Ogłoszenie

Witam na forum Wróżby Online Jest to była strona wrozby.mojeforum.net

#1 2013-12-31 00:58:05

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Beata_Kalinowska napisał:

O co chodzi z tymi dziećmi?
Rodzice, pedagodzy, psycholodzy, lekarze i wiele innych osób, mających stały kontakt z dziećmi zauważa, że dzisiejsze dzieci są inne niż jeszcze trzydzieści lat temu. Różnice zauważalne są nie tylko w ich zachowaniu, które jest przecież jedynie odzwierciedleniem ich głębszej odmienności, ale przede wszystkim w warstwie psychicznej, emocjonalnej i duchowej. Kierują się innymi potrzebami, inaczej czują i mają inne cele życiowe i duchowe. Przychodzą na świat po to, by wskazać wszystkim kierunek rozwoju ludzkości. Rodzice i inni dorośli, z którymi te dzieci się stykają, często nie rozumieją ich potrzeb i usiłują wtłoczyć je w stare systemy i struktury społeczne, polityczne, prawne i edukacyjne. Niestety, również same Dzieci Indygo najczęściej niewiele rozumieją z tego, kim są. Przeczuwają tylko, że są inne niż większość ludzi, a wiele z nich czuje się tu "nieswojo", zupełnie jakby były z innej planety. Zanim więc one wskażą nam kierunek, najpierw same wymagają pomocy, uwagi i wsparcia, żeby dzięki swym wrodzonym darom mogły zająć się swym celem życiowym, na realizacji którego wszyscy skorzystamy.



Inne i różne
Wśród Dzieci Nowej Ery wyróżnia się dwie główne grupy: Dzieci Kryształowe i Indygo. Jedne i drugie są niezwykle wrażliwe, posiadają zdolności parapsychiczne i mają ważne cele do zrealizowania na Ziemi, choć są to cele inne w przypadku każdej z tych grup, a ich realizacja odbywa się za pomocą odmiennych środków.



Dzieci Indygo
Dzieci Indygo to pokolenie, którego główna fala narodzin rozpoczęła się na świecie w latach siedemdziesiątych i potrwała mniej więcej do roku 2000, kiedy to zaczęły rodzić się pierwsze Dzieci Kryształowe. Nazwa Indygo pochodzi od koloru aury tych dzieci. Jest to kolor czakry zwanej "trzecim okiem", znajdującej się między brwiami i odpowiadającej między innymi za zdolności jasnowidzenia i widzenia energii. Tym, co wyróżnia Dzieci Indygo od innych, to ich temperament. Są one obdarzone duchem buntowniczym i wojowniczym, zgodnym ze wspólnym celem ich pokolenia - burzeniem starych systemów, którym brakuje elastyczności, integralności i prawości. Dzieci Indygo doskonale wyczywają nieuczciwość i wiedzą, kiedy są okłamywane lub poddawane manipulacji. Nie chcą i nie potrafią podporządkować się niezdrowym i nieuczciwym sytuacjom w domu, w szkole i w pracy i zrobią wszystko, żeby je zniszczyć.

Lee Carroll i Jan Tober, autorzy książkiDzieci Indygo opisują te dzieci jako "bardziej wymagające, inteligentniejsze, bardziej konfliktowe, bardziej intuicyjne, bardziej duchowe, a w niektórych przypadkach nawet bardziej brutalne niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi".

Dzieci Indygo charakteryzują się pewnym wyjątkowym zestawem cech psychologicznych oraz wzorcem zachowania, których dotąd nie udokumentowano na tak szeroką skalę, jak ma to miejsce obecnie. Zignorowanie tych wzorców może stać się przyczyną zachwiania równowagi i wywołania frustracji w umysłach tych cennych młodych ludzi. Dlatego rodzice i inne osoby mające kontakt z takimi dziećmi zmieniają swoje podejście do nich i sposób ich wychowania, aby utrzymać stan równowagi. Jako najczęstsze wzorce zachowania Dzieci Indygo, Lee Carroll i Jan Tober wymieniają następujące:

Dzieci Indygo przychodzą na świat z poczuciem królewskiej godności (i często zachowują się zgodnie z nią).

Mają poczucie "zasługiwania, by tutaj być" i zaskoczone są, kiedy inni go nie podzielają.

Poczucie własnej wartości nie jest dla nich istotną kwestią. Często mówią swoim rodzicom, "kim są".

Mają problemy z uznaniem bezwarunkowej władzy (nie udzielającej wyjaśnień i nie dającej możliwości wyboru).

Po prostu nie będą robić pewnych rzeczy; na przykład, czekanie w kolejce jest dla nich trudne.

Frustrują je systemy oparte na rytuałach i nie wymagające twórczego myślenia.

Często dostrzegają lepsze sposoby robienia czegoś, zarówno w domu, jak i w szkole, co sprawia, że wydają się być "pogromcami systemów" (przeciwnymi każdemu systemowi).

Wydają się być nastawione antyspołecznie o ile nie przebywają w towarzystwie podobnych do siebie. Jeśli w ich otoczeniu nie ma osób o poziomie świadomości podobnym do ich poziomu, często zwracają się do swego wnętrza, czując się, jakby nie rozumiał ich żaden człowiek. Szkoła często jest dla nich niezwykle trudnym doświadczeniem społecznym.

Nie reagują na dyscyplinę opartą na wywoływaniu "poczucia winy" ("Poczekaj, niech tylko twój ojciec wróci do domu").

Nie wstydzą się mówić o tym, czego potrzebują.

Pod wieloma względami, życie z Dziećmi Indygo bywa bardzo trudne, między innymi ze względu na ich buntowniczą bezkompromisowość i niespożyte pokłady energii twórczej, popychającej ich do nieustannego działania. Niestety, często zjawisko Indygo sprowadzane jest do zdiagnozowania u nich ADD (zespół zaburzeń koncentracji uwagi) lub ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi), czego konsekwencją jest faszerowanie ich środkami farmakologicznymi różnego typu, takich jak Ritalin. Pod wpływem lekarstw Dzieci Indygo łatwiej poddają się wymogom systemów i dostosowują się do oczekiwań otoczenia, jednak ceną "świętego spokoju" rodziców i opiekunów jest ograniczenie duchowych darów tych dzieci i opóźnienie realizacji ich celów życiowych.


Dzieciom Indygo poświęcono w ostatnich latach na świecie wiele uwagi, upowszechniając wiedzę o ich pojawieniu się, potrzebach i celach. Napisano o nich wiele książek i nakręcono film, jednak najważniejsze jest to, że pod wpływem tej wiedzy, na świecie zaczyna zmieniać się system szkolnictwa, a nawet powstają nowe rodzaje szkół, w których po raz pierwszy system nauki dostosowywany jest do potrzeb Dzieci Indygo, a nie odwrotnie.




Dzieci Kryształowe
Nieco mniej, przynajmniej w Polsce, mówi się o Dzieciach Kryształowych. Częściowo wynika to zapewne z faktu, że jest to temat nowszy - tak jak i pokolenie Kryształowe, które zaczęło pojawiac się na Ziemi mniej więcej około roku 2000. Również w ich przypadku, nazwę zapożyczono od koloru aury tych dzieci, opalizującej i bogatej w różnobarwne pastelowe odcienie.

Kryształowe Dzieci wyróżniają się wśród innych już samym wyglądem, ze względu na swe duże, piękne oczy o głębokim, wręcz hipnotycznym spojrzeniu, zdradzającym mądrość tych dzieci wykraczającą daleko poza ich wiek fizyczny. Mają zupełnie inny temperament niż Dzieci Indygo. Są spokojne, szczęśliwe i wyrozumiałe dla innych. Pod wieloma względami są idealne i to one właśnie stanowią cel, do którego zmierza ludzkość w swoim rozwoju. Ich zadaniem jest wskazywanie kierunku i zachęcanie do tej ewolucji poprzez swoje istnienie.

