ponownie odnalazłam samą siebie. Odzyskałam moje pozytywne usposobienie, spokój umysłu, pozbyłam się stresu i odrzuciłam wszelkie pigułki. Jestem na sensownej diecie, wykonuję wiele ćwiczeń fizycznych, straciłam nadwagę i czuję się świetnie. Jestem bardzo podekscytowana możliwością poprawienia mojego słuchu i wiem, że już niedługo nie będzie mi potrzebny żaden aparat słuchowy. Mam więcej cierpliwości do moich urwisów i z każdym dniem czuję się coraz lepiej.

W jakim kierunku zmierzała pani L.W. przed ukończeniem kursu metody Silvy? Po pierwsze, nie była w stanie utrzymywać swego normalnego zdrowia, lecz przybierała na wadze, miała problemy z żołądkiem i zaczęła tracić słuch. Po drugie, jej organizm tracił równowagę i nieuniknione były dalsze kłopoty zdrowotne. Zastosowanie metody Silvy spowodowało zmniejszenie poziomu stresu i doprowadziło ją do normalnego stanu.

W czasie porannych ćwiczeń uwalniasz się od stresu. Zaczynasz kontrolować stres i budować podstawy lepszego poziomu zdrowia i dobrego samopoczucia.

Mózg człowieka składa się w przybliżeniu z trzydziestu bilionów komórek neuronowych, waży około półtora kilograma. Neurony są jak elementy komputera. Podobnie jak komputer, mózg zaprogramowany jest do zarządzania funkcjami ciała, do magazynowania doświadczeń i informacji oraz - na życzenie - do przekazywania z powrotem potrzebnych informacji. Psychologowie oceniają, że człowiek rodzi się mając około dwóch tysięcy niezależnych "programów", które przeznaczone są do zapewnienia organizmowi idealnego funkcjonowania. Defekty w tych doskonałych skądinąd programach spowodowane są nadmiernym stresem, który zaczyna się niemalże w momencie Naszego urodzenia.

Stres wpłynął po raz pierwszy na stan naszego organizmu w momencie, gdy matka nagle zniknęła z pola widzenia. Nieważne, czy była to sekunda, dzień czy tydzień po urodzeniu. Ten moment spowodował u dziecka lęk, głód i brak jedzenia w pobliżu? Dodatkowy lęk. Niewygoda spowodowana mokrymi pieluszkami? Dodatkowy lęk?

Lęk jest formą stresu. Podejrzewa się, że przedłużające się stany * stresowe przeszkadzają w doskonałym programowaniu, im są one dłuższe i im intensywniejsze, tym mniej doskonałe jest programowanie, w związku z czym również organy i układy wewnętrzne zaczynają funkcjonować w sposób mniej doskonały.
WINĘ PONOSI STRES

W wypadku wystąpienia dolegliwości zalecana jest, oczywiście, konsultacja z lekarzem. Użycie metody Silvy po takiej konsultacji pomoże w obniżeniu napięcia stresowego i przywróci do normy programowanie.

Już pięćdziesiąt lat temu lekarze zauważyli, że strach podczas operacji u pacjentów powoduje zmianę koloru wnętrza żołądka. Niedawno uczeni odkryli, że nadmierny stres wpływa negatywnie na działalność białych ciałek krwi w organizmie. Od dawna już wiadomo, że zmartwienia przyczyniają się do powstawania wrzodów. Obecnie lekarze podejrzewają, że prawie każde zaburzenie funkcji organizmu spowodowane jest przez stresotwórcze stany umysłu, uczucia lub emocje danej osoby.

Czy zdarza ci się czasami zaziębienie, ból głowy, czy inne bóle? Czy chorowałeś kiedyś na odrę, koklusz, świnkę czy inne tak zwane choroby zakaźne? Być może ktoś cierpiał na poważniejsze choroby, takie jak rak, kamienie nerkowe, choroby serca lub artretyzm?

W dużym stopniu, wszystkie te choroby mogły być zapoczątkowane przez stres.

Wiem, iż wielu czytelników będzie miało trudności w pogodzeniu się z tym co piszę, ale wiele faktów przemawia za tym, że sami jesteśmy odpowiedzialni za nasze choroby. Nie bądźcie jednak zbyt krytyczni w stosunku do siebie. Cała ludzkość popełnia ten sam błąd. Nikt nie nauczył ani ciebie ani mnie, w jaki sposób należy używać umysłu, aby wyeliminować nadmiar stresu i utrzymać system immunologiczny oraz najważniejsze narządy wewnętrzne w stanie doskonałego i harmonijnego funkcjonowania.
POKONYWANIE UKRYTYCH BARIER

Mimo, że podczas ćwiczeń, wytwarzasz w wyobraźni własny obraz w stanie doskonałego zdrowia, w umyśle prawdopodobnie istnieje jeszcze stare programowanie, które mogło spowodować twoje dolegliwości. Z biegiem czasu, stare programowanie zostanie wymienione na nowe. Proces ten może być przyspieszony przez indentyfikację i dyfuzję starego programu. W momencie takiej identyfikacji, zrozumiesz i będziesz w stanie wyeliminować przyczynę, a nie tylko zewnętrzne objawy, twoich problemów zdrowotnych.

Opisano konkretne procedury i sposoby mające na celu zlikwidowanie źródła stresu zakłócającego zdrowie. W czasie porannych sesji, gdy jesteś w stanie rozluźnienia, lecz zanim jeszcze wyobrazisz sobie siebie w doskonałym zdrowiu, zadaj sobie pytanie. "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną?" Potem pozwól, aby umysł zaczął swobodnie wędrować. Zacznij myśleć na temat twojej siostry lub brata, teściowę], przyjaciela, współmałżonka, prawnika, syna lub córki.

Ogromna większość stresów ma źródło w stosunkach międzyludzkich. Jeżeli jesteś w stanie zidentyfikować stresujący czynnik, który stanowi "zadrę" w twoim życiu, będziesz w stanie zniwelować i pozbyć się go na poziomie przyczyny.

Gdy zidentyfikujesz źródło twojego zmartwienia, jeżeli jest to osoba, to wyobraź sobie swoistą scenę przebaczenia, pojednania, lub separacji od problemu. Możesz na przykład wyobrazić sobie, że serdecznie ściskasz dłoń tej osoby lub ją całujesz. Staraj się wyobrazić wytworzenie uczucia "wzajemnego pojednania". Zdaję sobie sprawę, że w szczególnie zaognionych przypadkach wyobrażenie sobie takiej sceny może ci przyjść z dużą trudnością, właśnie doświadczając uczucia przebaczenia, w rzeczywistości pokonujesz ukryte, wewnętrzne bariery, które odgradzają cię od normalnego zdrowia. Gdy usuniesz owe zadrażnienia w wyobraźni, usuniesz również fizyczne skutki tych negatywnych stanów umysłowych.

Teraz możesz przejść do punktu 4 w programie ćwiczenia, to znaczy do wytworzenia w wyobraźni obrazu samego siebie w stanie doskonałego zdrowia oraz wypowiadania w myśli stwierdzenia "Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu". Następnie odlicz od 1 do 5 i otwórz oczy.

Reasumując, dodałem następujące punkty do codziennych ćwiczeń porannych, które wymieniam jako dodatki A, B i C do punktu trzeciego:

3A. Zadaj sobie w myśli pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.

3B. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tą osobę.

3C. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

Zauważysz również, że po pewnym czasie wzajemne stosunki (z osobą, z którą pogodzisz się w wyobraźni) poprawią się również w życiu.

Najważniejsze jednak, że spowodowałeś zmianę i usunąłeś ukrytą przeszkodę na drodze do doskonałego zdrowia.
POGŁĘBIANIE STANU ALFA PRZEZ ROZLUŹNIENIE MIĘŚNI

Stan alfa został uprzednio zdefiniowany jako częstotliwość fal mózgowych od siedmiu do czternastu cykli na sekundę. Gdy w czasie porannej sesji rozluźniającej zamykasz oczy, kierujesz je nieco w górę i Uczysz od 100 do 1, powodujesz zmniejszenie częstotliwości do zakresu alfa.

Niektóre osoby mogą osiągnąć ten zakres już w czasie kilku pierwszych sesji, w wypadku innych, może to zająć nieco więcej czasu. Należy jednak pamiętać, że zbyt długie opóźnienie w osiągnięciu stanu alfa, opóźnia również skuteczną interwencję w dziedzinie zdrowia.

Jednym ze sposobów umknięcia opóźnienia jest zastosowanie dodatkowych metod pogłębiających stany rozluźnienia. Poniżej podano ćwiczenie, które w znacznym stopniu przyspieszy proces relaksacji.

Ćwiczenie to nazywa się relaksacją autogeniczną i należy stosować je przed liczeniem wstecz. Polega ono na skierowaniu świadomości w stronę poszczególnych grup mięśniowych i stopniowe rozluźnienie tych grup. Na ogół, rozpoczyna się je od czubka głowy, włączając kolejno wszystkie ważniejsze grupy mięśni, aż do palców stóp. Sugeruję, aby pierwsze ćwiczenie wykonać z otwartymi oczami, trzymając przed sobą tekst tej książki. Jutro rano, będziesz mógł wykonać to bez pomocy książki.

Po pierwsze, zwróć uwagę na skórę pokrywającą czaszkę, uświadamiając sobie jej obecność. Ta świadomość może przyjąć formę uczucia mrowienia lub uczucia ciepła w tej okolicy. Spowodowane jest to krążeniem krwi w skórze. Gdy rozluźniasz skórę, ułatwiasz to krążenie. Po rozluźnieniu tej części głowy przenieś świadomość na okolicę czoła, na skórę pokrywającą czoło. Uświadom sobie istnienie czoła. Rozluźnij czoło.

Rozluźnij oczy i powieki. Wyczuj mokrą powierzchnię gałek ocznych. Rozluźnij szczęki i mięśnie okalające usta. Język powinien spocząć wygodnie w jamie ustnej.

Rozluźnij szyję i kark. Rozluźnij okolicę obręczy barkowej. Rozluźnij ramiona i ręce. Być może w tym momencie zmieni się nieco położenie trzymanej książki, czytaj jednak dalej ten tekst.

Zdaj sobie sprawę z istnienia klatki piersiowej i brzucha. Rozluźnij klatkę piersiową i brzuch. Rozluźnij mięśnie w górnej części pleców. Rozluźnij dolną część pleców.

Przenieś twoją świadomość na dalsze części ciała, kolejno je rozluźniając: biodra, dolna część brzucha, pośladki, uda, kolana, podudzia, kostki u nóg, stopy i palce u nóg.

Nawet podczas czytania tego tekstu, jeśli twój umysł był aktywnie włączony w proces czytania, powinieneś odczuć pewne rozluźnienie fizyczne. Czy wiesz, co masz zrobić jutro rano, aby odczuć rozluźnienie jeszcze głębsze? Powinieneś zastosować relaksację autogeniczną tuż przed rozpoczęciem odliczania wstecz.

Ten etap jest punktem 2A. Ponieważ zajmuje on kilka minut, regularne wykonywanie tego ćwiczenia (poza pierwszym razem) jest nieobowiązkowe. Dlatego należy wykonać je co najmniej jeden raz. Później będziesz mógł je wykonywać tylko wtedy, gdy będziesz miał na to czas i ochotę. Trzeba tylko pamiętać, że każde zastosowanie relaksacji autogenicznej zwiększa kontrolę stanu relaksacji i efektywność umysłu w pracy nad zdrowiem własnym i zdrowiem innych.

Reasumując, oto punkt 2A, do łączenia w cykl następnego ćwiczenia porannego:

2A. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je rozluźniając.

Offline

 

#10 2013-12-28 17:58:08

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 5: POMÓŻ SWOJEMU LEKARZOWI

    1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    a. rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.