Jedną z cech charakterystycznych Kryształowych Dzieci jest ich sposób komunikowania się. Są to dzieci obdarzone zdolnościami telepatycznymi, dlatego w wielu przypadkach dość późno zaczynają mówić, czasem dopiero w wieku trzech lub czterech lat. Mimo to, ich rodzice nie narzekają na trudności z porozumiewaniem się z nimi. Przeciwnie, dzięki swym Kryształowym Dzieciom uczą się komunikacji na poziomie umysłu. Do porozumiewania się z otoczeniem, poza telepatią, dzieci te wykorzystują własny "język migowy" i dźwięki (również piosenki).

Niestety, zdarza się, że sposób komunikowania się Kryształowych Dzieci oceniany jest jako nieprawidłowy, co może prowadzić do błędnego zdiagnozowania autyzmu. Nie jest przypadkiem, że odkąd na świat zaczęły przychodzić Kryształowe Dzieci, liczba diagnoz stwierdzających autyzm osiagnęła rekordową wysokość. Choć Kryształowe Dzieci są w oczywisty sposób inne, czy trzeba te różnice uznawać za patologiczne? Różnica między dziećmi autystycznymi a Kryształowymi polega na tym, że te pierwsze żyją w swoim własnym świecie, a ich brak kontaktu z innymi ludźmi wynika z obojętności na możliwość komunikacji. W przypadku Kryształowych Dzieci jest wręcz przeciwnie - ich komunikacja jest najbardziej rozwiniętą formą porozumiewania się, a wysoki poziom ich wrażliwości i życzliwości każe im w naturalny sposób przytulać się do smutnych i nieszczęśliwych osób, żeby podzielić się z nimi swoim darem uzdrawiania. Czy takie zachowanie można nazwać obojętnością na drugiego człowieka i kontakt z nim?


Dokąd zmierzamy
Dzieci Nowej Ery to przyszłość ludzkości. Celem Dzieci Indygo jest zburzenie starych struktur, a zadanie Kryształowych Dzieci polega na wskazaniu końcowego efektu, do którego powinna zmierzać ludzkość w swej ewolucji. Jedne i drugie dysponują olbrzymim zasobem środków potrzebnych do osiągnięcia ich ważnych celów. Są niezwykle twórcze i uzdolnione, zarówno pod względem artystycznym jak i technologicznym. Chcą się dzielić swymi niezwykłymi darami, a ci, którzy zechcą z nich skorzystać, zyskają szansę przyłączenia się do ich misji, bo zjawisko ludzi Indygo/Kryształowych, będąc kolejnym krokiem w ewolucji ludzkości, daje jednocześnie nadzieję, że wszyscy w jakimś stopniu stajemy się bardziej Indygo i Kryształowi.




Z Wikipedii:
Dzieci Indygo – wg pseudonaukowych teorii związanych z ruchem New Age, ludzie, którzy od wczesnego dzieciństwa charakteryzują się specyficznymi zdolnościami paranormalnymi. Rodzili się na Ziemi od lat 70. XX wieku do okolic roku 2000, kiedy to zaczęły się już rodzić Dzieci Kryształowe. Urodzili się po to, aby odmienić oblicze tego świata na bardziej pokojowe i przyjazne człowiekowi i przyrodzie. Termin pochodzi od publikacji Lee Carroll & Jana Tober (1999): The Indigo Children: The New Kids Have Arrived, a kolor indygo ma być barwą aury wspomnianych osób. Niektórzy sądzą, że hipisi byli dorosłymi Dziećmi Indygo, albo że Dzieci Indygo to dusze Istot Pozaziemskich dobrej woli, w ludzkich ciałach.




Ze strony Fundacji Nautilus:
Ziemię czekają wielkie zmiany, czeka ją "Przebudzenie Pumy" - jak powiedział niedawno gość NAUTILUSA szaman Mallku. To będzie moment, kiedy nasza planeta stanie się częścią wielkiej kosmicznej wspólnoty istot uznających istnienie Boga jako Mocy Nadrzędnej, uznających innych ludzi za swoich braci, którzy mają jedno źródło... podobnie jak cały wszechświat. Te zmiany już zachodzą, one już się dzieją. Aby proces przeszedł prawidłowo, wiele istot z obcych światów wykorzystuje proces reinkarnacji i inkarnuje się na Ziemię w ludzkich ciałach. Tak powstają "Dzieci Indygo".

To chyba najbardziej prosta definicja zjawiska, z którym świat zetknął się od początku lat 50-tych. Wtedy to w różnych krajach świata zaczęły się rodzić niezwykłe dzieci. Wyróżniały się one od innych pod każdym względem. Wygląd (tak, one inaczej wyglądają), oczy, spokój, charyzma, niezwykłe oddziaływanie na otoczenie.




Takie dzieci mają ogromny szacunek do życia, potrafią zadziwić dorosłych wypowiadając treści, których nikt ich nigdy nie nauczył ani na pewno ich nigdzie nie przeczytali. W obecności tych dzieci powinna być niezwykła atmosfera obcowania z kimś wyjątkowym. Jest cały szereg cech "Dzieci Indygo", które pozwalają dość precyzyjnie ustalić, czy mamy do czynienia z "dzieckiem z gwiazd". Oczywiście są przypadki ścinające z nóg (o ile nam wiadomo do filmu o przypadku dziecka Indygo szykuje się Steven Spielberg). Takie dziecko potrafi także swobodnie lewitować lub bez problemu odczytuje myśli innych ludzi... W Polsce jest także kilka takich przypadków, których jeszcze nie mieliśmy czasu dokładnie zbadać, ale o istnieniu których już wiemy. Dzieci Indygo mają niezwykle dobry kontakt ze zwięrzętami i praktycznie od samego początku cechuje ich poszanowanie dla wszelkiego życia. I dzieje się tak mimo tego, że ich rodzice są ludźmi nikczemnymi - to dla dzieci INDYGO nie ma znaczenia. Bardzo często w obecności tych dzieci wykonywane są zdjęcia X`Files z dziwnymi energiami - to także jest ważny znak. Potem z "Dzieci Indygo" wyrastają niezwykli ludzie, którzy obdarzeni są ponadprzeciętną charyzmą, którzy stają się silnymi osobowościami wpływającymi na potężne grupy ludzi...


Jaki jest cel "Dzieci Indygo"? Ich zejście na Ziemię jest w pełni świadome, mają one pomóc Ziemi przejść przez ważny "Punkt Zmiany". Są niczym "Aniołowie Stróże" naszej cywilizacji, obdarzeni w większym stopniu możliwościami postrzegania pozazmysłowego prawdopodobnie spełnią jakąś istotną funkcję w czasie spotkania z "wyższymi cywilizacjami", które - to w tej chwili nie ulega żadnej wątpliwości - intensyfikują swoją obecność na ziemi. Jedna z hipotez zakłada, że dzieci te posiadają uśpioną wiedzę, która powróci do nich w odpowiednim momencie. Mówiąc krótko: ludzie popełniają błąd czekając na "OBCYCH" gapiąc się w niebo i czytając z kwadratowymi oczami artykuły NAUTILUS-a poświęcone UFO. A "Obcy" już dawno są obok nas...

Najlepiej operować przykładem. Piękna historia "Dziecka INDYGO" została opisana przez naszych przyjaciół z Rosji. Tekst przetłumaczył Piotr Jamróz i dzięki temu prezentujemy go na stronach NAUTILUS-a.

Borys - chłopiec z Marsa

Czasem niektóre dzieci rodzą się z unikalnymi talentami, nietypowymi zdolnościami.

Członkowie ekspedycji do obszaru anomalii znajdujacego się na północy regionu Wołgograd (pisaliśmy kiedyś o tym miejscu), często określanego terminem "medvedetskaya gryada", opowiedzieli mi historię niezwykłego chłopca o imieniu Borys.

"Możesz sobie wyobrazić, że w nocy, podczas gdy wszyscy wszyscy siedzieli wokół ogniska, jakiś mały chłopiec (około siedmiu lat) nagle poprosił o uwagę. Okazało się, że chciał opowiedzieć im o życiu na marsie, o jego mieszkańcach i ich podróżach na Ziemię" - opowiada jeden z naocznych świadków. Nastąpiła cisza. To było niesamowite! Mały chłopiec z ogromnymi, pełnymi niezwykłej energii oczami miał właśnie opowiedzieć wspaniałą historię o cywilizacji marsjańskiej, o megalitycznych miastach, ich statkach kosmicznych i podróżach na różne planety, o wspaniałym kraju Lemuria, którego życie znał szczegółowo, jako że przybył tam z Marsa, miał tam przyjaciół.

/ tu jedna uwaga - nie sugerujcie się, że Mars to przecież wymarła planeta, bez życia... wiele wskazuje na to, że istnieją wszechświaty bliźniacze równoległe do naszego, w których Mars jest planetą pełną życia. Inna sprawa, że Mars kiedyś mógł być zamieszkany, lecz miliony lat temu doszło tam do gigantycznej katastrofy, o czym zresztą mówią jasnowidze i media./


Drewno w ognisku trzaskało, nocna mgła spowiła okolicę, a intensywnie czarne niebo z mnóstwem jasnych gwiazd wydawało się skrywać jakąś tajemnice. Historia opowiedziana przez chłopca trwała około 1,5 godziny. Jeden z uczestników był na tyle sprytny, że nagrał całą opowieść.

Wielu było zdumionych dwoma faktami. Po pierwsze, chłopiec posiadał wyjątkowo głęboką wiedzę. Jego intelekt wykraczał poza możliwości typowego siedmiolatka. Nie każdy profesor jest w stanie streścić cała historię Lemurii i Lemurian i jej mieszkańców w tak szczegółowy sposób. Nie można znaleźć żadnych wzmianek o tym kraju w podręcznikach szkolnych! Współczesna nauka jak dotąd nie dowiodła istnienia takiej cywilizacji.

Po drugie, byliśmy wszyscy zaskoczeni sposobem wysławiania się małego chłopca. Był bardzo odmienny od sposobu w jaki mówią zazwyczaj jego równieśnicy. Jego wiedza dotycząca terminów, szczegółów i faktów z przeszłości Marsa i Ziemi zafascynowała wszystkich.

"Dlaczego w ogóle rozpoczął swoją przemowę" - zastanawiał się później jeden z uczestników tego niezwykłego wieczoru - "Być może był po prostu poruszony atmosferą, jaka zapanowała w naszym obozowisku i obecnością wielu otwartych, wykształconych ludzi".

Dzisiaj po spotkaniu z rodzicami Borysa, poznaję chłopca lepiej i zaczynam uważnie segregować wszystkie informacje uzyskane przy tamtym ognisku. Urodził się w mieście Volzhskii w podmiejskim szpitalu, choć oficjalnie, opierając się na dokumentach, jego miejscem urodzenia jest miasto Zhirnovsk w regionie Volgogradu. Na wszelki wypadek podaję datę -11 stycznia 1996 (być może data ta będzie pomocna astrologom).

Jego rodzice sprawiają wrażenie wspaniałych ludzi. Nadieżda - matka Borysa, jest dermatologiem w publicznej klinice. Ukończyła instytut medyczny w Vołgogradzie nie tak dawno, bo w 1991 roku. Ojciec chłopca jest oficerem w stanie spoczynku. Oboje byliby szczęśliwi, gdyby ktoś mógł rzucić odrobinę światła na zagadkę kryjącą się za przypadkiem ich dziecka.


Oto, co mówi matka małego Borysa:

- Po urodzeniu Borysa zauważyłam, że potrafi podnosić głowę już po 15 dniach. Jego pierwszym słowem było "baba", wypowiedział je gdy miał 4 miesiące i niedługo później zaczął mówić. W wieku 7 miesięcy, wypowiedział pierwsze zdanie, "chcę ten gwóźdź". Wypowiedział to zdanie po zobaczeniu gwoździa wbijanego w ścianę... Szczególnie jego intelektualne możliwości przewyższały jego możliwości fizyczne.

- Jak te zdolności się objawiały?

- Kiedy Borys miał jeden rok, zaczęłam dawać mu litery (opierajac się na systemie Nikitina) i w wieku 1,5 lat był w stanie czytać duży druk z gazet. Nie zajęło mu dużo czasu zapoznianie się z kolorami i ich odcieniami. Zaczął malować w wieku dwóch lat.

Następnie, niedługo po tym, jak skończył 2 lata, zabraliśmy go do przedszkola. Wszyscy nauczyciele byli zaskoczeni jego umiejętnościami i niezwykłym sposobem myślenia. Chłopiec posiadał wyjątkową pamięć i niewiarygodne zdolności uczenia się. Jednakże, szybko jego rodzice zauważyli, że chłopiec zdobywał informacje w swój nietypowy sposób, z nieznanego źródła.

- Nikt go tego jeszcze nie uczył, przypomina sobie Nadieżda. Ale czasami, siadał ze skrzyżowanymi nogami i zaczynał swoje opowieści. Opowiadał o Marsie, o układzie planetarnym, odległych cywilizacjach. Nie mogliśmy uwierzyć własnym uszom. Skąd dziecko mogło wiedzieć to wszytsko? Kosmos, niekończące się historie o innych światach, bezgranicznych przestrzeniach... są to dla niego rzeczy oczywiste, odkąd skończył dwa lata.


Właśnie wtedy Borys opowiedział nam o jego poprzednim życiu na Marsie, o tym że planeta ta jest w rzeczywistości zamieszkała, ale w rezultacie potężnej katastrofy straciła atmosferę i teraz jej mieszkańcy muszą żyć w podziemnych miastach. Kiedy żył na Marsie często przylatywał na Ziemie dosyć często, aby handlować oraz w innych celach badawczych. Było to w czasach cywilizacji Lemurian. Miał przyjaciela, który był Lemurianinem, a który zginał na jego oczach.

- Na ziemi miała miejsce potężna katastrofa. Ogromny kontynent został pochłonięty przez wzburzone wody. Nagle ogromna skała spadła na budynek, w którym przebywał mój przyjaciel, opowiada Borys. Nie mogłem go ocalić. Jest nam pisane spotkać się kiedyś w tym życiu.

Chłopiec opowiada o upadku Lemurii, jakby to było wczoraj. Ubolewa nad śmiercią swojego przyjaciela, ma poczucie winy.
Pewnego dnia zauważył w torbie swojej matki książkę "Skąd pochodzimy?" Ernsta Muldasheva. Trzeba było zabaczyć radość, jaką wywołało w chłopcu to odkrycie. Przeglądał strony godzinami, oglądajac szkice przedstawiające Lemurian, zdjęcia Tybetu. Potem zaczął opowiadać o wysokim intelekcie Lemurian.

- Ale Lemuria przestała istnieć minimum przed 800 tys. lat. Lemurianie mieli 9 metrów wzrostu! Tak? Skąd możesz to pamiętać?

- Pamiętam - odpowiedział chłopiec.

Później przypomniał sobie inną książkę Muldacheva zatytułowaną "W poszukiwaniu Miasta Bogów". Książka jest głównie poświęcona starożytnym grobowcom i piramidom. Borys zdecydownie oświadczył, że ludzie odnajdą wiedzę pod jedną z piramid (nie piramidą Heopsa). Jeszcze nie została odkryta. "Życie ulegnie zmianie kiedy Sfinks zostanie otwarty", powiedział i dodał że Sfinks ma mechanizm otwierający ukryty gdzieś za uchem (ale nie pamiętał, gdzie dokładnie). Chłopiec opowiada również z wielkim entuzjazmem i pasją o cywilizacji Majów. Według niego wiemy bardzo niewiele o tej wielkiej cywilizacji i jej mieszkańcach.

Borys uważa, że obecnie nareszcie nadszedł czas, że na Ziemi będą rodzić się "wyjątkowi" [wyjątkowe osoby, dzieci - przyp.tłum]. Zbliża się odrodzenie planety. Nowa wiedza będzie bardzo potrzebna, zmieni się mentalność mieszkańców ziemi.

- Skąd wiesz o tych uzdolnionych dzieciach i dlaczego to się dzieje? Czy wiesz, że nazywane są dziećmi Indygo?


- Wiem że się rodzą. Jednakże, nie spotkałem dotychczas żadnego z nich w moim mieście. Być może jest jedna dzieczynka o imieniu Yulia Petrova. Jest jedyną, która mi wierzy. Pozostali poprostu wyśmiewają moje opowieści. Coś wydarzy się na Ziemi, dlatego te dzieci mają takie znaczenie. Będą mogły pomóc ludziom. Zmienią się bieguny ziemi. Pierwsza duża katastrofa kontynentów nastąpi w 2009. Następna w 2013, będzie jeszcze bardziej niszczycielska.