    3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    a. zadaj sobie w wyobraźni pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.

    b. gdy zaczniesz myśleć na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tą osobę.

    c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

    4. Powtórz sobie w myśli: "Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz sobie: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli .Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

SAMOLECZENIE NIE MOŻE ZASTĄPIĆ LEKARZA

Zaufanie do lekarza domowego oraz umiejętność relaksu i optymistyczne nastawienie do procesu leczenia stanowią trzy podstawowe elementy tworzące klimat ułatwiający wyzdrowienie.

Procedury umysłowe, które pomagają usunąć anomalie związane ze zdrowiem, będą służyć jako niezwykle efektywny instrument wyzdrowienia. Niemniej jednak, umiejętności te nie mogą zastępować postępowania zalecanego przez lekarza. Stanowią one raczej sposób współdziałania z lekarzem w zwalczaniu choroby.

Sugeruję, aby w sprawach związanych ze zdrowiem, stosowanie technik metody Silvy odbywało się pod kierunkiem lekarza domowego. Pamiętaj, że jest to osoba pracująca w wymiarze obiektywnym, podczas gdy ty działasz w wymiarze subiektywnym.

Ktoś może zadać pytanie, dlaczego powinniśmy zawracać sobie głowę wymiarem subiektywnym? Odpowiedź jest prosta. Fizyczne, materialne oddziaływanie nie jest w stanie spowodować trwałej poprawy tam, gdzie powodem braku równowagi biochemicznej w organizmie są elementy niefizyczne, takie jak: uczucie stresu, nasze przekonania, myśli i opisane wyżej stany emocjonalne. Do przywrócenia równowagi potrzebne jest rozluźnienie fizyczne i pozytywne, leczące organizm, myśli. Lekarz jest w stanie uwolnić nas tylko od symptomów choroby do czasu, aż stresujące uczucia i myśli zostaną usunięte dzięki zmienionemu stanowi umysłu.

Dyrektor przedsiębiorstwa, który z nadmiaru zmartwień nabawił się wrzodu żołądka, może pójść do lekarza i uwolnić się od symptomów tej dolegliwości. Jeżeli jednak będzie się w dalszym ciągu zadręczał nadal będzie "wytwarzał" warunki powodujące sytuację wrzodową. Interwencja nawet najlepszego lekarza będzie, z powodu tego stanu, zależała od subiektywnych uwarunkowań pacjenta. Pamiętaj, lekarz i ty - stanowicie jedną drużynę.
DOKŁADNIEJSZE WSKAZÓWKI JAK POMÓC SOBIE I LEKARZOWI

Przepisane przez lekarza leki spełniają obiektywną rolę w usuwaniu dolegliwości fizycznych. Działają one z poziomów zewnętrznych, w kierunku poziomów wewnętrznych. Umysł odgrywa subiektywną rolę w usuwaniu tych problemów. Działa z poziomów wewnętrznych materii, na zewnątrz. Natychmiast po zażyciu lekarstwa, należy wprowadzić się w stan alfa. Należy wyobrazić sobie aktualny stan swojego zdrowia i następnie stworzyć obraz lekarstwa docierającego wszędzie tam, gdzie powinno dotrzeć i spowodować spodziewane zmiany.

W czasie tego procesu przygotowujecie poziomy wewnętrzne do harmonijnego współdziałania z poziomami zewnętrznymi. Przyspieszony jest proces leczenia.

Wewnętrzne poziomy akceptują użycie lekarstwa do korekty stanu zdrowia. Obydwa poziomy współdziałają w procesie zdrowienia.

Gdy istnieje jakiś problem zdrowotny, to samo wprowadzenie się w stan alfa działa terapeutycznie. W wypadku choroby, sugeruję wprowadzanie się w ten stan trzy razy dziennie i pozostawanie w nim za każdym razem przez około piętnaście minut. Najlepszymi porami do ćwiczenia są: ranek, po przebudzeniu, po obiedzie oraz wieczorem, przed zaśnięciem. W tych okresach dnia człowiek na ogół znajduje się, z natury rzeczy, w stanie rozluźnienia, dlatego też osiągnięcie stanu alfa i produktywne jego wykorzystanie jest o wiele łatwiejsze.

Idealnym pacjentem dla lekarza jest osoba rozluźniona zarówno psychicznie jak i fizycznie, znajdująca się w stanie dominującej częstotliwości fal alfa. Umożliwia to optymalne działanie przepisanego lekarstwa. Natomiast pacjent, który jest negatywnie nastawiony, napięty i nadmiernie aktywny, może mieć duże kłopoty z szybką i pozytywną reakcją na przyjmowane leki.
POSTĘP W NAUCE SAMOKONTROLI

Uczysz się teraz kontrolowania stanu fizycznego, stanu aktywności mózgowej, kontrolowania świadomości, wizualizacji i funkcji prawej półkuli mózgu, związanej z umiejętnościami wykrywania i rozwiązywania problemów zdrowia. Gdy taki problem istnieje, stan alfa pomaga w przeniesieniu go z fizycznego świata twojego ciała do niewidzialnego świata umysłu. Wyobraźnia jest w stanie pomóc w usunięciu tego problemu w obrębie świata umysłu i zamanifestować zmianę na poziomie świata organizmu fizycznego.

Kontrolowanie stanu alfa i używanie kontrolowanych wyobrażeń utrzymuje zdrowie. Poranne ćwiczenia odliczania wstecz i ćwiczenia wizualizacji pomagają w osiągnięciu tej kontroli. Gdy opanujesz kontrolę własnych myśli, będziesz w stanie rozluźnić się fizycznie i umysłowo oraz znaleźć miejsce ha skali częstotliwości fal mózgowych, w którym umysł i świadomość dostrajają się do prawej półkuli mózgu. Jest ona źródłem wyobraźni połączonej z twórczą energią działania. Dostrajając się do niej tworzysz zmiany kierujące się do rzeczywistości wewnętrznej ku zewnętrznej oraz do świata odczuć subiektywnych do obiektywnych realiów.

Gdy jutro rano zamkniesz oczy, zwrócisz je lekko ku górze i zaczniesz odliczanie wstecz, zapoczątkujesz następujący łańcuch zdarzeń:

    * Rozluźni się twoje ciało.
    * Rozluźni się twój umysł.
    * Zwolni się częstotliwość fal mózgowych.
    * Uaktywni się prawa półkula mózgu.

Potem, gdy wyobrazisz sobie, że jesteś w stanie doskonałego zdrowia, to znaczy - gdy rozpoczniesz w wyobraźni podróż po całym ciele, wyobrażając sobie idealne funkcjonowanie poszczególnych jego części - zostanie zapoczątkowany inny łańcuch wydarzeń:

    * Twoje wyobrażenie zostanie zaakceptowane jako potrzeba.
    * Twój subiektywny umysł spowoduje zmiany w polu bioenergetycznym ciała.
    * Zmiany w polu bioenergetycznym zaczną manifestować się jako zmiany w Twoim ciele fizycznym.
    * Wyobrażenie wytworzone w twoim umyśle, stanie się rzeczywistością.

W stanie alfa umysł ma niezwykłe właściwości. Może intuicyjnie wyczuć problemy zdrowotne, nawet zanim zostaną one zamanifestowane w fizycznym wymiarze, czyli w stanie beta. Potrafi wyczuć problemy za pomocą prawej półkuli, zanim staje się możliwe ich wykrycie za pomocą półkuli lewej. Dzieje się tak dlatego, ponieważ prawa półkula działa na poziomie przyczyny, natomiast lewa półkula - na poziomie skutku.

Możesz pomóc swojemu lekarzowi sugerując możliwe postępowanie prewencyjne. Trzeba być przygotowanym, że nie każdy lekarz zgodzi się bez oporu na sensowność takiego postępowania, lecz gdy z przekonaniem potwierdzisz jego efektywność, prawdopodobnie przyjmie postawę typu: "Dobrze, dlaczego tego nie spróbować?".

Offline

 

#11 2013-12-28 17:58:29

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 6: POKONANIE STRESU

    1. Zamknij oczy i zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je rozluźniając.

    3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej. a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały. b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tą osobę. c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczcie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

    4. Powtórz sobie w myśli: "Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz sobie: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworze oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz sobie w myśli:

    "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: "Jestem całkowicie przebudzony czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

ZBLIŻA SIĘ EPOKA KONTROLI STRESU

Źródłem stresu jest zewnętrzny, fizyczny świat. Świat wewnętrzny jest źródłem spokoju. Lewa półkula mózgu i jej stresujący zewnętrzny świat, może osiągnąć niezwykłe korzyści ze swojej prawej połowy, która ma połączenie ze światem wewnętrznym. Tym bogactwem jest kontrola stresu.

Walne Zgromadzenie Amerykańskich Biskupów Katolickich zleciło niedawno badania nad zdrowiem księży w Stanach Zjednoczonych. W badaniach tych, wykonywanych za pomocą kwestionariuszy samooceny, wzięło udział około 4.600 księży.

Badania wykazały, że księża zapadają na te same choroby, na które choruje reszta społeczeństwa. Niemniej jednak, pomimo, że przeciętnie pracują więcej godzin, w porównaniu z przeciętną populacją amerykańską, mniej dni spędzają na chorowaniu. Okazało się również, że księża pracują znacznie dłużej, przekraczając zwykły wiek emerytalny, że żyją dłużej niż przeciętni ludzie i że do późnego wieku zachowują bystrość umysłu. Duchowni katoliccy stosują szeroko medytację, a medytacja jest stanem, który chroni przed negatywnym wpływem stresu.
STRES I CZĘSTOTLIWOŚĆ NIESZCZĘŚLIWYCH WYPADKÓW

Stres jest powodem problemów ze zdrowiem, włączając w to problemy spowodowane nieszczęśliwymi wypadkami. Stres działa jak zabójca. Jeżeli nie dopadnie nas w jeden sposób, próbuje innego. Człowiek nie jest w stanie tolerować nadmiaru stresu.

Dlatego ludzie, którzy długo poddawani są działaniu wyjątkowo stresującej sytuacji, często w konsekwencji ulegają wypadkom samochodowym, potykają się na ulicy lub doznają innych niepowodzeń.

Na przykład, pani domu przygotowująca w pośpiechu obiad (i zestresowana w tym momencie), może skaleczyć się nożem w palec. Mąż, który właśnie pokłócił się z żoną, wyjeżdża samochodem i wpada w poślizg. Chłopak, po intensywnej kłótni z narzeczoną, wychodzi na ulicę i jest potrącony przez samochód. Przykłady takie można mnożyć w nieskończoność.

Stres zakłóca spokój umysłu i zmniejsza ostrość percepcji. Dlatego, im częściej używamy zakresu fal alfa, tym większą mamy kontrolę nad sobą i nad naszą percepcją. Nóż nie ześlizguje się przy krojeniu. Kierownica jest pod naszą całkowitą kontrolą. Widzimy dokładnie, gdzie jesteśmy i kiedy można przechodzić przez jezdnię...
JAK POZBYĆ SIĘ ZABURZEŃ ORGANICZNYCH

Stres jest przyczyną najrozmaitszych problemów ze zdrowiem. Dlatego też regulowanie poziomu nerwowości, która jest na ogół przyczyną stresu, jest o wiele korzystniejszym wyjściem niż - na przykład - leczenie zaburzeń nerkowych, które mogą być jego wynikiem.

Ludzie, którzy muszą często podejmować niezwykle ważne i trudne decyzje, żyją w ogromnym stresie i w stanie dużego napięcia nerwowego. Choroby, depresje i inne dolegliwości są wśród tych ludzi codziennym zjawiskiem. Kontrolerzy ruchu lotniczego, osoby pracujące w policji, politycy - są to wszystko ludzie pracujący w ciągłym napięciu nerwowym, które zakłóca ich możliwości podejmowania decyzji, obniża ich produktywność oraz ma negatywny wpływ na ich rodziny i życie osobiste.