- Nie boisz się że również zginiesz w rezultacie tej katastrofy?

- Nie. Nie boję się. Przeżyłem już jedną katastrofę na Marsie. Ciągle żyją tam istoty takie, jak my. Ale po wojnie nuklearnej, wszystko się wypaliło. Nielktórzy z nich zdołali przeżyć. Zbudowali schronienia, nowe uzbrojenie. Nastąpiło tam przemieszczenie kontynentów, chociaż kontynent nie był tak duży. Oni oddychają innym powietrzem, bez takiej ilości tlenu. Tlen daje życie, ale i zabija...

- Wolisz oddychać tlenem?

- Kiedy już jestes w tym ciele, musisz oddychac tlenem. Jednak, marsjanie nie lubią tego powietrza, ponieważ powoduje starzenie. Wszyscy marsjanie są względnie młodzi, około 30-35 lat. Liczba marsjańskich dzieci będzie rosnąc co roku.

- Borys, dlaczego nasze stacje kosmiczne rozbijają się zanim dotrą do marsa?

- Mars emituje specjalne sygnały w celu niszczenia ich. Te stacje zawierają szkodlliwe promieniowanie.

Byłem zaskoczony wiedzą chłopca dotyczącą tego typu promieniowania "Fabos". Jest to absolutna prawda. W roku 1988 mieszkaniec Volzhsky, Yuri Lushnichenko, człowiek o niezwykłych umiejętnościach sensorycznych próbował ostrzec sowieckich przywódców o nieuniknionej katastrofie pierwszych stacji kosmicznych "Fobos 1" i "Fobos 2". On także wspominał o tym "nieprzyjaznym" i szkodliwym promieniowaniu dla planety. Oczywiście nikt mu nie uwierzył.

- Czy wiesz o wielu wymiarach? Czy wiesz, że aby podróżować, musisz poruszać się nie po prostej trajektorii, ale monewrujac w przestrzeni wielowymiarowej?

Borys natychmiast wstał i zaczął opowiadać fakty o UFO. "Wystartowaliśmy i wylądowaliśmy na Ziemi niemal momentalnie!" Chłopiec bierze kredę i zaczyna rysować owalny obiekt na tablicy. "Składa się z 6 warstw", mowi. 25% - zewnętrzna warstwa, wykonana z wytrzymałego metalu, 30% - druga warstwa wykonana z czegoś podobnego do gumy, trzecia warstwa obejmuje 30% - po raz kolejny metalowa. Końcowa warstwa 4% składa się ze specjalnej powłoki magnetycznej. "Jeśli naładujemy tą magnetyczną powłokę energią, te maszyny będą w stanie latać gdziekolwiek we wszechświecie."

- Czy Borys ma specjalną misję do wypełnienia? Czy zdaje sobie z tego sprawę? - zadałem to pytanie jego rodzicom i samemu chłopcu.

- Mówi, że się domyśla - odpowiedziała jego matka. Mówi, że wie coś o przyszłości ziemi. Opowiada również, że informacje odegrają ważną rolę w przyszłości.

- Borys skąd wiesz to wszystko?

- To jest wewnątrz mnie.

- Borys powiedz nam, dlaczego ludzie chorują?

- Choroby biorą się z nieumiejętności ludzi do życia właściwie i szczęśliwie. Musisz czekać na swoją kosmiczną drugą połowę. Nikt nie powinien ingerować i mieszać się w przeznaczenie innych ludzi. Ludzie nie powinni cierpieć z powodu wcześniejszych błędów, ale starać się wejść w kontakt z tym, co zostało im przeznaczone i spróbować osiągnąć i zdobyć ich marzenia (to są dokłanie słowa jakich używał).

Musicie bardziej wykazywać zrozumienie i mieć otwarte serca. Kiedy ktoś was uderzy, przytulcie wroga, przeproście i uklęknijcie przed nim. Gdy ktoś was nienawidzi, kochajcie go z poświęceniem i proście o wybaczenie. To są zasady miłosci i pokory. Wiecie dlaczego Lemurianie zginęli? To jest również częściowo moja wina. Nie chcieli się już rozwijać duchowo. Oddalili się od wyznaczonej ścieżki niszcząc świętość całej planety. Magiczna Ścieżka prowadzi w ślepy zaułek. Miłość jest prawdziwą Magią!

- Skąd to wszystko wiesz???

- Wiem. Kaillis.

-Co powiedziałeś?

- Powiedziałem "Witaj"! To jest język mojej planety.

Tlumaczenie Piotr Jamróz




DZIECKO INDYGO O DZIECIACH INDYGO
KIM JESTEŚMY I JAKIE MAMY CELE?

Przyszliśmy na ten świat, by zainicjować konieczne zmiany i wskazać kierunek dalszego rozwoju ludzkości.

Według Virtue Doreen ("Dzieci Indygo - opieka i wsparcie"):
"Najwcześniejsze Dzieci Indygo pojawiły się w niewielkich grupkach w późnych latach 50-tych i 60-tych, aby zbadać tę planetę na użytek większej grupy, która ma podążyć ich śladem."

Pojedynczy pionierzy znaleźli się wśród twórców ruchu hippisów, potem nas przybywało, a główna fala narodzin przypada na potomstwo dzieci-kwiatów
(początek lat 70-tych XX w.)
Tak czy inaczej trudno nas namierzyć po dacie urodzenia, łatwiej rozpoznać po ewidentnych cechach charakteru.

Lee Carroll i Jan Tober ("Dzieci Indygo") opisują nas jako:
bardziej wymagające, inteligentniejsze, bardziej konfliktowe, bardziej intuicyjne, bardziej duchowe, a w niektórych przypadkach nawet bardziej brutalne niż jakiekolwiek pokolenie przed nimi.

Najwyższy czas, byśmy wypowiedzieli się na ten temat sami.

CO NAS WYRÓŻNIA?


Aldona w wieku 3 lat- Jesteśmy starymi duszami, wysoko rozwinięci duchowo.
Każdy z nas ma głębokie, wszystkowiedzące oczy już we wczesnym dzieciństwie. (fot. z lewej.) Posiadamy Wiedzę, której nikt nam nie przekazywał i której nie czytaliśmy w książkach. Wykazujemy się ogromną świadomością zadań życiowych, potężną siłą i determinacją.

- Inaczej czujemy i kierujemy się innymi potrzebami duchowymi niż nasi bliscy.
Jesteśmy bardzo inni i za nic nie chcemy dopasować się do reszty. To reszta musi nas zrozumieć i stworzyć (nie tylko) nam odpowiednie warunki do życia. Nie bez powodu piszą o nas książki.

- Cechą, która zdecydowanie różni nas od reszty ludzi jest częściowo pokonany "GEN NIEWOLNIKA"
Istnieją hipotezy, że w czasach przedhistorycznych kosmici ("bogowie") uszkodzili nasz kod genetyczny. Tak jak my modyfikujemy zboże czy zwierzęta hodowlane, by odpowiadały naszym oczekiwaniom, tak oni zmodyfikowali nasze DNA, by posiąść idealnych niewolników (na jakiś czas).
Jak mawia stare przysłowie "niewolnik nie chce być wolny, pragnie tylko zostać panem niewolników". Gdy zabrakło więc "bogów", rozpoczęliśmy historię wzajemnych podbojów i albo jesteśmy podporządkowani albo dążymy do władzy nad słabszymi. W polityce miądzynarodowej, w grupach.., nawet w związkach toczą się nieustanne boje o dominację i strefy wpływów.
Nowa Era wymaga całkowitej przemiany świadomości, by ludzkość mogła opuścić błędne koło obłąkańczych relacji i zapoczątkować nowy, zupełnie inny rozdział swojej historii. Musi "przeskoczyć" istniejące dotąd uwarunkowania genetyczne i wynieść się ponad świat materialny. Potrzebuje PRZEBUDZENIA do życia duchowego!
Dzieci indygo rodzą się przebudzone, z częściowo (w różnym stopniu) pokonanym "genem niewolnika". Dlatego nie dajemy się zdominować i w żadnym wypadku nie dążymy do władzy nad innymi. Skupieni na przeforsowaniu własnej niezależności samym naszym istnieniem wymuszamy na otoczeniu absolutnie nowy obraz wzajemnych stosunków.

Aldona i zwierzaki- Uwielbiamy życie ziemskie we wszystkich jego przejawach. Kochamy zwierzęta, Naturę, harmonię i piękno.
Jesteśmy gotowi zrobić WSZYSTKO, by uczynić tę planetę miejscem bezpiecznym i pełnym miłości.
Działamy, jakbyśmy mieli wmontowany kompas, nakazujący zmierzać w kierunku najwyższego dobra wszystkich mieszkańców Ziemi.

- Posiadamy doskonałą intuicję, niezwykłe silną empatię i - czasami - zdolności telepatyczne.
Wiemy, kiedy jesteśmy oszukiwani i kiedy oszukiwani są inni ludzie. Gwałtownie reagujemy na cudzą krzywdę.
Mamy głębokie poczucie wspólnej JEDNOŚCI, dlatego to, co boli innych, w takim samym stopniu boli i nas.
Pragnienie usunięcia (własnego) bólu jest motorem naszych działań.
- Bezwiednie, "czytamy" w kronice Akaszy. Cokolwiek potrzebujemy wiedzieć, po prostu WIEMY (nie wiadomo skąd). Wielu z nas jednocześnie odbiera te same sygnały i wpada na te same pomysły...

- Posiadamy dominującą wolę.
Niektórzy przypisują nam królewską godność, choć jest to wyłącznie poczucie godności Człowieka. Ono nie pozwala uznać żadnej, ograniczającej nas władzy.
Nie potrafimy okłamywać siebie ani żyć wbrew własnym uczuciom. Nie umiemy poddać się niezdrowym układom w domu, w szkole, w pracy... Nie damy narzucić sobie zbędnej dyscypliny, nie ugniemy karku przed głupszymi od nas. Przykładem pokazujemy, że życie w zgodzie z wewnętrzną Prawdą jest możliwe.

- Jesteśmy WOJOWNIKAMI ŚWIATŁA.
Wobec ludzi otwartych na zmiany jesteśmy wyjątkowo ciepli, przyjaźni i pełni miłości.
Stajemy się jednak bezwzględni, zimni i bezkompromisowi, gdy ktokolwiek stanie na drodze naszych celów, wywiera na nas presję, stara się przejąć nad nami władzę, zdominować i wciągnąć w swoje brudne gry. Tego typu ludzi traktujemy okrutnie!
W umiejętność tę wyposażył mnie TON GALAKTYCZNY (kalendarz Majów). Dzięki niemu potrafię - gdy to konieczne - udzielić oportunistom brutalnej lekcji, mrożąc w sercu całą swoją empatię.

w Egipcie- Jesteśmy nieposłuszni i niesubordynowani wobec etycznie ułomnych zwierzchników. Zwłaszcza, gdy nie dają wyboru, odbierają prawo do samodzielnego myślenia i działania, dbają tylko o siebie zamiast o wspólne cele...
Dla nas prawdziwa władza jest tylko tam, gdzie wszyscy uczciwi podwładni widzą w niej sukces dla siebie!!!

- Buntownicza Natura i wyjątkowo ostry temperament sprawiają, że można nas zabić, ale nie można nas do niczego zmusić.
W temperament wyposaża nas zawsze KOSMOS (ja mam w Marsa w Baranie).
Jesteśmy głęboko świadomi jego UNIWERSALNYCH PRAW i nie uznamy żadnych innych. Nie ma nad nami prawa ani boga, w imię którego ktokolwiek wyegzekwowałby od nas czyny, sprzeczne z naszym JA i naszą moralnością. W ten sposób zaczepiamy uniwersalne prawa do naszej rzeczywistości. Ilekroć uda nam się postawić na swoim, czujemy się, jakbyśmy przeforsowali do Akaszy koleją "ustawę" o zakazie wykorzystywania człowieka przez człowieka.

- Nie da się nas wtłoczyć w stare ramy edukacyjne, w przebrzmiałe systemy społeczne, religijne, polityczne czy prawne.... Nieustanna walka z tymi, którzy się o to starają, jest dla nas wielkim problemem ale i drogą.
Każda wygrana to zburzenie kolejnej struktury, której brakuje prawości, PRAWDY i szans na wolny rozwój człowieka.

- Jesteśmy brutalnie szczerzy i konfliktowi.
Zawsze i wszędzie mówimy, co myślimy, a raczej szybciej mówimy niż zdążymy pomyśleć. Mamy wstręt do dyplomacji.
Brak nam oporów, by mówić otwarcie o naszych potrzebach. Natychmiast wykrzyczymy, co czujemy lub co mogą czuć inni w niezdrowej sytuacji.
Przez wielką intuicję i nadmierną szczerość robimy sobie wielu wrogów. Na szczęście mało nam zależy na akceptacji otoczenia.

- My już żyjemy w innym świecie.
Miksujemy różne prądy duchowe tak, by nasza filozofia życiowa znalazła współbrzmienie z ogólnym WIELKIM PORZĄDKIEM. Wybieramy ostatecznie to, co pozwala być spontanicznym i bez krzywdzenia kogokolwiek daje nam szczęście. Ustalamy NOWE, własne reguły i natychmiast się im podporządkowujemy.
Jest to dla nas jedyna droga, by w sposób czysty i prawy czynić to, co dyktuje i serce i rozum.
Przykładem zachęcamy do podobnych przemian innych.


Milosc- Jesteśmy nieprzekupni i odporni na stan posiadania.
Jedyne, co dla nas cenne, to MIŁOŚĆ i nasze ideały. Wypełnia nas bogactwo duchowe.
Świat materii jest tylko tłem. Pieniądz - tylko środkiem.
Osiągając dojrzałość czerpiemy bezpośrednio ze źródła obfitości i w celu tworzenia RAJU NA ZIEMI łatwo zdobywamy każdą sumę.
Równie łatwo ją wydajemy, bo zbędne są nam rezerwy, rzadko gromadzimy coś na zapas. Nie obciąża nas przywiązanie.
Dzięki temu nie można nas przestraszyć BRAKIEM czy STRATĄ czegokolwiek.
Jesteśmy i pozostajemy WOLNI!

- Posiadamy dużą skłonność do ryzyka. Wiemy, że tego, co do nas należy z własnym życiem włącznie, stracić nie można. Konsekwentnie robimy swoje nie oglądając się na nic.

- Wykazujemy się błyskotliwą inteligencją, wyposażoną niekiedy w ostre, satyryczne poczucie humoru.
Dla mnie osobiście to najskuteczniejsza broń, pomocna w nieustannej walce o przeforsowanie naszej wizji świata.

- Jesteśmy szczególnie wrażliwi na przejawy absurdu.
Absurdem jest dla nas wszystko, co jeśli nawet społecznie lub religijnie poprawne, wchodzi w konflikt z Uniwersalnym Praem Kosmosu.
Jakakolwiek dyferencja między Prawdą a rzeczywistością jest dla nas jaskrawo widoczna i drażni nas brakiem logiki! Odruchowo obnażamy wszelki bezsens. zmuszając otoczenie do koniecznych przemyśleń. Niekiedy metodą wstrząsową poruszamy najbardziej ociężałe umysły twardogłowych konserwatystów.
W ten sposób jako całość (wszystkie dzieci indygo) dokonujemy powolnych przemian w myśleniu ludzi na całej planecie.
To niewdzięczna praca. Z tego właśnie powodu wielu postrzega nas wyłącznie jako jednostki konfliktowe, a nasza "wznisła rola" często w tym właśnie punkcie się kończy. Bo jeśli ktokolwiek sądzi, że zmiany pojawią się SAME, przywiezione przez nas w kosmicznych walizkach, jest w błędzie. Przemiana musi dokonać się we wnętrzu każdego człowieka, by stała się wyraźnie odczuwalna w jego życiu, a potem w życiu całej ludzkości.