Nie wystarczy wtedy sama umiejętność rozluźnienia się "pod ostrzałem". Nawet wtedy człowiek może się "spalać" wewnętrznie. Potrzebna jest nam wiedza, w jaki sposób można używać stanu alfa do likwidowania przyczyn istniejących problemów zdrowotnych. Likwidowanie to polega, po pierwsze, na rozwoju umiejętności skupienia uwagi na specyficznym problemie zdrowotnym i jego analizie, a następnie, na koncentracji na pożądanym rozwiązaniu, bez powracania już do samego problemu. Koncentracja taka nie jest typem ciężkiej pracy umysłowej, która zwykle kojarzy nam się ze słowem "koncentracja". Nie ma to nic wspólnego z ręką podpierającą poważnie zmarszczone czoło. Metoda Silvy pomaga osiągnąć taki rodzaj koncentracji, który wypływa z relaksu i skupienia uwagi i pozwala na włączenie w ten proces szerszych zakresów naszego mózgu i umysłu. W tym stanie powiększa się nasza zdolność znalezienia rozwiązania problemu zdrowia.

Metoda Silvy zwiększa naszą zdolność zaakceptowania doświadczeń subiektywnych. Pozwala to na możliwość rozszerzonego użycia uczuć, obrazów umysłowych, snów i innych wewnętrznych dróg, przez które inteligencja człowieka komunikuje się ze świadomością przy podejmowaniu decyzji na temat zdrowia.

Tragedią współczesnej ludzkości jest fakt, że człowiek jest zbyt zajęty pogonią za pieniędzmi, za karierą itp. i nie znajduje czasu na rozluźnienie i medytację. Gdy dr Carl Simonton zaczynał pomagać chorym na raka w swojej klinice w Teksasie, ludzie przyjeżdżali do niego po pomoc ze wszystkich zakątków Stanów Zjednoczonych. W czasie sesji wprowadzającej pacjenci zaznajamiani byli z proponowaną procedurą leczenia. Gdy dowiadywali się, że będą musieli się rozluźniać i używać własnej wyobraźni w celach leczniczych, wielu z nich wychodziło z sesji i wracało do domu, nie chcąc uczestniczyć w tak przedstawionym procesie własnego leczenia. Ludziom, przyzwyczajonym do proszków, operacji i naświetlań, nie mieściło się po prostu w głowie, że tego typu ćwiczenia mogą cokolwiek pomóc.

Na szczęście ty, drogi czytelniku, prawdopodobnie masz nastawienie odwrotne od przed chwilą opisanego. W innym wypadku dawno już przestałbyś czytać tą książkę. Dlatego też wytrwale liczysz wstecz każdego ranka, aby wyćwiczyć kontrolę poziomu alfa.

Gdybyśmy używali prawej półkuli tak, jak urzędnicy bankowi, żylibyśmy dłużej i lepiej. Im częściej akceptowane są w społeczeństwie korzyści wypływające ze skierowania uwagi do wewnątrz, tym więcej ludzi uprawia medytację, kontemplację i modli się. Mimo to prawa strona naszego mózgu potrzebuje dobrego agenta reklamowego.

Organizuje się coraz więcej seminariów i kursów, na których wykładana jest kontrola stresu. Kursy te finansowane są przez duże kompanie, organizacje zawodowe, szpitale i grupy prywatne. Na kursach pokazywane są filmy na temat stresu, uczestnicy słuchają wykładów. Hasłem jest: "Trochę stresu dobrze ci zrobi. Zbyt wiele stresu może cię wykończyć".

Uczestnicy tych kursów i seminariów proszeni są o wypełnianie psychologicznych kwestionariuszy samooceny, które są potem porównywane z ogólnonarodowym przeciętnym profilem stresu obliczanym przez komputery. Jest to wszystko bardzo ciekawe dla lewej półkuli mózgowej, ale lecznicze właściwości tych poczynań są raczej niewielkie. Terapia tych seminariów bierze się raczej z przerabianych tam ćwiczeń usuwających napięcie nerwowe, głębokiego oddychania oraz ćwiczeń rozluźniających.

W łańcuchu zdarzeń prowadzących was w kierunku takich seminariów, na waszej drodze spotkacie, prawdopodobnie, trening metody Silvy. W Stanach Zjednoczonych już pięć milionów ludzi zostało ekspertami w dziedzinie kontroli stresu i ich wpływu na społeczeństwo nie można nie zauważyć. Są to absolwenci kursu Silvy. Jest nadzieja, że ich wpływ na resztę ludzi będzie kontynuowany i w przyszłości coraz więcej osób zacznie uczęszczać na seminaria, aby odzyskać lepsze samopoczucie. Potem ludzie zaczną uczęszczać na seminaria również po to, aby poprawić samopoczucie innych ludzi - wszystko to przez twórczy, leczący i kontrolujący stres - wewnętrzny świat naszej prawej półkuli mózgowej.
JAK POWSTRZYMAĆ STRES

Wielu lekarzy twierdzi, że powodem takich chorób jak rak, AIDS, białaczka i innych tzw. "nieuleczalnych", jest osłabienie systemu immunologicznego człowieka.Za każdym razem, gdy osłabiony zostaje system immunologiczny, zagrożone jest życie. Co jest przyczyną osłabienia tego systemu? Jedna odpowiedź na to pytanie została już wielokrotnie potwierdzona. Stres!

Przyjrzyjmy się trzem głównym przyczynom stresu.

1. Poczucie winy.

Jeżeli wiecie, że robicie coś, co uważacie za złe, albo coś, co społeczeństwo uważa za złe i nie jesteście w stanie przestać tego robić, stwarzacie warunki do osłabienia systemu immunologicznego. Czy może to być produkt uboczny palenia papierosów?

2. Utrata.

Gdy następuje utrata kogoś, kto miał dla was ogromne znaczenie lub czegoś, co miało dla was ogromną wartość i nie jesteście w stanie tego odzyskać, wasz system poddany zostaje ogromnemu napięciu. Ta sytuacja stwarza warunki do osłabienia systemu immunologicznego.

3. Praca lub pobyt w nieprzyjaznym środowisku.

Jest to chroniczny stres. Wiadomo, że ten typ stresu powoduje osłabienie systemu immunologicznego.

Istnieje wiele innych przyczyn stresu. Mogą one, lecz nie muszą, mieć krytyczny wpływ na system obronny organizmu. W dużej mierze zależy to od czasu działania czynnika stresującego, oraz/lub od wagi, którą do niego przywiązujemy. Jeżeli spiesząc się do pracy czekasz na przystanku na autobus, każda sekunda może być czynnikiem stresującym. Prędzej czy później autobus jednak przyjeżdża. Taki krótkotrwały stres prawdopodobnie nie zostawi w tobie żadnego śladu. Mówi się, że jeżeli ktoś jest wam winien tysiąc dolarów jest to prawdopodobnie jego zmartwienie i jego stres. Jeżeli jednak ta sama osoba winna jest wam milion dolarów, jest to twoje zmartwienie i twój stres. Im większy problem, tym większy jest stres.

Jak możemy zmniejszyć stres znając jego przyczyny? Oczywistą odpowiedzią jest: zachowywać się tak, aby nie mieć poczucia winy; podchodzić filozoficznie do strat: zapewnić sobie mieszkanie i pracę w przyjemnym otoczeniu i rozwiązywać małe problemy, zanim urosną do wielkich. Takiej rady łatwo jest udzielić, lecz trudniej ją zastosować. Życie nie zawsze jest pod naszą całkowitą kontrolą.

Kontrolujemy jednak (lub powinniśmy kontrolować) nasz umysł. Za pomocą metody Silvy możesz zaprogramować się w kierunku zmiany niechcianych zachowań. Możesz zaprogramować akceptację straty i skierować uwagę w stronę uzyskania wyższego poziomu osiągnięć materialnych lub lepszych układów międzyludzkich. Innymi słowy - wprawdzie często nie jesteś w stanie kontrolować zdarzeń, lecz jesteś w stanie kontrolować swoje reakcje na te zdarzenia. Mniejsze i większe problemy możesz również rozwiązywać przy użyciu poziomu alfa. Czekając na wynik swojego programowania, możesz trzy razy dziennie, po piętnaście minut, wprowadzać się w stan alfa i cieszyć się spokojem, pogodą ducha i oderwaniem od napięć nerwowych wzmacniając jednocześnie system immunologiczny.
EFEKTY NEGATYWNYCH WYOBRAŻEŃ

Czy kiedykolwiek zdarzyło się wam stanąć naprzeciw kobry gotowej do ataku? Jeżeli tak, to przypomnienie sobie tej sceny może spowodować u niejednego podwyższenie poziomu adrenaliny, pocenie, przyspieszone bicie serca, jak gdyby kobra była ponownie obecna.Czyzdarzyło się wam kiedyś być złapanym na gorącym uczynku przez zazdrosną żonę, chamskiego szefa lub brutalnego policjanta? Wyobrażenie sobie którejś z tych scen lub martwienie się, że może się to ponownie zdarzyć, może uaktywnić wasze hormony, przyspieszając funkcje ciała, jak gdyby w pobliżu istniało prawdziwe niebezpieczeństwo. Płuca pracują w przyspieszonym tempie. Podnosi się ciśnienie krwi. Podnosi się puls. Ponadto, białe ciałka krwi, wasza armia w wojnie przeciwko chorobom - zostają osłabione.

Im więcej uwagi poświęcasz na zmartwienia i obawy, tym więcej szkody przynosi to twojemu ciału. Dr Dean Omish z Akademii Medycznej Uniwersytetu w Harvardzie tak pisał na temat chorób wieńcowych: "Gdy człowiek jest zły, zmartwiony lub przestraszony, jego ciśnienie krwi i częstotliwość tętna mogą wzrosnąć niepomiernie. Taka sytuacja ułatwia skurcz tętnic, trombocyty wykazują tendencje do zbijania się w masę i blokowania jego naczyń krwionośnych" ("Stress, Diet and Your Heart". New York, Holt, Rinehart and Winston, 1982.).

Poniżej jest Usta kilku popularnych wyobrażeń mentalnych obaw i zmartwień, które są w stanie spowodować niepożądane reakcje organizmu:

    * Możesz stracić pracę i nie mieć pieniędzy na życie,
    * Ktoś na ciebie napadnie w nocy na ulicy,
    * Boisz się, że dostaniesz ataku serca, zachorujesz na raka lub na jakąś inną poważną chorobę,
    * Twój dom będzie splądrowany i obrabowany,
    * Twoja żona (mąż) jest niewierna(y),
    * Trzeba komuś ustąpić,
    * Będzie wojna nuklearna,
    * Będziesz sam lub sama na starość,
    * Ukochanej osobie przydarzy się nieszczęście,
    * Stracisz wszystkie oszczędności.


Urodzeni pesymiści z cała pewnością będą w stanie dorzucić parę dodatkowych sytuacji do tej przykładowej listy.

Reakcja organizmu na te wyobrażenia zależy od uczuć spowodowanych poprzednimi przeżyciami. Osobista egzystencja każdego człowieka programuje reakcje ciała na takie obawy. Brak umiejętności zwalczania stresu spowodowanego wyobrażeniem potencjalnego niebezpieczeństwa oraz wypływające z tego uczucie bezsilności w obliczu tego niebezpieczeństwa, mogą spowodować następujące reakcje:

    * Depresję,
    * Zmniejszenie się efektywności pracy mózgu,
    * Osłabienie systemu immunologicznego,
    * Rozwój objawów chorobowych.

Dr Richard E. McKenzie, psychiatra który jest jednym z badaczy zajmujących się zastosowaniem metody Silvy w psychiatrii, wyjaśnia w jednym z numerów "Silva Newsietter", w jaki sposób metoda Silvy może przerwać ten cykl:

"Metoda Silvy zwiększa świadomość pozwalającą na identyfikację stresu i napięcia nerwowego. Pozwala ona na ustanowienie poznawczych i percepcyjnych systemów kontroli dla uniknięcia stanu bezsilności. Pozwala na zmianę negatywnych reakcji emocjonalnych, takich jak depresje. Ponadto, w wypadku, gdy konieczna jest interwencja lekarza, metoda ta jest w stanie przyczynić się do powodzenia procesu leczenia".
WIARA I OCZEKIWANIE CHOROBY

Ludzie, którzy wierzą i oczekują, że zrobili coś, co może przynieść im chorobę, w samej rzeczy są w stanie spowodować pojawienie się objawów takiej choroby.

Załóżmy, że w dzieciństwie rodzice powiedzieli dziecku, że przebywanie w przeciągu spowoduje zaziębienie i zostało to zaakceptowane jako prawda. Taka akceptacja stanowi część systemu przekonań. Gdy następnym razem dziecko znajdzie się w przeciągu, jego wewnętrzne przekonanie może spowodować oczekiwanie zaziębienia i w konsekwencji wytworzenie oczekiwanych symptomów. Dalsze wypadki są łatwe do przewidzenia. Ponieważ w systemie przekonań wzmocniony został związek przyczynowy, zaziębienie nastąpi jeszcze łatwiej, gdy ta osoba następnym razem ponownie znajdzie się w przeciągu.

Wirusy i bakterie są obecne zawsze. W organizmie człowieka utrzymywane są one pod kontrolą systemu immunologicznego. System ten może być wzmocniony lub osłabiony przez czynności umysłu. Już od dziesiątków lat lekarzom znany jest fakt, że umysł człowieka jest w stanie spowodować chorobę. Dopiero niedawno jednak, nauki medyczne zaczynają zbliżać się do zaakceptowania faktu, iż może on również spełniać rolę pomocy w leczeniu.

Chorobę powodują negatywne oczekiwania, w odróżnieniu od pozytywnych oczekiwań, które są w stanie polepszyć nasz stan zdrowia.

Obydwa warianty są równie efektywne. Gdy oczekiwanie jest w jakiś sposób wzmocnione, staje się ono coraz bardziej efektywne. Wzmocnienie to może być w formie pozytywnych afirmacji słownych lub przez słuchanie takich stwierdzeń od innych. Pozytywne wyniki silnie wzmacniają czynnik oczekiwania, ale podobny efekt mają wizualizacja i wyobraźnia.

Oto jeden z ciekawszych przykładów działania lekarstw. Osoba z bliżej nieokreśloną dolegliwością zgłasza się do lekarza. Lekarz bada pacjenta, wysłuchuje jego historii i wypisuje receptę. Pacjent idzie do apteki, wykupuje receptę i postępuje zgodnie z instrukcjami lekarza, na przykład: "zażywać dwie tabletki co cztery godziny". Dolegliwość ustępuje. Pacjent jednak nie wie, że lekarz nie mógł znaleźć podczas badania żadnej dolegliwości. Recepta wypisana była tylko na tabletki glukozy. Niemniej jednak, wiara pacjenta, że było to prawdziwe lekarstwo, że lekarz przepisał właściwą receptę i oczekiwanie, że to usunie problem, spowodowało ustąpienie dolegliwości. Jest to znane pod nazwą efektu placebo. Lekarz przepisuje nieszkodliwe pigułki wiedząc, że umysł pacjenta spowoduje proces leczenia. I tak się na ogół dzieje.

Ty też możesz rozwinąć siły lecznicze drzemiące w twoim umyśle, aby pomóc sobie i innym.

Offline

 

#12 2013-12-28 17:58:51

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 7: POMOC INNYM W LECZENIU

    1. Zamknij oczy i zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.

    3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.

    b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tę osobę.

    c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

    4. Powtórz w myśli: "Moje dało i umyśl są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz w myśli: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: "Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

Dr Rupert Sheldrake, który jest jednym z wielu naukowców prowadzących badania inteligencji ludzkiej, opisuje zjawisko, które nazywa polem morfogenetycznym. Twierdzi on, iż wszyscy ludzie podlegają działaniu takiego pola. Jest to coś w rodzaju zbiorowej nieświadomości u Junga. Może to być również to, co Jose Silva nazywa Wyższą Inteligencją. Wstępne badania naukowe sugerują możliwość istnienia takiego pola oraz to, że może być ono programowane za pomocą ludzkich doświadczeń. Pole takie jest w stanie programować innych ludzi, czyli nas. Tego typu programowanie byłoby identyczne z działaniem naszego umysłu przy leczeniu siebie i pomaganiu innym ludziom.

Podaję prostą receptę mentalnej pomocy sobie i innym:

1. Należy wprowadzić się w stan alfa.

2. W myślach i w słowach wzmocnić pragnienie, wiarę i oczekiwanie udzielenia pomocy.

3. Wzmocnić to jeszcze bardziej stosując wizualizację i wyobraźnię.

Przyjrzyjmy się tym etapom nieco bliżej. Najpierw zamykasz oczy, zwracasz je nieco do góry i liczysz wstecz od stu do jednego.

Po drugie, w myśli powtarzasz pozytywne stwierdzenia dotyczące twoich oczekiwań. Jeżeli chorujesz, powtórz w myśli swoje oczekiwania powrotu do zdrowia. Jeżeli choruje ktoś z twoich znajomych lub przyjaciół, powtórz w myśli, że oczekujesz poprawy zdrowia tej osoby. Następnie należy potwierdzić w myśli, że tak się rzeczywiście stanie i że już zaczyna to się dziać.

Po trzecie wyobraź sobie obraz tego, co ma nastąpić. Zrób to w dwóch etapach:

* wyobraź sobie aktualny stan chorej okolicy ciała oraz

* wyobraź sobie proces powrotu tej okolicy do stanu normalnego.

Potem możesz zakończyć sesję.

Czy może być coś prostszego? Wejście w stan alfa; potwierdzenie pragnienia z wiarą i oczekiwaniem; wyobrażenie stanu aktualnego i wyobrażenie procesu zdrowienia. Całe ćwiczenie zajmie nie więcej niż dwie minuty i nie kosztuje ani grosza. Czyż człowiek nie powinien uczuć się tego już w przedszkolu?
PODSUMOWANIE PROCEDUR MENTALNEJ POPRAWY ZDROWIA

Od dawna wiadomo, że utrzymywanie negatywnego nastawienia powoduje negatywne zmiany fizyczne w organizmie. Teraz wiemy, że ludzie utrzymujący pozytywne nastawienie chorują znacznie rzadziej.

Czym jest pozytywne nastawienie? Istnieje wiele odpowiedzi na to pytanie. Jeżeli, ktoś jest, na przykład, typem "wesołka", to prawdopodobnie ma pozytywne nastawienie. Istnieje wiele rodzajów różowych okularów, przez które możesz oglądać świat. Niemniej jednak, mimo iż pochwalam wszystkie rodzaje optymistycznych punktów widzenia, nie wszystkie są zgodne z metodą Silvy.

Metoda ta zawiera trzy specyficzne aspekty pozytywnego myślenia: pozytywne pragnienie, pozytywną wiarę i pozytywne oczekiwanie. Są to również trzy podstawowe elementy budowy lepszego zdrowia. Tworzą one klimat umysłowy potrzebny do efektywnego zastosowania pozostałej części metodologii.
DWIE METODY

Specjalna Metoda Uzdrawiania Silvy koncentruje się na zlokalizowanych problemach zdrowia. Standardowa Metoda Uzdrawiania Silvy koncentruje się na generalnych problemach zdrowia oraz na problemach zlokalizowanych o charakterze chronicznym lub opornych w leczeniu. Metoda Specjalna Silvy może być sklasyfikowana przez ogólne pojęcie "nakładania rąk". Ani jedna, ani druga z tych metod nie jest zaakceptowana przez medycynę oficjalną jako dopuszczalna i tradycyjna. Pomimo tego, niekonwencjonalne, ludowe i holistyczne (Holistyczne metody leczenia polegają na włączeniu w ten proces zarówno zwyczajowych metod dostępnych współczesnej medycynie, jak i metod niekonwencjonalnych, między innymi, wykorzystujących nasze siły duchowe, umysłowe, bioenergoterapeutyczne itp., w celu osiągnięcia zdrowia i harmonii) metody oddziaływania na pacjenta stają się coraz bardziej popularne na świecie. Coraz szerzej rozpowszechnia się wiedza, że niektóre problemy zdrowotne, na które medycyna konwencjonalna nie znajduje sposobu leczenia, podatne są na działania holistyczne.

Trzeba jednak pamiętać, że prawa dotyczące holistycznych metod leczenia różnią się w zależności od panującego w danym kraju, czy w danym stanie USA, systemu prawnego. Dlatego też, przed użyciem Specjalnej Metody Silvy należy upewnić się, czy nie istnieją jakieś lokalne przepisy prawne dotyczące uzdrawiania przez dotyk bez dyplomu lekarskiego.

Kiedyś podczas wykładania jednej z holistycznych technik Silvy, w czasie kursu z absolwentami metody w Buenos Aires w Argentynie chciałem zademonstrować sposób jej użycia na jednym z uczestników. W tym momencie uczestnicy kursu ostrzegli mnie, że bioenergoterapia jest w Argentynie nielegalna bez licencji lekarskiej. W tej sytuacji ogłosiłem, że po zakończeniu sesji pozostanę w sali godzinę dłużej i zademonstruję technikę jedynie dla lekarzy. Dwudziestu siedmiu lekarzy obecnych na kursie pozostało w sali, aby nauczyć się metody. Pod koniec sesji jeden z lekarzy powiedział:

"Jose, dziewięć miesięcy temu miałem wypadek samochodowy i cierpię na odgięciowy uraz kręgosłupa szyjnego. Próbowałem leczyć się wszystkimi znanymi medycynie środkami, mimo to ciągle cierpię na bóle. Boli mnie również i w tym momencie. Czy techniki, które demonstrowałeś byłyby skuteczne w moim wypadku?"

"Jest to dobry moment na sprawdzenie" - odpowiedziałem. Inny lekarz zgłosił się na ochotnika, aby zastosować technikę. Wytłumaczyłem mu jeszcze raz poszczególne etapy jej wykonania. Lekarz - ochotnik zastosował za pomocą rąk jeden z moich cykli. Trwało to jedynie trzy do pięciu minut. Gdy skończył, poprosiłem lekarza-pacjenta, aby sprawdził jej wynik. Ten zrobił to niezwykle starannie, wykonując całą serię skomplikowanych ruchów. Wreszcie stwierdził ze zdumieniem: "Zniknęło co najmniej dziewięćdziesiąt procent bólu. Wiecie, to rzeczywiście działa...!"

"Niech pan się nie zdziwi, jeżeli jutro rano ból całkowicie zniknie" - powiedziałem lekarzowi nawiązując do dyskusji, która miała miejsce wcześniej tego dnia na temat porównania energii używanej przy bioenergoterapii z energią używaną przy zginaniu łyżeczek przez Uri Gellera z Izraela. Łyżeczka położona na stole przez Gellera, sama kontynuuje często proces zginania.

Następnego dnia, natychmiast po rozpoczęciu kursu, lekarz ten wstał i ogłosił wszystkim, że jego ból zniknął całkowicie. Otrzymał za to gorącą owację. Chroniczne lub ostre bóle, wszelkiego rodzaju choroby, nie są i nigdy nie były naszym naturalnym dziedzictwem. Dziedzictwem takim jest doskonale zdrowie i do tego musimy dążyć.