- Myślimy niemal wyłącznie abstrakcyjnie i zawsze w sposób nowatorski. Nie ma dla nas nic niemożliwego. Mamy niewyczerpane pokłady twórczej energii i liczne talenty. Inspiracje czerpiemy wprost ze Światła, ze snów, z słów zasłyszanych na ulicy...
Nieustannie atakujące nas pomysły pojawiają się w naszych głowach szybciej, niż zdołamy je realizować.
Mnie osobiście wyposażyła w moc idei, snów i dostatków NIEBIESKA NOC (kalendarz Majów, kin 203, na portalu). Dlatego od najmłodszych lat byłam bardzo kreatywna i skora do wynajdowania nowych dróg.
"Umierałam" z frustracji, gdy coś odbierało mi prawo do wprowadzania zmian czy ulepszeń.

- Nie jesteśmy prymusami.
Wysoki iloraz inteligencji w połączeniu z ogromną niezależnością sprawia, że nasza błyskotliwość i talenty gasną podczas nudnych lekcji w szkole. Dla nauczycieli jesteśmy ekscentryczni i niezrozumiali. Mamy opinię zdolnych, ale leniwych. Niektórzy z nas bywają uznani za cierpiących na zespół ADD lub ADHD.
Naprawdę otwarci jesteśmy tylko na Wiedzę, przydatną do samorealizacji. Z pasją rozwiniemy talenty, w które wyposażyła nas Natura. Zmuszeni do nauki przedmiotów zbędnych, odmawiamy koncentracji i uwagi, a gdy nie ma innego wyjścia, chorujemy. (Uzdrowienia wymaga system edukacji.)

orbsy- W naszej obecności często manifestują się różne, bliżej niezbadane zjawiska.
Na zdjęciach pojawiają się najdziwniejsze energie, przedmioty zachowują się w sposób niekonwencjonalny.
Na pewno nie jest z nami nudno.

- W SPRZYJAJĄCYCH WARUNKACH BYTOWYCH jesteśmy radośni, idealistyczni i pełni pomysłów na ulepszenie świata.

Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy zwykłymi ludźmi, podlegamy tym samym uwarunkowaniom astrologicznym, numerologicznym i tak samo obarczeni jesteśmy karmą...
Kieruje nami prawo i pragnienie szczęścia dla siebie w idealnym świecie naszych marzeń.
Wyposażeni w wyjątkową wrażliwość na wszelkie wypaczenia uparcie szukamy sposobu na realizację własnych ideałów. Na tej ścieżce - tak samo jak inni - jesteśmy zmuszeni rozwijać wewnętrzne mistrzostwo. Do doskonałości mamy równie daleką drogę, jak wszyscy.


KIM NA PEWNO NIE JESTEŚMY


Stanowimy zjawisko, które wielu ludzi traktuje na równi ze wszystkim, co paranormalne, a to wielki błąd.
Jasnowidzenie, jasnosłyszenie... przydatne są w pracy egzorcystów czy różnej maści szpiegów (często do poszukiwania osób zaginionych). To praca "na usługach", którymi nie można nikogo skłonić do wielkich przemian.

Prawdą jest, że posługujemy się nad wyraz wyczuloną intuicją, ale to coś inego niż jasnowidzenie.
Uruchamiamy siłę twórczą, która łączy nas bezpośrednio z TWÓRCĄ wszechrzeczy i pośrednicy są nam zbędni. Dlatego żadne z nas nie zostanie nigdy channel-medium. Nasza duchowa niezależność sprawia, że za nic nie oddamy ciała (aparatu mowy, piszącej ręki...) we władanie tak naprawdę nie wiadomo czyje.
W przypadku, gdy istoty z innych wymiarów chcą nam coś przekazać albo - co często się zdarza - POMÓC - mają wolną drogę do świata naszych snów lub gdy jesteśmy otwarci na inspirację podczas medytacji.
Tędy przychodzi do nas mnóstwo ułatwiających życie wskazówek i wiele ostrzeżeń.

Nie jest prawdą, że nasza aura ma kolor indygo. Barwa aury to odpowiednik uczuć i emocji; dysponujemy całą paletą - jak wszyscy. Kolor indygo przeważa tylko w dzieciństwie, gdy w sposób wzmożony tworzymy samych siebie i swój świat.


NASZE ZADANIA


- Musimy zainicjować proces uzdrawiania i transformacji.
Jesteśmy związani z ekologią, prawem, medycyną, parapsychologią... , by od wewnątrz wprowadzić ulepszenia.
Do naszych zadań należy wymuszenie nowego systemu edukacji, który następnie zmieni oblicze struktur społeczno-politycznych.
Własne, najczęściej przykre doświadczenia życiowe i nadmiar pomysłów wskazują nam drogę.

- Staramy się obalić stary system tam, gdzie to konieczne. Dowodzimy, że struktury odarte z PRAWDY nie mają już prawa bytu. Demaskujemy i dążymy do usunięcia przestarzałych konwenansów, bezsensownych przepisów, praw i reguł tam, gdzie ograniczają właściwy rozwój i nic dobrego nie wnoszą. W tym punkcie niezbędny bywa nasz upór i siła.

- Czuwamy, by nowe kierunki nie podlegały starym wypaczeniom.
Dbamy, by obnażyć królestwo jakiejkolwiek manipulacji. Wszelka nowość wtłoczona w stare ramy mistyfikacji, najdrobniejsze oszustwo działa na nas jak przysłowiowa płachta na byka.

- Wielu z nas pomaga innym dotrzeć do naturalnych potencjałów i wewnętrznej Prawdy. Chcemy, by każdy mógł podążać wyłącznie własną ścieżką (nie naszym śladem) i realizować wyłącznie własne cele (nie nasze) - w harmonii z Całością.
Zależy nam ogromnie na rozszerzeniu świadomości wszystkich ludzi na Ziemi. Pragniemy, by każdy człowiek stał się WOLNY.

Przyszliśmy na Ziemie i żyjemy wszyscy razem na jednej planecie. Mało ludzi zdaje sobie z tego sprawę, że każdy z nas pochodzi z innego poziomu świadomości, z innej gwiazdy, z innego systemu planetarnego, czy zupełnie z innej galaktyki.. Każdy z nas ma swoją własną misję.

Poziomy kosmiczne posiadają inne promieniowanie i odmienną wibrację kosmiczną. Mamy poziomy o czystych i niezakłóconych energiach- wysokie i te niższe ciągle mniej doskonałe a najbliżej Ziemi jest poziom astralny, tz czwarty wymiar, gdzie znajduje się cały kosmiczny śmietnik.

Dlatego my ludzie tak dalece różnimy się od siebie.

Każdy z nas nosi w sobie taką wibrację z jakiej przybył, jest częścią swojej ojczyzny-swojego wymiaru albo swojej gwiazdy. Coś podobnego jak na świecie rasy ludzi, narodowość, wspólna kultura, obyczaje, podobieństwo - cechy genetyczne.

Na pierwszy rzut oka widać różnicę między grupami etnicznymi, człowiek biały, kolorowy, mówiący innym językiem, różnice w charakterze. Człowiek nosi w środku swoje własne ziarno- ziarno z kosmosu, z miejsca z którego przybywa. I to jego ziarno kiełkuje wśród nas na planecie Ziemi.

Rzadko ale zawsze na Ziemię przychodziły dusze wysoko zaawansowane, ze specjalną misją. Ludzie, którzy z wielkim poświęceniem służyli planecie Ziemia. Już wspominałam, żyjemy troszkę w dziwnych czasach, na Ziemię zaczyna dochodzić wyższe promieniowanie kosmiczne z planety Alcione (Plejady), nadciąga inne pole magnetyczne, potężne, najsilniejsze jakie zna kosmos. Niosące Złoty Wiek, rozkwit piękna, miłości, dobroci i Wielkiego Bezinteresownego Miłosierdzia. Nadchodzą piękne czasy ale i niełatwe. Wszystko co piękne trzeba najpierw wypolerować- oczyścić, czasami w wielkim ogniu. Znamy obróbkę złota. To również czeka Ziemię i jej mieszkańców, oczyszczenie, transformacja i transmutacja, czyli podniesienie do wyższych energii.