Nasze umiejętności powodowania naszych własnych dolegliwości i chorób są wykorzystywane w stu procentach. Szpitale robią na nas wielkie interesy. Rozwija się w niebywały sposób przemysł farmaceutyczny. Koszty leczenia, które ponosi jednostka i państwo są monstrualne. Pomimo tego, ludzkie właściwości samoleczenia pozostają nadal zaledwie dotknięte. Zaczyna się je zaledwie akceptować jako możliwe. Miliony absolwentów metody Silvy to jedynie kropla w morzu w porównaniu z potrzebami całej ludzkości. Każdy człowiek na Ziemi powinien wiedzieć o drzemiących w nim możliwościach uzdrawiania samego siebie i pomagania innym w odzyskaniu zdrowia.

Offline

 

#13 2013-12-28 17:59:12

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 8: CZŁOWIEK - UZDROWICIEL

    1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je rozluźniając.

    3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.

    b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tę osobę.

    c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

    4. Powtórz w myśli: "Moje dało i umyśl są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz w myśli: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.

    7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: "Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

Ćwicząc w czasie 40 porannych sesji kontrolę stanu alfa przez liczenie wstecz, uczysz się kontrolowania stanu umysłu, w którym mózg wytwarza częstotliwość około dziesięciu cykli na sekundę. Jest to częstotliwość uważana od niedawna za specyficzną dla podświadomości. Dlatego też ćwiczenia te uczą świadomości kontroli podświadomości.

Z moich wcześniejszych badań wynika, że jest to również psychiczny wymiar, intuicyjny, nazywany jasnowidzeniem (Prawa półkula, intuicyjna, twórcza część mózgu działa na tych częstotliwościach fal mózgu). Tylko dziesięć procent ludzi na świecie posiada naturalne zdolności parapsychiczne. Są to osoby, które w trakcie myślenia i w postępowaniu używają zarówno lewej, jak i prawej półkuli. Ludzie ci stają się "prorokami" i "mędrcami", którzy mogą "uzdrawiać chorych, wskrzeszać umarłych, oczyścić trędowatych i wypędzać demony".

Ty ćwiczysz swój umysł i mózg, aby ci pomógł uzdrawiać.

Wszyscy potrzebujemy wzajemnej pomocy. Gdy pomagasz innemu człowiekowi jesteś w stanie lepiej pomóc sobie samemu. Są dwie metody uzdrawiania, których w czasie tego treningu możesz używać z innymi osobami. Do uzyskania optymalnych wyników obydwie metody wymagają kontroli stanu alfa. Pomimo, że przeszedłeś tylko część drogi, po przyswojeniu dotychczasowych ćwiczeń możesz już osiągnąć wystarczająco głęboki poziom umysłu, aby wykorzystać twoją energię uzdrawiającą w celu pomocy choremu człowiekowi. Wpływ twojej energii może okazać się decydujący. Może stanowić różnicę między zdrowiem a chorobą.
SPECJALNA METODA UZDRAWIANIA SILVY

Wspomniana poprzednio metoda, która polega na nakładaniu rąk jest - bez dyplomu lekarskiego - nielegalna w Argentynie, ale całkowicie legalna w Brazylii. Podczas seminarium w stolicy Brazylii zademonstrowałem metodę specjalną na dziewczynce, której lewa noga miała o wiele mniejszy zakres zginania niż prawa. Natychmiast, po trzyminutowym zabiegu, obydwie nogi miały taki sam zakres ruchu.

W innym mieście brazylijskim - Puerto Alegre, technika ta została zademonstrowana przed liczną grupą absolwentów kursu metody Silvy na kobiecie, która cierpiała na kontuzję szyi spowodowaną upadkiem z wysokości.

Nosiła ona od półtora roku specjalny kołnierz wokół szyi i bez niego nie mogła utrzymać głowy prosto. Jej głowa opadała w przód i na boki. Po zastosowaniu metody specjalnej Silvy, kołnierz został zdjęty i kobietę poproszono, aby sprawdziła efekt. Poruszała głową w przód i na boki po czym głośno wykrzyknęła: "Teraz znowu będę mogła prowadzić samochód!" Otrzymała od sali gorącą owację.

W czasie zajęć z absolwentami w mieście Guayaquil w Ekwadorze, jeden z nich poprosił o zastosowanie na nim techniki uzdrawiania. Inny uczestnik, lekarz medycyny, zgłosił się na ochotnika do wykonania zabiegu. Mężczyzna, który się zgłosił miał wypadek samochodowy i uszkodzone trzy kręgi w kręgosłupie w okolicy lędźwiowej. Mógł robić skłon do przodu jedynie na kilkanaście centymetrów, ponieważ w czasie operacji chirurg połączył na stałe uszkodzone kręgi. Po zastosowaniu techniki, mężczyzna ten był w stanie .wykonać skłon aż do podłogi. Gdy ucichły ogłuszające brawa z sali, lekarz - ochotnik stwierdził: "Tego nie można było zrobić z pomocą medycyny konwencjonalnej".

Proszę pamiętać, że to czego będziesz uczyć się podczas dalszych sesji, może nie być legalne w twoim kraju. Przed próbą zastosowania dobrze jest więc sprawdzić odpowiednie przepisy.

Dwie techniki opisane w kolejnych rozdziałach, to specjalna metoda uzdrawiania Silvy oraz standardowa metoda uzdrawiania Silvy. Pierwsza opisana technika - specjalna metoda uzdrawiania Silvy używana jest w takich przypadkach, gdy problem jest zlokalizowany na niewielkim obszarze ciała. Druga technika - standardowa metoda uzdrawiania Silvy używana jest w przypadkach problemów (ogólnych) jak i tych zlokalizowanych, ale wyjątkowo trudnych.
WIBRACJA UZDRAWIAJĄCEJ RĘKI

Specjalna metoda Silvy polega na nauczeniu się określonego sposobu wibracji ręki. Są to szybkie ruchy ręką, z częstotliwością około dziesięciu wibracji na sekundę. Można je ćwiczyć na stole lub na biurku.

Połóż rękę tak, aby opuszki palców dotykały powierzchni stołu i wykonuj wibrację dłonią z szybkością mniej więcej dziesięciu cykli na sekundę tak, aby palce nie traciły kontaktu z powierzchnią. Używając stopera będziesz w stanie w przybliżeniu określić dziesięć wibracji na sekundę i taką wibrację utrzymać.

Ta technika pomoże ci w funkcjonowaniu z częstotliwością 10 cykli fal mózgowych. Gdy twoja ręka wibruje z taką częstotliwością istnieje naturalne sprzężenie z częstotliwością fal wytwarzanych w twoim mózgu, które pomaga w wytwarzaniu tam podobnej częstotliwości. Przy takim funkcjonowaniu mózgu wytwarzane przez ciało biopole (aura) przejmuje tą samą częstotliwość. Jeżeli inna osoba znajdzie się w tym polu energetycznym, to jej pole (aura) zacznie wibrować na skutek rezonansu, z częstotliwością 10 cykli na sekundę. W momencie, gdy jesteś w stanie wytwarzać dłońmi wibracje o tej częstotliwości, jesteś gotowy do zastosowania specjalnej metody Silvy.
ZASTOSOWANIE METODY

Umieść opuszki palców prawej ręki po lewej stronie głowy pacjenta rozstawiając palce tak, aby dotykały i obejmowały jego lewą półkulę mózgową. W ten sam sposób umieść lewą rękę po prawej strome głowy pacjenta, obejmując jego prawą półkulę. Rozstawienie palców pomaga nie tylko w objęciu większej powierzchni, lecz również powoduje "wysyłanie" energii, a nie wchłanianie jej przez ciało osoby wykonującej zabieg.

Gdy palce obydwu rąk dotykają głowy, zarówno leczący jak i pacjent powinni zamknąć oczy. Leczący bierze głęboki oddech, wstrzymuje go, opuszcza głowę i rozpoczyna wibrację rąk. W czasie bezdechu i wykonywania wibracji leczący przypomina sobie uczucie relaksu w stanie alfa. Pamięta też, że wibracje wykonywane są, aby usunąć przyczyny choroby pacjenta.

Wibracje kontynuowane są do momentu, aż leczący musi wziąć oddech. Leczący usuwa ręce z głowy pacjenta i zaczyna oddychać, po czym otwiera oczy i lekko pociera dłonie o siebie aż do momentu, gdy oddychanie wróci do stanu normalnego. Pacjent ma przez ten cały czas oczy zamknięte.

Gdy oddech staje się normalny, leczący powtarza jeszcze raz cały cykl. Tym razem jednak, opuszki palców lewej i prawej ręki powinny być umieszczone po obydwu stronach okolicy, w której istnieje dolegliwość. Leczący ponownie wykonuje wibrację dłoni na bezdechu do momentu, aż konieczne jest wzięcie następnego oddechu. Potem odsuwa dłonie od pacjenta, otwiera oczy i lekko pociera dłonie o siebie aż do momentu, gdy oddech się unormalizuje. Gdy oddech jest normalny, leczący wykonuje trzeci (ostatni) zabieg w identyczny sposób jak za pierwszym razem, to znaczy ponownie dotykając głowy pacjenta.

Przy leczeniu osoby, która ma ból głowy, leczący wykonuje pierwszy zabieg, stojąc z przodu przed pacjentem. Prawa ręka umieszczona jest z lewej strony głowy, lewa ręka - z prawej. Następnie, po normalizacji oddechu, wykonuje on drugi zabieg, tym razem stojąc z tyłu, za pacjentem, umieszczając prawą rękę po prawej strome i lewą rękę po lewej stronie głowy. Podczas tego drugiego zabiegu leczący zamiast wstrzymywać oddech z płucami napełnionymi powietrzem (po wzięciu głębokiego oddechu), wstrzymuje go po wypuszczeniu powietrza z płuc. Innymi słowy, wibracje wykonywane są po wykonaniu całkowitego wydechu, tak jak w poprzednich wypadkach - z zamkniętymi oczyma i z przywołaniem wyobrażenia stanu relaksu w alfa. Cykl kończy się trzecim zabiegiem, wykonywanym ponownie z przodu, przed pacjentem i "na wdechu".

Leczący rozpoczyna wibracje dłoni w momencie zamknięcia oczu, gdy opuszki palców obydwu rąk dotykają głowy pacjenta. Zabieg "na wdechu" nazywa się zastosowaniem pozytywnym, zabieg z płucami bez powietrza "na wydechu" nazywa się zastosowaniem negatywnym. Zastosowanie negatywne wykonuje się tylko stojąc z tyłu, za pacjentem i tylko w przypadkach usuwania dolegliwości głowy. Wszystkie inne problemy zdrowotne korygowane są za pomocą zastosowań pozytywnych. W czasie zabiegów leczący musi być rozluźniony i musi pamiętać, że mają one na celu usunięcie przyczyny powodującej problem zdrowotny pacjenta.

Gdy leczący wykonuje wibrację dłoni z częstotliwością około dziesięciu cykli na sekundę, powoduje on, między innymi, zjawisko anestezji i sterylizacji. Jeżeli pacjent ma otwartą, krwawiącą ranę, leczący wykonuje wibracje dłoni ponad tym miejscem wyobrażając sobie jednocześnie ustanie krwawienia i gojenie. Dla wzmocnienia tych wyobrażeń leczący powinien powiedzieć na głos do pacjenta: "Nie tta bólu, nie ma krwawienia". W odpowiedzi na to ból i krwawienie najczęściej ustają.
STRESZCZENIE SPECJALNEJ METODY UZDRAWIANIA SILVY

Przypominam, że jest to metoda przydatna w pomaganiu ludziom mającym problem o charakterze zlokalizowanym. W tym wypadku osiągnięcie stanu alfa jest polecane, ale nie jest absolutnie konieczne.

1. Rozluźnij się i potwierdź twoje pragnienie niesienia pomocy oraz twoją wiarę i oczekiwanie, że takie uzdrowienie nastąpi. Potrzyj dłonie lekko o siebie.

2. Obejmij dłońmi głowę pacjenta rozstawiając palce tak, aby prawa dłoń pokrywała lewą półkulę mózgu, a lewa dłoń - prawą półkulę. Poproś, aby pacjent zamknął oczy. Zamknij oczy, weź głęboki oddech, wstrzymaj oddychanie i rozpocznij wibracje dłoni z częstotliwością mniej więcej dziesięciu cykli na sekundę.

3. Gdy będziesz musiał wziąć oddech, przerwij wibracje i zacznij pocierać dłonie o siebie do momentu, aż twój oddech się znormalizuje.

4. Powtórz cały zabieg umieszczając dłonie po obydwu stronach okolicy, w której istnieje problem.

5. Po ponownym unormowaniu oddechu, powtórz zabieg z dłońmi na głowie pacjenta, w sposób opisany w punkcie 2.

6. Zrelaksuj się.

Uwaga! Pamiętaj, że dłonie należy pocierać o siebie zawsze przed, po i pomiędzy każdym zastosowaniem wibracji.

W przypadku krwawienia, wibracje dłoni powinny być wykonywane z odległości około 7 - 10 cm od zranionej okolicy. Pamiętaj o wyobrażeniu gojenia i powiedzeniu głośno do pacjenta: "Nie ma bólu, nie ma krwawienia".
ETYKA LECZENIA SIEBIE I INNYCH

Wydaje się, że sprawa poprawy zdrowia jest sprawą jednoznaczną. Niemniej jednak od czasu do czasu spotykamy się z krytyką z powodów moralnych lub religijnych. Niektórzy twierdzą, że każda choroba jest dla człowieka nauką, doświadczeniem, które musi przeżyć i jeżeli leczymy się sami, pozbawiamy się w ten sposób możliwości tej nauki.

Z tego samego punktu widzenia, jeżeli pomagamy innym ludziom w leczeniu, pozbawiamy ich możliwości przeżycia owych doświadczeń.

Inni twierdzą, że energia mentalna używana do leczenia pochodzi od szatana. Są również tacy, którzy twierdzą, że samoleczenie jest to w ogóle "teren zakazany".

W moim pojęciu, odpowiedzi na te wszystkie wątpliwości znajdują się w nauce Chrystusa. Nie próbuję nawrócić tutaj nikogo na chrześcijaństwo, nie chcę jednak również, aby mnie ktoś zmuszał do przyjęcia i swojego punktu widzenia.

Wierzę, że nasz Stwórca jest wszechobejmującą doskonałością i że .nie ma w nas energii, która nie pochodzi od Niego. Anormalności stworzone są przez życie niezgodne z naturą, doprowadzenie ich do stanu normalnego powinno się więc odbywać przez współdziałanie z Naturą.

Gdy Jezus uzdrawiał ludzi, ówczesne autorytety religijne oskarżały Go o zmowę z diabłem. Później św. Piotr spędził większą część swojego życia próbując przekonać ludzi w założonym kościele, aby zaprzestali spierać się, kto ma większą władzę, kto jest lepszy i kto ma więcej racji, lecz aby przychodzili do świątyń, które stworzył i aby robili to, co im Jezus zalecił: leczyć chorych, wskrzeszać umarłych, wypędzać demony i uczyć innych tego samego.

Jezus powiedział: "Po owocach poznacie ich". Absolwenci metody Silvy mają za zadanie rozwiązywanie problemów własnych i pomoc w tym samym innym ludziom, aby nasza planeta stała się lepszym miejscem do życia. Możemy żyć dłużej i szczęśliwiej używając naturalnych właściwości naszych umysłów. Jest to zgodne z etyką, z moralnością i z religią, chociaż metoda Silvy nie jest ruchem religijnym.

Nie jest ona również związana z okultyzmem. W naszej organizacji nie ma żadnych tajemnic, nie ma rytuałów, nie ma inicjacji. Metoda Silvy pomaga ludziom w zapoznaniu się z ich własnym potencjałem i uczy wykorzystywania większych zakresów umysłu w celu pozbycia się ograniczonego sposobu myślenia, niepożądanych nawyków oraz bardziej twórczego myślenia, osiągania większej radości życia i większych sukcesów.

Offline

 

#14 2013-12-28 17:59:33

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 9: ENERGIA UZDRAWIANIA

    1. Zamknij oczy. Zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach dała, kolejno je rozluźniając.

    3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.

    b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tę osobę.

    c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

    4. Powtórz w myśli: "Moje dało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz w myśli: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli:, Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

STANDARDOWA METODA UZDRAWIANIA SILVY

Leczenie ludzi przez nakładanie rąk nie jest niczym nowym. Jednym z prekursorów był Mesmer (Franciszek Antoni Mesmer, 1736-1815, niemiecki lekarz, praktykował w Wiedniu i Paryżu), którego teoria magnetyzmu i praktyka leczenia passami, za pomocą ruchów rąk powstała na przełomie XVIII iXIX wieku. Na Hawajach od wieków miejscowi uzdrowiciele, czyli kahunowie używali podobnych passów w celu "oczyszczania" aury z zanieczyszczeń.

Dzisiaj wiemy, że passy wiążą się z transferem energii, w którym biorą udział zarówno dłonie, jak i umysł kontrolujący i kierujący tym transferem.

Skieruj palce twojej prawej ręki w stronę twojej lewej dłoni. Trzymaj je w odległości co najmniej 30 cm, abyś nie czuł ich ciepła. Teraz powoli poruszaj prawą ręką wzdłuż lewej dłoni z palcami całkiem skierowanymi w jej stronę. Poruszaj ręką powoli, by nie wywoływać ruchu powietrza. Powinieneś odnieść wrażenie, że coś porusza się wzdłuż twojej lewej dłoni. Coś w rodzaju ciepła lub strumienia powietrza, ale nie będzie to ani jedno, ani drugie. To, co odczuwasz, to ten Sam rodzaj energii, który używany jest w procesie uzdrawiania. Nauka zaczyna ją już rozpoznawać, określając nazwą energii psychotronicznej.

Standardowa metoda uzdrawiania Silvy uczy użycia tych właśnie energii. Jest ona aplikowana za pomocą ruchów (passów) i przesuwania rąk. Ponieważ jednak nasz umysł kontroluje i kieruje tą energią, osoba wykonująca zabieg musi być w stanie relaksu, być skoncentrowana na problemie i mieć szczere pragnienie pomocy.

Natychmiastowym wynikiem takiego zabiegu jest anestezja: znika ból. Innym fenomenem jest fakt, że zachodzi proces sterylizacji i nie następuje infekcja otwartych ran.

Oto, jak wygląda podstawowa procedura:

Pacjent siedzi lub leży, mając w czasie całego zabiegu oczy zamknięte. Leczący wprowadza się w stan alfa i w myślach wyraża pragnienie pomocy w uzdrowieniu. Następnie wykonuje rękoma "oczyszczające" posunięcia od głowy do stóp pacjenta.

Gdy cała powierzchnia ciała pacjenta została "oczyszczona", leczący umieszcza ręce w odległości kilku centymetrów od jego głowy: jedna dłoń w pobliżu czoła, druga z tyłu, w okolicy potylicznej. Po paru chwilach leczący umieszcza dłonie po obydwu stronach głowy pacjenta (w pobliżu skroni) i trzyma je przez pewien czas w tej pozycji. Potem następuje jeszcze jedna zmiana pozycji rąk: jedna dłoń nad górną, środkową częścią klatki piersiowej, druga na tej samej wysokości z tyłu, przy karku. Leczący w tym momencie wzmacnia w wyobraźni system immunologiczny pacjenta. W końcu, jeżeli problem pacjenta ma charakter zlokalizowany, leczący umieszcza dłonie nad chorą okolicą ciała i tam kieruje swoje myśli.
POGLĄDY NAUKI

Magazyn "Sdence Digest", w wydaniu z kwietnia 1984 roku opublikował artykuł p.t. "Uzdrawiający umysł" ("The Mind as Healer"). W artykule zadane zostało pytanie: "Czy sama myśl może leczyć ciało?" oraz przytoczone zostały prace badaczy i naukowców z takich organizacji amerykańskich jak: Państwowy Instytut Zdrowia (National Institute of Health), Instytut Poprawy Zdrowia (Institute for the Advancement of Health). Uniwersytetu Jerzego Waszyngtona oraz Akademii Medycznej w Harvardzie.

Celem tych badań było lepsze zrozumienie współzależności między stresem umysłowym i osłabieniem systemu immunologicznego oraz rola pozytywnego myślenia i pozytywnych obrazów umysłowych we wzmocnieniu tego systemu. Przytoczone w artykule prace naukowe nie prowadziły jednak do jednoznacznych wniosków (Od tego czasu wykonano wiele badań prowadzących do całkowicie jednoznacznych wniosków dotyczących relacji umysł-ciało. Patrz rozdział "Od Tłumacza"). Na podstawie własnych doświadczeń i badań chciałbym zaoferować swoje wyjaśnienie dotyczące pytania: dlaczego pozytywne wyobrażenia pomagają zdrowiu. Otóż, wiadomo, iż wszystkie przedmioty, włączając w to dało ludzkie, promieniują i transmitują energię. Ponadto, wszystko co istnieje obiektywnie, włączając w to pola energetyczne, ma swój odpowiednik w wymiarze subiektywnym - to znaczy w naszej świadomości. Promieniowanie przedmiotów obiektywnych oraz elektromagnetyczno-chemiczna energia subiektywna wzajemnie na siebie oddziaływają.

Gdy człowiek funkcjonuje w wymiarze obiektywnym (częstotliwość fal mózgu dwadzieścia cykli na sekundę), jego myśli modulują jedynie promieniowanie obiektywne. Gdy człowiek funkcjonuje w wymiarze subiektywnym (częstotliwość fal mózgu dziesięć cykli na sekundę), jego myśli modulują zarówno promieniowanie subiektywne jak i obiektywne.

Materia nieożywiona (przedmioty martwe) wytwarza statyczne (stałe) pola promieniowania, zmieniające się pod wpływem promieniowania światła i modulacji myślowych biopola człowieka (aury). Modulowanie pola energetycznego, obiektywnego lub subiektywnego, oznacza dodawanie lub odejmowanie z pola statycznego. Znaczy to, iż "coś" - lub jakaś inteligencja, zawarta jest w modulacji pola. Jeżeli chodzi o materię ożywioną, wytwarza ona zmienne pole promieniowania, czułe na promieniowanie świetlne oraz ludzką aurę.
DZIAŁANIE NA ODLEGŁOŚĆ W STANIE ALFA

Ludzie pragnący wpływać na materię nieożywioną i ożywioną i funkcjonujący w wymiarze obiektywnym, mogą w niej powodować zmiany tylko z pewnej określonej odległości. Ludzie pragnący wpływać na materię nieożywioną i funkcjonujący w wymiarze subiektywnym, para-psychicznym, są również ograniczeni odległością. Ten sam wymiar ma jednak inne właściwości w przypadku pragnienia wywoływania zmian w materii ożywionej. Tutaj odległość nie odgrywa już żadnej roli.