W związku z tym na Ziemi pojawiło się dużo wspaniałych dusz z wyższych wymiarów.
Mają do wypełnienia swoją misję - niosą przesłanie i w swoim ciele bardzo wysokie światło (wibracje). Im z wyższego poziomu dusza przychodzi tym bardziej oddana dla swojej pracy, pełna miłości i miłosierdzia w służbie dla drugiego człowieka.

Dzieci gwiazd - jednoczą się dzisiaj ze sobą, poszukują własnych źródeł.
Pragną pomoc innym. Pracują z wielkim poświęceniem.

Po czym poznasz dziecko gwiazd z dalekich galaktyk ?

- 65% to kobiety, 35% to mężczyźni,
- posiadają inne oczy, tz kocie oczy, zmienne jak kameleon, b.często zielono-niebiesko-szare, ciężko ich określić,
- ludzie o wielkich sercach - charyzmatyków - z dużym magnetycznym przyciąganiem,
- b. wrażliwi na pola elekromagnetyczne,
- posiadają niższą temperaturę ciała,
- często zapadają na choroby przewlekle, najwięcej zatok, i gardła.
- posiadają inny układ żeber i znamiona, znaki z którymi już się rodzą,
- b. wrażliwi na dźwięk, światło, odór,
- mają problemy ze swoimi stawami - opuchnięte -obolałe,
- zwalczają sami najcięższe swoje choroby,
- uwikłani są w całe serie wypadków i okaleczeń. Emocjonalne,
- czują własną misję,
- mają wspaniałe wyczucie prawd kosmosu,
- b. często z powodu zachwiania równowagi hormonów w ich ciele, cierpią na depresję,
- wierzą głęboko, że nie pochodzą z tej planety i czują swoje rodzinne źródło,.
- od wczesnej młodości mają doświadczenia mistyczne, są bardziej religijni, wierzący w Boga.
- posiadają zdolności telepatii między sobą, przyciągają się nawet z dalekich odległości,
- telepatycznie komunikują się ze swoim wyższym źródłem i stamtąd czerpią telepatycznie mądrość,
- często przeżywają OBE,
- wierzą w cuda,
- ich zachowanie przez całe życie wygląda jak małego dziecka, wiecznie radośni i pełni humoru, zachowują się jak elfy, lubią kolorowe ubrania, kamienie szlachetne, kochają przyrodę, zwierzęta, a te lgną do nich,
- wierzą w reinkarnację,
- mają pamięć poprzednich wcieleń i żyć równoległych na tej Ziemi,
- posiadają zdolności uzdrawiające-wyższe wibracje ciała,
- zdolności przewidywania i przepowiadania przyszłości,
- prorocze sny,
- widzą aurę.

Offline

 

#2 2013-12-31 00:58:35

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Beata_Kalinowska napisał:

To  co  napisalm  w poscie  wyrzej  jest  wynikiem  wiedzy  ksiązkowej  wlasnych  doświadczeń  oraz  informacji  ktore  znalazalm  w  necie.
zapraszam  to  wyrażenia  opini  na  ten  temat.
czy  mieliscie  juz  kiedys stycznosc  z okresleniem  dziecko  Indygo?
dzieci  krysztalowe  dopiero  przychodza  na  świat  od  2000rozku wiec  za  duzo  na  ich  temat  jeszcze  nie  mozna  napisać ale  posiadaja  kilka  kilka  charakterystycznych  cech przede  wszystkim  oczy

http://images42.fotosik.pl/99/c38d2be3ff6ddf17.jpg


Nieco mniej, przynajmniej w Polsce, mówi się o Dzieciach Kryształowych. Częściowo wynika to zapewne z faktu, że jest to temat nowszy - tak jak i pokolenie Kryształowe, które zaczęło pojawiac się na Ziemi mniej więcej około roku 2000. Również w ich przypadku, nazwę zapożyczono od koloru aury tych dzieci, opalizującej i bogatej w różnobarwne pastelowe odcienie.

Kryształowe Dzieci wyróżniają się wśród innych już samym wyglądem, ze względu na swe duże, piękne oczy o głębokim, wręcz hipnotycznym spojrzeniu, zdradzającym mądrość tych dzieci wykraczającą daleko poza ich wiek fizyczny. Mają zupełnie inny temperament niż Dzieci Indygo. Są spokojne, szczęśliwe i wyrozumiałe dla innych. Pod wieloma względami są idealne i to one właśnie stanowią cel, do którego zmierza ludzkość w swoim rozwoju. Ich zadaniem jest wskazywanie kierunku i zachęcanie do tej ewolucji poprzez swoje istnienie.

Jedną z cech charakterystycznych Kryształowych Dzieci jest ich sposób komunikowania się. Są to dzieci obdarzone zdolnościami telepatycznymi, dlatego w wielu przypadkach dość późno zaczynają mówić, czasem dopiero w wieku trzech lub czterech lat. Mimo to, ich rodzice nie narzekają na trudności z porozumiewaniem się z nimi. Przeciwnie, dzięki swym Kryształowym Dzieciom uczą się komunikacji na poziomie umysłu. Do porozumiewania się z otoczeniem, poza telepatią, dzieci te wykorzystują własny "język migowy" i dźwięki (również piosenki).

Niestety, zdarza się, że sposób komunikowania się Kryształowych Dzieci oceniany jest jako nieprawidłowy, co może prowadzić do błędnego zdiagnozowania autyzmu. Nie jest przypadkiem, że odkąd na świat zaczęły przychodzić Kryształowe Dzieci, liczba diagnoz stwierdzających autyzm osiagnęła rekordową wysokość. Choć Kryształowe Dzieci są w oczywisty sposób inne, czy trzeba te różnice uznawać za patologiczne? Różnica między dziećmi autystycznymi a Kryształowymi polega na tym, że te pierwsze żyją w swoim własnym świecie, a ich brak kontaktu z innymi ludźmi wynika z obojętności na możliwość komunikacji. W przypadku Kryształowych Dzieci jest wręcz przeciwnie - ich komunikacja jest najbardziej rozwiniętą formą porozumiewania się, a wysoki poziom ich wrażliwości i życzliwości każe im w naturalny sposób przytulać się do smutnych i nieszczęśliwych osób, żeby podzielić się z nimi swoim darem uzdrawiania. Czy takie zachowanie można nazwać obojętnością na drugiego człowieka i kontakt z nim?

Offline

 

#3 2013-12-31 00:58:54

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Beata_Kalinowska napisał:

Dokąd zmierzamy

Dzieci Nowej Ery to przyszłość ludzkości. Celem Dzieci Indygo jest zburzenie starych struktur, a zadanie Kryształowych Dzieci polega na wskazaniu końcowego efektu, do którego powinna zmierzać ludzkość w swej ewolucji. Jedne i drugie dysponują olbrzymim zasobem środków potrzebnych do osiągnięcia ich ważnych celów. Są niezwykle twórcze i uzdolnione, zarówno pod względem artystycznym jak i technologicznym. Chcą się dzielić swymi niezwykłymi darami, a ci, którzy zechcą z nich skorzystać, zyskają szansę przyłączenia się do ich misji, bo zjawisko ludzi Indygo/Kryształowych, będąc kolejnym krokiem w ewolucji ludzkości, daje jednocześnie nadzieję, że wszyscy w jakimś stopniu stajemy się bardziej Indygo i Kryształowi.

Offline

 

#4 2013-12-31 00:59:19

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Beata_Kalinowska napisał:

Termin „dzieci indygo” odnosi się do nowej generacji ludzi, od urodzenia obdarzonych ponadnaturalnymi zdolnościami, takimi jak jasnowidzenie czy czytanie w myślach. Osoby związane z ruchem New Age twierdzą, że dzieci indygo są zwiastunem nowej fali ludzkiej ewolucji.

O superdzieciach zaczęła mówić Nancy Ann Tappe. Twierdząc, że ma zdolność widzenia aury, zauważyła, że od lat 70tych widzi coraz więcej dzieci urodzonych z aurą w kolorze indygo, która to barwa łączona jest z „czakrą trzeciego oka”, nową świadomością. Koncepcja została następnie spopularyzowana przez parę pisarzy, Lee Carrol i Jan Tober, w książce „The Indigo Children: Tha New Kids Have Arrived” opublikowanej w 1999 roku. Według autorów, książka powstała jako rezultat rozmów z tajemniczą istotą zwaną Kyron, której przypisywali niezwykłą, anielską energię.