Ciało fizyczne człowieka działa jak rozdzielnik oraz wzmacniacz częstotliwości. Niezależnie do częstotliwości funkcjonowania fal mózgu: dwadzieścia cykli na sekundę (w wymiarze obiektywnym), czy też dziesięć (w wymiarze subiektywnym) oraz niezależnie od tego, której , - w danym momencie - półkuli mózgowej używamy w procesie myślenia, ciało wytwarza suboktawę tej podstawowej częstotliwości (pod-częstotliwości, jej mniejsze części) produkujące jednocześnie jej wielokrotności. Jedna z tych wielokrotności znajduje się w zakresie promieniowania podczerwonego. Ludzie automatycznie rejestrują (świadomie lub podświadomie) informacje z najbliższego otoczenia na temat materii nieożywionej i ożywionej.

Osoby, które pragną nauczyć się jasnowidzenia mogą się w tym wyćwiczyć przez świadome funkcjonowanie na poziomie podświadomości. Ponadto, mogą nauczyć się świadomego odbierania informacji na temat materii nieożywionej znajdującej się w otoczeniu lub materii ożywionej z bliska lub z daleka.

Informacje z zakresu materii nieożywionej mogą być również uzyskiwane na dystans, może to się jednak tylko odbywać przy współudziale innej osoby. Zjawisko to jest znane pod nazwą "efektu przekaźnika" (ang. "repeater effect").
UMYSŁ JAKO CUDOWNY UZDROWICIEL

Mieszkańcy małej wyspy w archipelagu Fidżi uważali się kiedyś za jedynych ludzi zdolnych do chodzenia boso po rozpalonych węglach. Obecnie sztuka ta jest powszechnie uznana za możliwą i względnie łatwą do wykonania. Wykonywało ją i wykonuje tysiące ludzi reprezentujących najrozmaitsze dziedziny życia, różne wykształcenie, różne rasy i kultury. Na niektórych kursach, w celu podbudowania samooceny słuchaczy, w czasie jednego dnia uczy się ich chodzenia po rozpalonym węglu. Wymaga to wprowadzenia uczestników w pewien rodzaj hipnozy.

Co dzieje się w czasie chodzenia po rozpalonym węglu? W jaki sposób określony stan umysłu chroni skórę stóp przed oparzeniem? W przypadku tego fenomenu wydaje się, że złamane są prawa fizyczne i nauka nie daje na to wytłumaczenia. Jedyną możliwą odpowiedzią jest fakt, że umysł zdolny jest do zmiany struktury molekularnej ciała ludzkiego.

Olga Worrall, znana z fenomenalnych zdolności bioenergoterapeutycznych, była w stanie zmienić profil spektroskopowy wody (analiza molekularna kolorów) trzymając w rękach jej próbki przez 20 do 30 minut(Informacje pochodzą z Drugiego Światowego Kongresu Psychotronicznego w Monte Carlo w 1975 roku, gdzie wyniki tych doświadczeń były dyskutowane). To doświadczenie sugeruje, że następowały zmiany w strukturze molekularnej wody. Ponieważ nasze ciało składa się w 70-80% z wody, w kontekście tego przykładu nietrudno zrozumieć, że martwa komórka może rzeczywiście przez taki kontakt zmienić się w komórkę żywą.

W tej chwili na wiele pytań po prostu nie ma jeszcze odpowiedzi. Jaką rolę gra energia w takich transformacjach? W jaki sposób umysł kieruje energią? Jaką rolę odgrywa wiara, religia, modlitwa? Czy wchodzą w grę inne czynniki, o których jeszcze nie wiemy? Czy powinniśmy po prostu "robić swoją robotę i pozwalać, aby ludzie uważali to za cud?

Wiele lat temu do biura, gdzie pracowałem wszedł pewnego dnia mój przyjaciel. Powiedział, że umiera jego brat, który był wysokim urzędnikiem miejskim.

"Przecież - wyraziłem zdziwienie - rozmawiałem z nim zaledwie dwa dni temu".

"Ostatniej nocy - powiedział mój przyjaciel - mój brat poczuł się bardzo źle i poszedł do szpitala. Badanie wykazało, że jego nerki przestały funkcjonować, a szpital nie ma sztucznej nerki..." W tym czasie tylko niektóre szpitale posiadały taką aparaturę. Miał ją szpital w San Antonio, ale była zarezerwowana dla innego pacjenta. W tym czasie chory wpadł w komę z powodu zatrucia mózgu.

Natychmiast po otrzymaniu tej informacji poszedłem do szpitala. Nie trwało to długo, ponieważ znajdował się on jedynie sześć przecznic od mojego biura. Wszedłem przez wejście zapasowe, ponieważ bałem się, że lekarz zadzwoni po policję, gdyby zobaczył mnie wchodzącego głównym wejściem. W tym czasie świat medyczny nie traktował poważnie moich metod. Wyjaśnię to bliżej w jednym z następnych rozdziałów.

Gdy wszedłem do pokoju, były tam jego matka i siostra. Musiałem im powiedzieć małe kłamstwo. Powiedziałem mianowicie, że przysłała mnie chrześcijańska organizacja o nazwie Cursillo (do której zresztą kiedyś rzeczywiście należałem), abym się za niego pomodlił.

Matka chorego powiedziała mi, że lekarze przez cały dzień usiłowali wyprowadzić jej syna z komy, ale im się to nie udało. W tej chwili nie dawali już nadziei, aby udało się go uratować od śmierci.

"Przepraszam" - powiedziałem - czy mogę się teraz pomodlić..."

Stanąłem przy łóżku chorego i wprowadziłem się w stan medytacji - koncentracji. Mówiłem w myślach tak, jakby ktoś mnie słuchał:

"Ten człowiek ma trzydzieści cztery lata. Dosiada mocny organizm, a na tej planecie jest jeszcze wiele do zrobienia. Wydaje mi się, że fakt, iż jego nerki przestały funkcjonować nie jest wystarczającym powodem, aby musiał odejść. Wszystkie jego organy wewnętrzne, gruczoły i systemy są młode i funkcjonują prawidłowo. Dlaczego nie dać nam szansy, aby jego nerki znów pracowały prawidłowo...?"

Gdy zadawałem to pytanie, chory nagle usiadł na łóżku i spojrzał na mnie zażółconymi trucizną oczami. Rozpoznał mnie i powiedział:

"Cześć Jose - co ty tu robisz?"

"Co TY tu robisz" - odpowiedziałem.

"Gdzie ja jestem?" - spytał.

"Jesteś w odpowiednim miejscu - powiedziałem - zamknij oczy i zaśnij. Wszystko będzie dobrze".

Chory zamknął oczy, opadł na poduszkę, tak jakby z powrotem zapadł w komę. Matka powiedziała córce, by pobiegła do lekarza i opowiedziała mu o tym zdarzeniu. W tym momencie pomyślałem, że czas chyba, abym opuścił to pomieszczenie.

W dwie godziny później chory zaczął oddawać mocz. Jego nerki zaczęły normalnie funkcjonować i od tej pory nie miał już z nimi żadnych problemów.
PROCEDURA STANDARDOWEJ METODY UZDRAWIANIA SILVY

1. Wprowadź się w stan alfa.

2. Potwierdź twoje pragnienie niesienia pomocy oraz twoją wiarę i oczekiwanie, że uzdrowienie nastąpi.

3. Poproś pacjenta, aby zamknął oczy i położył się twarzą w dół. Wykonaj rękoma oczyszczające passy (posunięcia) wzdłuż jego ciała od głowy do stóp.

4. Przez chwilę przytrzymaj dłonie nad głową pacjenta: nad jego czołem i potylicą; skrońmi; potem nad górną częścią klatki piersiowej i karkiem (myśląc na temat systemu immunologicznego) oraz nad okolicą, gdzie zlokalizowany jest problem, za każdym razem wyobrażając sobie, że następuje poprawa.

5. Zakończenie cyklu alfa.
FUNDAMENTALNA ZASADA POMAGANIA SOBIE I INNYM

Jest to trzystopniowy sposób postępowania w każdym wypadku, gdy stosuje się metodą uzdrawiania Silvy.

1. Wprowadź się w stan alfa.

2. Umocnij twoje pragnienie, twoją wiarę i oczekiwanie, że wyobrażenie i opisane słowami uzdrawianie będzie skuteczne.

3. Wyobraź sobie niepożądany stan pacjenta i zmianę na stan normalny.
UŻYWANIE METODY SILVY

Niezależnie od etapu, w którym się znajdujesz w trakcie twoich porannych ćwiczeń liczenia wstecz, możesz zaprogramować powodzenie metody Silvy za każdym razem, gdy jej używasz. Dotyczy to użycia wyżej opisanej, fundamentalnej zasady pomocy, do zwiększenia twoich umiejętności uzdrawiania. Oto zalecany sposób programowania:

Najpierw wprowadź się w stan alfa.

Następnie używając słów, które w sposób naturalny przychodzą ci do głowy, w myśli potwierdź twoje pragnienie i zdolność utrzymywania dobrego stanu własnego zdrowia. Potwierdź, że jesteś w stanie pomóc w tym samym innym ludziom.

W końcu wyobraź sobie siebie wykonującego liczenie wstecz, wibracje dłoni i passy. Potem wyobraź sobie siebie w stanie doskonałego zdrowia oraz innych jak uśmiechają się do ciebie z wdzięcznością za to, że im je pomogłeś osiągnąć.

Zrób to teraz.

Offline

 

#15 2013-12-28 17:59:55

Beata_Kalinowska

Wróżka/Wróżbita

5870486
Call me!
Zarejestrowany: 2013-12-28
Posty: 617
Punktów :   
WWW

Re: Książka "SAMOUZDRAWIANIE METODĄ SILVY"

SESJA 10: PRAGNIENIE, OCZEKIWANIE I WIARA

    1. Zamknij oczy i zwróć je w górę pod kątem ok. 20 stopni w kierunku linii brwi.

    2. Powoli zacznij liczyć w myśli od 100 do 1. Odliczaj jedną liczbę co sekundę.

    a. Rozpoczynając od skóry pokrywającej czaszkę, a kończąc na palcach twoich stóp, skoncentruj świadomość na poszczególnych częściach ciała, kolejno je rozluźniając.

    3. Gdy doliczysz do 1, stwórz i zatrzymaj w wyobraźni obraz siebie jako osoby pełnej energii, młodej, zdrowej i atrakcyjnej.

    a. Zadaj sobie w wyobraźni pytanie: "Dlaczego mam tą dolegliwość '' fizyczną"? Następnie pozwól, aby myśli dowolnie wędrowały.

    b. Gdy zaczniesz myśleć intensywnie na temat jakiejś konkretnej osoby, wyobraź sobie tę osobę.

    c. Wyobraź sobie, że wzajemnie sobie przebaczacie. Wyobraź sobie, że ściskacie się lub podajecie sobie ręce, uśmiechacie się, kiwacie głowami na znak wzajemnej zgody. Miej dobre samopoczucie po tym wyobrażeniu.

    4. Powtórz w myśli: "Moje ciało i umysł są zawsze w doskonałym zdrowiu".

    5. Potem powiedz w myśli: "Teraz policzę od 1 do 5. Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

    6. Rozpocznij liczenie. Gdy doliczysz do 3, powtórz w myśli: "Gdy doliczę do 5, otworzę oczy, poczuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio.

    7. Na 5 otwórz oczy i jeszcze raz powtórz w myśli: .Jestem całkowicie przebudzony, czuję się doskonale, w doskonałym zdrowiu, lepiej niż poprzednio".

CUDOTWÓRCY: PRAGNIENIE, WIARA OCZEKIWANIE

Możesz zmienić twoje życie niezależnie od okoliczności. Zastanów się nad relacją Eda Thessena:

"Gdyby ktoś mi powiedział sześć lat temu, że kiedyś będę zdrowy i szczęśliwy nie mógłbym się nawet do tej myśli uśmiechnąć. Zanim dowiedziałem się o metodzie Silvy i o możliwościach ludzkiego umysłu bytem tak chory, że nie mogłem nawet sobie wyobrazić, że jestem zdrowy.