Poza posiadaniem zdolności paranormalnych, takich jak telepatia, dzieci indygo są także opisywane jako będące w większej łączności ze światem, szybko odkrywające swoją wartość, mające problemy z uznaniem władzy. Eksperci ruchu New Age twierdzą, że dzieci te często doświadczają „wielowymiarowej świadomości i uwagi”. Wydają się one być nastawione antyspołecznie, jeśli nie ma w pobliżu kogoś, kto by je zrozumiał. Negują wszelkie systemy oparte na bezdyskusyjnym autorytecie, frustruje je brak pola dla kreatywnego myślenia. Nie są w stanie przystosować się do norm i rytuałów, nie reagują na próby wywołania w nich poczucia winy. Nie znoszą stania w kolejce. Nieustannie buntują się przeciwko władzy, której nie uznają i nie szanują. Poza tym są wyjątkowo inteligentne, kreatywne i empatyczne. Są wyjątkowo pewne siebie i nic nie jest w stanie zagrozić ich poczuciu wartości.

Wielu zwolenników teorii istnienia dzieci indygo twierdzi, że rosnąca liczba dzieci ze zdiagnozowanymi ADD (zespół zaburzeń uwagi) i ADHD (zespół nadpobudliwości psychoruchowej z deficytem uwagi) nie jest przypadkiem. Ich zdaniem większość tych dzieci, to nierozpoznane dzieci indygo, zmuszone do funkcjonowania z tymi etykietkami w systemie społecznym, do którego zwyczajnie nie pasują. Farmakoterapia, opierająca się na różnych środkach psychoaktywnych, odbiera dzieciom indygo wiele z ich niezwykłych zdolności, a także kreatywność myślenia i wysoką samoocenę.

Z drugiej strony naukowcy twierdzą, że teoria dzieci indygo jest bezpodstawna i nieweryfikowalna. Poza tym wiara, że buntownicze dziecko jest obdarzonym niezwykłymi zdolnościami człowiekiem o wyższej świadomości, może pozbawić je szansy na terapię rzeczywistych zaburzeń. Rodzice wolą określać swoje dziecko jako „indygo”, a nie z ADHD.

Według wyznawców New Age, dzieci indygo pojawiły się, aby odmienić ten świat na lepszy. Ze swoją rozwiniętą świadomością i kreatywnością mają pomóc zaprowadzić pokój i przyjaźń. Przynoszą nadzieję.

Wierzyć czy nie wierzyć? Ponoć od 2000 roku zaczęły pojawiać się dzieci kryształowe… Jeszcze potężniejsze od indygo.

Offline

 

#5 2013-12-31 00:59:38

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Beata_Kalinowska napisał:

KRYSZTAŁOWE DZIECI
DOREEN VIRTUE


http://images45.fotosik.pl/103/178bfb611c194d05.jpg


Szczegóły:
192 stron(y)
wydawnictwo: Studio Astropsychologii, 2008

KRYSZTAŁOWE DZIECI
Opis produktu:
Dr Doreen Virtue osiągnęła znaczącą pozycję na polskim rynku literatury psychologicznej i ezoterycznej. Stało się to dzięki takim głośnym książkom, jak "Dzieci Indygo", "101 Aniołów" oraz "101 Wróżek". Wkrótce ukażą się kolejne. Wszystkie wymienione książki wydało Studio Astropsychologii. Uwagę zwraca fakt, że Doreen Virtue jest parapsychologiem i osobą jasnowidzącą. Te zdolności przekazywane są w jej rodzinie. Doreen jest metafizykiem w czwartym pokoleniu. Uzyskała też klasyczne wykształcenie psychologiczne i pracowała z młodzieżą uzależnioną. Jest autorką kilkunastu książek o tematyce psychologicznej i ezoterycznej, które zostały przetłumaczone na wiele języków świata. Swoje seminaria i warsztaty prowadzi między innymi w USA, Anglii i Australii. Jej nowatorskie koncepcje, dotyczące Nowych Generacji Dzieci, przyciągają licznych słuchaczy i uczestników. Badacze, psychologowie, przedstawiciele nauk ezoterycznych w latach 90-tych ubiegłego wieku zwrócili uwagę na niezwykłe cechy nowego pokolenia dzieci. Pierwszej, wyróżniającej się grupie nadano nazwę Dzieci Indygo. To określenie wiązało się z charakterystyczną, niebieską aurą, która otaczała te małe istoty. Dzieci Indygo były pionierami i wojownikami, którzy przy pomocy duchowych środków mieli oczyścić otoczenie z negatywnych energii i przygotować ludzkość do wkroczenia w Erę Wodnika. Doreen Virtue zaobserwowała, że od roku 1995 zaczęli pojawiać się na Ziemi przedstawiciele nowej generacji, nazwanej przez nią Dziećmi Kryształowymi (lub "Kryształami"). Te dzieci mają szereg charakterystycznych cech: - Duże oczy o charakterystycznym spojrzeniu - Żywo przejawiają swoje uczucia - Stosunkowo późno zaczynają mówić - W komunikacji używają telepatii - Są wypełnione miłością - Mają żywe połączenie z naturą i ze zwierzętami - Wykazują zdolności uzdrowicielskie - Umieją posługiwać się kryształami i szlachetnymi kamieniami - Mają częste kontakty aniołami i duchowymi przewodnikami - Mogą mieć wspomnienia z poprzednich wcieleń Wymienione cechy autorka omawia w poszczególnych rozdziałach książki. Doreen uważa, że Kryształowe Dzieci zainspirowały ją do napisania książki, zwracając się do niej w tej sprawie na drodze telepatii. Virtue przeprowadziła wywiady z rodzicami i dziadkami Kryształowych Dzieci. Książka opiera się na rzetelnym materiale informacyjnym i na licznych przykładach zachowań Kryształów. Pod wpływem lektury książki budzi się nadzieja, że dzięki nowym pokoleniom niezwykłych dzieci stanie się możliwe na naszej planecie życie szczęśliwe, przesycone miłością i pokojem. Komunikacja zaś będzie opierać się na intuicji i języku serca. Dzięki tej książce będziesz mógł sprawdzić czy twoje dziecko, a może dziecko twego sąsiada zaliczyć można do grona cennych Kryształów. Tak wiedza jest niezbędna, by móc tym dzieciom zapewnić właściwą opiekę i wychowanie. Książka ważna i niezbędna dla każdego rodzica, wychowawcy, terapeuty oraz nauczyciela

Offline

 

#6 2013-12-31 00:59:59

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Czarna napisał:

Swietny artykuł dzieki Beatko

Offline

 

#7 2013-12-31 01:00:24

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Weronika napisał:

Bardzo interesujące artykuł Beatko*. Dzieci Indygo i Kryształowe, to bardzo ciekawy temat i od zawsze mnie ciekawił.Dzięki

Offline

 

#8 2013-12-31 01:00:46

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

Beatrycze80 napisał:

ja jestem  100%  dzieckiem INDYGO
a mojedziecko  ma  cechy  Kryształowego jednak  obecnie  jest  zbyt  małe  by  to  jednoznacznie  stwierdzic:)
Przede  wszystkim  na  Oczy  Dziecka  kryształowego  takie  wielkie  i  charakterystyczne  gdzie  nie  pójde  wszyscy  na  to  zwracaja  na  to  uwagę  .

Offline

 

#9 2013-12-31 01:01:10

Anna Bettil

Udzielajacy się

48454062
Zarejestrowany: 2013-12-27
Posty: 207
Punktów :   

Re: DZIECI INDYGO I KRYSZTAŁOWE

ANNA.K napisał:

A ja jestem dzieckiem delfinem  :wink:

Offline

 
Tutaj możesz wpisać treść, która ma sie ukazać w stopce forum.

Stopka forum

RSS
Powered by PunBB
© Copyright 2002–2008 PunBB
Polityka cookies - Wersja Lo-Fi


Darmowe Forum | Ciekawe Fora | Darmowe Fora
sprzedaż paletek dyskowców poznan ravia.eu poradnik woj body siatkówka bukowno rozdział 11 tom 1 lalka www.notabene.pun.pl