Gdy wodziłem się w roku 1962 lekarze nie dawali mi wielkich szans na przeżycie. Przewidywano, że gdybym żył, miałbym poważne uszkodzenia i porażenie mózgowe. Po dokładniejszym badaniu odkryto także, ze cierpiałem również na zanik mięsni. Poza tym, byłem częściowo głuchy, prawie niewidomy, miałem też zeza.

"Lekarze eksperci" nie dawali moim rodzicom wiele nadziei, abym kiedykolwiek potrafił czytać lub pisać, czy też funkcjonować poza zakładem zamkniętym, w ,,zewnętrznym" świecie. Z tego powodu i ze względu na moje pogarszające się zdrowie nie rokowano mi długiego życia.

W wieku dwóch lat przeszedłem pierwszą operację oczu, aby poprawić wzrok i skorygować zeza.

W latach 1967 do 1979 byłem w różnych instytucjach i szkołach specjalnych, miałem wiele operacji nóg i oczu w celu skorygowania moich licznych problemów. Efekty tych zabiegów były jednak mizerne. Mój wzrok, słuch i mowa ciągle się pogarszały.

W roku 1978 jedna z moich opiekunek społecznych dala mi do przejrzenia książkę, którą wtedy czytała. Często przeglądałem książki, aby Sprawdzić ile słów jestem w stanie zrozumieć. Tę książkę (Mowa tutaj o książce: "The Silva Mind Control Method" - "Samokontrola umysłu: metoda Silvy" - Jose Silva i Philip Miele) przeczytałem w końcu kilka razy. Zacząłem również ćwiczyć opisywane techniki. Był taki okres, że nawet spałem z tą książką.

Lekarze nie mogli tego zrozumieć, ale moje zdrowie zaczęło się nagle poprawiać. Nie mówiłem im wtedy co robiłem, ale wykonywałem ćwiczenia zwane "programowaniem". Najpierw zacząłem chodzić. Wkrótce nie musiałem już nosić specjalnych ochraniaczy ortopedycznych na nogach i na rękach. Słyszałem i mówiłem coraz lepiej. Lekarze przewidywali, że prawdopodobnie całkowicie stracę wzrok. Kiedy jednak zacząłem się wprowadzać w stan alfa trzy lub cztery razy dziennie, mój wzrok się polepszył, (y początkach 1980 roku mogłem na stałe porzucić zakład, w którym przebywałem.

Parę miesięcy później ciotka powiedziała mi o kursie metody Silvy sugerując, że mi to może pomóc. Nie wiedziała jak bardzo mi już do tej pory pomogło. W grudniu 1980 roku poszedłem na kurs.

Kurs okazał się jeszcze większą pomocą. Moje zdrowie poprawiło się jeszcze bardziej. W1981 przestałem nosić okulary i teraz mam wzrok 20/20 i cieszy się doskonałym zdrowiem. W 1982 zdałem eksternistyczny egzamin maturalny myląc się tylko przy jednym pytaniu z trygonometrii i to tylko dlatego, iż nie zaprogramowałem sobie tego zagadnienia jako potencjalnego problemu.

Innym kłopotem był fakt, że w tym czasie musiałem kupować po dwie pary butów. Działo się tak, ponieważ moja lewa i prawa stopa znacznie się różniły rozmiarem. Zaprogramowałem więc, że z początkiem następnego (1983) roku moje obydwie stopy będą takie same. Wciągu kilku miesięcy moja jedna stopa urosła trzy numery, w stosunku do drugiej.

Z Przeszłości pozostało mi jeszcze tylko nieznaczne utykanie. To też powinno zniknąć, gdyż jest to mój projekt na rok następny.

Mój sukces nie jest żadnym "cudem" i nie dokonałem tego, ponieważ mam jakieś specjalne zdolności. Wierzę, że każdy może zrobić to samo. Potrzebna jest tylko wiara, metoda Silvy i praca".

Mam nadzieję, że przyjdzie taki dzień, w którym ludzie tak opanują kontrolę swych umysłów, że samo pragnienie rozwiązania problemu wystarczy do jego fizycznej manifestacji. W takiej sytuacji metodologia nie byłaby już więcej potrzebna. Jestem pewien, że w opisywanym w jednym z poprzednich rozdziałów przypadku chorego brata mojego przyjaciela, jego pragnienie powrotu do zdrowia w połączeniu z moim wyobrażeniem, oczekiwaniem i wiarą w możliwość wyzdrowienia były kluczowymi elementami sukcesu.

Oficjalnej nauce bardzo trudno jest zaakceptować taki punkt widzenia. Myśli, uczucia i inne formy aktywności umysłowej są elementami trudno wymiernymi i dlatego niełatwo poddają się badaniom laboratoryjnym. Jeżeli jednak przestudiujemy uważniej pragnienie analizując najpierw znaczenie tego słowa zauważymy podobieństwo pracy umysłu z pracą komputera. Gdy włączamy komputer oczekiwanie poprzedza ukazanie się planowanego rozwiązania i wiara - oparta na poprzednich, uzyskanych przez ten komputer rozwiązaniach i na niezawodności programu - takie rozwiązanie przynosi.

Możliwe, iż to pragnienie, oczekiwanie i wiara pozwalają na funkcjonowanie naszych umysłów w sposób, do jakiego zostały przeznaczone i że bez tych trzech elementów ich normalne funkcjonowanie jest zablokowane.

Twoje codzienne sesje poranne pozwalają ci na osiągnięcie twórczego poziomu umysłu szybko i łatwo. Wykonujesz je ze względu na pragnienie poprawy zdrowia, rozwiązania problemów oraz uzyskania wszystkich potencjalnych korzyści, jaki ten poziom umysłu ci przynosi. Ćwiczysz, ponieważ wierzysz, że możesz lepiej niż do tej pory wykorzystać twój umysł i oczekujesz, że twoje pragnienia będą spełnione.

Twoje ćwiczenia są czymś w rodzaju pracy z komputerem. Twój komputer jest włączony (pragnienie), posiada odpowiednie programy do wykonania pracy (oczekiwanie) i programy te wielokrotnie już sprawdziły się w praktyce i sprawdzą się ponownie (wiara).

Osiągniesz twój cel. Pragnij go. Miej wiarę, że się do niego zbliżasz. Spodziewaj się wyniku.
UZDRAWIANIE JEST NATURALNYM EFEKTEM W STANIE ALFA

Jeżeli wiesz jak osiągnąć stan alfa, możesz pomóc chorej osobie, która tej umiejętności nie posiada. To tak, jakby ktoś ześlizgiwał się ze skały, a ty miałbyś przy sobie linę ratunkową. Nazwijmy chorą Osobę "A", natomiast zdrową i umiejącą osiągać stan alfa, osobą "B'. Powiedzmy, że "B" znajduje się w obrębie pola bioenergetycznego A. to znaczy w odległości jednego do dwóch metrów.

"B" wprowadza się w stan alfa, umieszcza swoje ręce w pobliżu chorego miejsca A i wyobraża sobie, że choroba mija i że chory zdrowieje. W tym momencie następuje wymiana energii pomiędzy "B" i "A". Dzieje się tak, jakby uzdrawiająca energia przeszła z rąk "B" organizmu "A" i zaczęła usuwać problem.

Wynaleziona w Związku Radzieckim przez Kirliana fotografia pozwala nam zaobserwować taką wymianę. Wygląda to w ten sposób, że fotografowana osoba w ciemni umieszcza dłoń na papierze światłoczułym. Na chwilę włączone zostaje pole wysokiego napięcia i po wywołaniu, na zdjęciu, ukazuje się obraz bioenergetycznej otoczki (biopola) wokół palców i dłoni. Badania wykazały, że to biopole nieco się zmniejsza natychmiast po zabiegu uzdrawiania przez zbliżenie rąk, lecz w kilka sekund później powraca do swojej normalnej wielkości.

Przy stosowaniu metody opisanej w przypadku "B" i "A" ważne jest, aby w czasie trzymania rąk nad chorym miejscem, dłonie "B" się nie dotykały. Spowodowałoby to coś w rodzaju "krótkiego spięcia" w strumieniu przekazywanej energii.
SUGESTIE W STANIE ALFA

Energia prawej półkuli mózgu jest silniejsza w stanie alfa, co wzmacnia efektywność wykonywanej w tym stanie wizualizacji. Gdy tworzysz mocne, wyraziste, obrazy umysłowe, kierujesz ich energię na doprowadzenie anormalności do normalnego stanu.

Mesmer. Braid, Freud, Jung, Adier i Couk wierzyli w silę sugestii. Mesmer pojmował to jako magnetyzm - potem jego metodę nazwano mesmeryzmem. Braid nazwał to hipnozą. Jako pierwszy siłę ukierunkowanej sugestii zaczął w pełni wykorzystywać francuski psycholog Emile Coue (Żył na przełomie XIX i XX wieku. Najbardziej aktywny okres jego działalności przypada na lata dwudzieste naszego stulecia).Dr Coue prosił swoich pacjentów, aby codziennie patrzyli w lustro i jak najczęściej powtarzali sobie następujące zdanie: "Każdego dnia, z każdego punktu widzenia, czuję się coraz lepiej i lepiej". W ten prosty sposób niezliczona ilość jego pacjentów pozbyła się najrozmaitszych schorzeń.

Sugestia używana jest do wzmocnienia elementów oczekiwania i wiary. Powtarzana w stanie alfa powoduje, że obydwie półkule mózgu współpracują w osiągnięciu celu, co pobudza emisję fal alfa i wytwarza więcej twórczej energii.

Wprawdzie dr Coue nie wiedział o częstotliwościach fał alfa, ale je w swojej metodzie pośrednio zastosował. W czasie funkcjonowania bez relaksu, czyli w stanie beta, częstotliwość mózgu "wchodzi" w alfa około trzydziestu razy na minutę. Każde z takich "wejść" trwa jednak zaledwie parę mikrosekund. Ich suma daje kilka sekund w każdej minucie. Powtarzanie autosugestii dr Coue sto razy dziennie znaczyło, że od czasu do czasu były one efektywne w stanie alfa.

Twoim celem jest zdobycie kontroli nad stanem alfa. Gdy go kontrolujesz, możesz w nim pozostać dowolną ilość czasu, tyle ile ci potrzeba na skoncentrowanie energii uzdrawiania na sobie lub na innej osobie. Wprowadzaj się w stan alfa z pragnieniem, wiarą i oczekiwaniem. Najpierw wyobraź sobie istniejący problem, anomalię, która wymaga skorygowania, potem stwórz obraz sytuacji normalnej i zakończ sesję w stanie alfa.

Powtarzanie sugestii dr Coue jest dobre dla stanu beta. Słowa - to sprawa fal beta. Wyobrażenia - to sprawa fal alfa. W stanie beta masz do czynienia z obiektywnym, materialnym światem - ze skutkiem. W stanie alfa masz do czynienia ze światem subiektywnym, duchowym - z przyczyną skutku. Pracuj w wyobraźni w stanie alfa, a spowodujesz pożądany skutek w świecie fizycznym. Pragnienie, wiara i oczekiwanie, działając jak katalizator, pomogą ci lepiej pracować zarówno w stanie alfa jak i w beta; zarówno w duchowej sferze przyczyn, jak i w fizycznej sferze skutków.

Offline

 
Tutaj możesz wpisać treść, która ma sie ukazać w stopce forum.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
piaggio nrg mc1 dane techniczne www.pkmn-game.pun.pl Gdzie expic w tibiame Naruto i klan namikaze ucieczka jadłospis dla cukrzyka typu 2